•  Polska przegrywa sprawy przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka
  •  Prawnicy wskazują na fatalną praktykę stosowania przepisów
  •  Sądy nie mogą bezkrytycznie uwzględniać wniosków prokuratorskich

Polska przegrała już kilkadziesiąt spraw przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka dotyczących stosowania tymczasowego aresztu. Według niego często są one bezzasadne i trwają zbyt długo.

Trybunał zajmie się aresztami

Zgodnie z kodeksem postępowania karnego, sąd może zastosować tymczasowe aresztowanie na okres nie dłuższy niż trzy miesiące. Na wniosek prokuratora sąd pierwszej instancji może przedłużyć tymczasowe aresztowanie na łączny okres do 12 miesięcy. Łączny okres stosowania tymczasowego aresztowania do chwili wydania pierwszego wyroku przez sąd pierwszej instancji nie może przekroczyć dwóch lat. Polskie prawo dopuszcza jednak stosowanie aresztu przekraczającego dwa lata.

Trybunał Konstytucyjny w grudniu 2007 r. wszczął postępowanie w sprawie skargi mężczyzny przebywającego w areszcie już ponad dwa lata. Do skargi przystąpił rzecznik praw obywatelskich. Zdaniem skarżącego, jak i RPO, art. 263 par. 4 k.p.k. prowadzi do możliwości przedłużania bez końca tymczasowego aresztu w oparciu o ocenne i nieostre przesłanki.

- Zdarza się, że areszt tymczasowy trwa kilka razy dłużej niż maksymalna granica dwóch lat - mówi Marek Antonii Nowicki, były prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

- Uważam, że powinny być określone górne terminy trwania aresztów, powyżej których nie byłoby można go przedłużać - mówi prof. Marian Filar z Uniwersytetu im. Mikołaja Kopernika w Toruniu, obecnie poseł.

Dodaje, że areszt tymczasowy nie powinien trwać dłużej niż sześć miesięcy. Należy pozostawić możliwość zastosowania dłuższego aresztu, ale powinno być to możliwe jedynie za zgodą sądu wyższej instancji w powiększonym składzie i w bardzo wyjątkowych okolicznościach.

Przepisy k.p.k. stanowią, że areszt tymczasowy powinien być stosowany jedynie w ostateczności, gdy żaden z pozostałych środków zapobiegawczych nie zabezpieczy prawidłowego toku postępowania.

Zbyt długi i bezzasadny

- Generalnie przepisom dotyczącym stosowania tymczasowych aresztów nie mam nic do zarzucenia. Fatalna jest natomiast praktyka ich stosowania - wskazuje prof. Marian Filar.

- Powinny istnieć sztywne ramy czasowe tymczasowych aresztów. Wyjątek można zrobić jedynie w przypadku przestępczości terrorystycznej, zorganizowanej czy też zabójstwa. Od sądów wymagałbym, aby nie stosowały tymczasowych aresztów bezmyślnie i bezkrytycznie - mówi prof. Piotr Kruszyński z Uniwersytetu Warszawskiego.

Sądy uwzględniają dziś ponad 85 proc. prokuratorskich wniosków o zastosowanie aresztu lub jego przedłużenie.

- Powinny one każdy przypadek oceniać indywidualnie i w uzasadnionych przypadkach nawet skracać wnioskowany przez prokuratora areszt - mówi Marek Celej, sędzia Sądu Okręgowego w Warszawie.

Strasburg pyta ministra

Ponad 80 proc. spraw w Strasburgu dotyczących tymczasowego aresztowania kończy się przegraną Polski. W grudniu 2007 r. ETPCz wystosował do polskiego rządu zapytaniew sprawie praktyki w stosowaniu aresztów tymczasowych. Do końca kwietnia 2008 r. rząd musi przedstawić Trybunałowi kompleksowe sprawozdanie o stosowaniu aresztu.

Katarzyna Rychter

katarzyna.rychter@infor.pl