statystyki

Prawo jazdy? Nie, dziękuję. Wolę jeździć autobusem

autor: Tomasz Żółciak03.03.2014, 07:03; Aktualizacja: 03.03.2014, 08:50
Nauka jazdy - plac manewrowy.

Nauka jazdy - plac manewrowy.źródło: ShutterStock

W niektórych ośrodkach egzaminacyjnych chętnych jest tak mało, że teorię i praktykę można zdawać w dniu zapisu. Przedstawiciele wojewódzkich ośrodków ruchu drogowego (WORD) oraz szkół jazdy zgodnie przyznają – takiego kryzysu w branży nie było jeszcze nigdy w historii. W efekcie pracę tracą i egzaminatorzy, i instruktorzy. A ośrodki szkolenia imają się wszelkich sposobów, aby przyciągnąć klientów – organizują promocje, dni otwarte i się konsolidują.

Reklama


Reklama


Jak opowiada dyrektor katowickiego WORD Roman Bańczyk, na egzamin czeka się teraz nie dłużej niż 2–3 dni. – Trafiają się takie dni, że można jeszcze tego samego dnia zdawać i teorię, i praktykę. W przeszłości na egzamin czekało się tygodniami – przyznaje. Brak chętnych zmusił katowicki ośrodek do szukania oszczędności. – W tym roku sześć osób jest w okresie wypowiedzenia, dwie już odeszły, a kolejnym dwóm skończyły się umowy na czas określony – mówi Bańczyk. Pytany, czy na tym redukcje się zakończą, zachowuje ostrożność: – Sytuacja jest nieprzewidywalna.

Jak wynika z naszych rozmów z przedstawicielami WORD, doszło już nawet do tego, że egzaminatorzy są po cichu namawiani przez kierownictwo ośrodków do tego, aby łagodniejszym okiem patrzyli na zdających, którzy popełniają drobne błędy. Wszystko w trosce o poprawę statystyk zdawalności i lepszy wizerunek. – Poprosiliśmy egzaminatorów, by stawali frontem do klienta. Ci, którzy nie chcieli się dostosować, zostali zwolnieni – mówi nam jeden z dyrektorów WORD. W ostatnią sobotę WORD w Katowicach zorganizował dni otwarte dla potencjalnych kandydatów. Można było zdawać próbny test i spróbować swoich sił na placu manewrowym.

O przetrwanie walczą też ośrodki szkolenia kierowców – w całym kraju jest ich ok. 9 tys. Promocje, jakie organizują, to już codzienność. Jedna z takich szkół zachęca do zapisywania się grupami – sześć osób może przejść kurs za 1099 zł od osoby. „Oszczędzacie łącznie 1200 zł!” – przekonuje szkoła. Dodatkowym wabikiem ma być możliwość rozłożenia płatności na nieoprocentowane raty. – Musimy walczyć o kursantów. W kraju jest nadpodaż szkół jazdy, dlatego padamy jak muchy – przyznaje właściciel jednego z takich ośrodków.

Zdaniem naszych rozmówców przyczyny kryzysu w branży są co najmniej dwie. Pierwsza to coraz bardziej odczuwalny niż demograficzny, który siłą rzeczy powoduje, że kursantów jest mniej niż jeszcze kilka lat temu. Drugi to nagłaśniany przez media problem nowych egzaminów, które obowiązują od stycznia ubiegłego roku. – W ostatnim roku do egzaminów podchodzili chyba tylko ci, którzy naprawdę musieli, albo prawdziwi pasjonaci motoryzacji. Cała reszta wstrzymywała się, mając nadzieję, że egzamin teoretyczny zostanie uproszczony – twierdzi Paweł Tomaszek z sieci szkół Akademia Auto Świat.

Pogrążony w recesji rynek zaczyna się konsolidować. Podobnie jak w branży spożywczej, tak i tu pojawiają się pomysły działania w ramach franczyzy. Akademia Auto Świat chce w ciągu trzech lat pozyskać do współpracy ok. 150 szkół jazdy. Kluczem do sukcesu ma być profesjonalizacja branży. – Ogólnie obowiązująca zasada mówi, że kursantów uczy się tylko po to, aby zdali egzamin. A potem bywa różnie. Zbyt często instruktorami jazdy zostają osoby z przypadku, które przechodzą jedno szkolenie i przez kolejne lata uczą po swojemu. My chcemy sprofesjonalizować ten rynek, podnosić kompetencje instruktorów i szkolić kursantów według ujednoliconych, wysokich standardów – przekonuje Tomaszek. Może zatem w przyszłości kierowców będzie mniej, ale za to będą znacznie lepiej wyszkoleni.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • MW(2014-03-03 07:42) Odpowiedz 00

    W sumie nie dziwota. Kretyński system. Wiadomo że nawet jak ktoś zda egzamin to nie znaczy że jest od razu kierowcą. Kierowcą jest się przynajmniej po 100 tyś. kilometrów w "tyłku". Czyli praktyka, praktyka i jeszcze raz praktyka. A tę najlepiej zdobywać jeżdżąc. W okresie próbnym pod okiem innego kierowcy (zazwyczaj rodzica). W bardziej cywilizowanych krajach jest to wszystko uwzględniane. Łącznie z tym, że końcowy egzamin można zdawać swoim autem.

  • Adamm(2014-03-03 17:49) Odpowiedz 00

    Tak to jest jak pytania egzaminacyjne i jazdę wymyślają IDIOCI!!! Większość tych DOWNÓW sama nie potrafi jeździć a chcą uczyć innych!! MACIE CO CHCIELIŚCIE!!

  • Romet/Junak/Zipp(2014-03-14 11:31) Odpowiedz 00

    Chciałbym przypomnieć, że osoby urodzone przed 18 stycznia 1995 nadal mogą poruszać się motorowerami bez żadnych uprawnień i bez konieczności użerania się z bandą złodziei z WORD.

  • koks(2014-04-04 22:46) Odpowiedz 00

    chcę zrobić kurs na kat.A i u mojej okolicy jest 12 ośrodków i żaden nie prowadzi szkoleń bo niema chętnych a cena za kurs od 1,500-2tyś złodziejstwo normalnie

  • Źle życzący(2014-03-05 14:55) Odpowiedz 00

    I ch... Wam w pewną część ciała. Robiliście z ludzi idiotów - teraz Wam dziękują. Na bezrobocie - precz!!!
    Zamiast uczyć jak uniknąć wypadków, jak być dobrym i przewidującym kierowcą - bezsensowna teoria i robienie pieniędzy na zdającym.

  • POLAK(2014-03-05 09:34) Odpowiedz 00

    osrać wordy a zdawać na ukraine bez problemu a najmądrzejsi niech idą na puszki egzaminatorzy z przyjaciułki wycięci!!!

  • fachura(2014-03-04 17:55) Odpowiedz 00

    zabjców szkolicie

  • B(2014-03-04 13:32) Odpowiedz 00

    A skąd nagłe zdziwienie tym faktem? Przecież to było wiadomo że zainteresowanie spadnie. Raz że niż demograficzny, dwa że trudniejsze egzaminy. No i przede wszystkim opłaty za egzamin, jak się zdaje po kilka razy to całkiem spora sumka się uzbiera, a wiadomo że nikomu się nie przelewa. Poza tym w dużych w miastach da się żyć bez prawka, gorzej jak ktoś mieszka gdzieś poza lub na peryferiach i musi dojeżdżać do pracy lub też ma pracę w której prawo jazdy jest niezbędne. W sumie to ludzkość do końca 19-ego wieku radziła sobie doskonale bez samochodów to i dalej sobie poradzi :-D

  • rylec(2014-03-03 21:42) Odpowiedz 00

    Dobre wieści od 20 lat oczekiwane, zarżnęli złotą kurę przy udziale czynnym MO.

  • Iwona(2014-03-03 20:55) Odpowiedz 00

    Szkolić powinni ci, którzy potem egzaminują i np. po trzech niezdanych egzaminach, powinni zwracać pieniądze za szkolenie, bo przecież źle wyszkolili. A tak, to jedni mogą zwalać winę na drugich, bo na pewno nie są winni kandydaci na kierowców, gdyż nie jest możliwe, aby większość społeczeństwa, to były takie matoły, ze nie potrafią nauczyć się prowadzić samochodu.

  • polak(2014-03-03 20:48) Odpowiedz 00

    trzeba tych idiotuw wysłoć na puszki to zmądrzeją

  • Czas na emigrację(2014-03-03 19:56) Odpowiedz 00

    Przykre , ale już nie długo wszystko będzie lepiej zrobić poza granicami naszego kraju.

  • grzes(2014-03-03 19:49) Odpowiedz 00

    W polsce egzamin to idiotyzm chca tylko zarobic

  • temida(2014-03-04 01:33) Odpowiedz 00

    A czego oni spodziewali sie? Że egzamin trzeba zdawać po kilka razy i za każdy płacić???
    Teraz kazdy obraca złotówke w ręce po kilka razy nim ją wyda, a oni chcą nabijać sobie kabzy?
    PAZERNOŚĆ NIGDY NIE POPŁACA. No to teraz mają za swoje...

  • Anka(2014-03-03 17:39) Odpowiedz 00

    Ludzie zmądrzeli.Zamiast płacić po x razy,stresować się ,bez żadnej gwarancji,że zda się prawko ,rezygnują.Niedawno w Polsce egzamin na prawko przypominał egzamin na pilota myśliwca,teraz zamienili go egzaminem na astronautę. Bo w Polsce auto to nie jest zwykłą rzecz,według władzy auto to status ,za który słona trzeba płącić.I w końcu przegieli.

  • czarny(2014-03-03 08:36) Odpowiedz 00

    Niech mają pretensje do naszych mądrych inaczej głów z Wiejskiej, a nie do zwykłych ludzi, którym nie w smak zdawać po x razy i tracić pieniądze.
    Chyba tylko w Polsce jest tak utrudniony egzamin na prawo jazdy.
    Chyba, że ta ustawa powstała w zamyśle po to, żeby doprowadzić do bankructwa WORDy, a na ich miejsce wprowadzić jakiś biznesik zarządzany przez krewnych i znajomych królika.

  • end(2014-03-03 16:40) Odpowiedz 00

    Nareszcie zmierzamy do normalności w zdawaniu na prawo jazdy, a będzie jeszcze lepiej. Czekałem, czekałem i się doczekałem. Przez pazerność i głupie nabijanie sobie kieszeni kasą kursanta nastała sytuacja całkiem odwrotna. Społeczeństwo zrozumiało, że chciwych można przechytrzyć i to zrobiło. Wkrótce prawo jazdy będzie można zrobić po tak zwanych kosztach. Z niecierpliwością na to czekam.

  • helka(2014-03-03 16:25) Odpowiedz 00

    Jest na to sposób. Wprowadzić przymus /demokratyczne głosowanie w Sejmie/ zdawania egzaminów dla wszystkich pomiedzy 16 a 85 rokiem życia. W dupokracji to wszystko możliwe.

  • guzik(2014-03-03 15:17) Odpowiedz 00

    A może by tak na kursach i egzaminach wprowadzić normalność?

  • 623lik(2014-03-03 14:50) Odpowiedz 00

    To jest namawianie do popełnienia przestępstwa cyt. "Doszło już nawet do tego, że egzaminatorzy są po cichu namawiani przez kierownictwo ośrodków do tego, aby łagodniejszym okiem patrzyli na zdających, którzy popełniają drobne błędy. A zwolnienie tych pracowników to już jest delikatnie rzecz ujmując prześladowanie!

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama