Ministerstwo Sprawiedliwości finalizowało prace nad zmianami zmierzającymi do wprowadzenia maksymalnych stawek opłat za czynności adwokackie i radcowskie. Kilka miesięcy wcześniej minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro wyraził opinię, że należy wprowadzić zasady przyzwoitości, jeśli chodzi o honoraria adwokackie, bo leży to w interesie publicznym. Powstaje pytanie o definicję interesu publicznego w tej kwestii, a ponadto czy maksymalne stawki proponowane przez ministra są rzeczywiście niezbędne do jego realizacji.

Granice wolności gospodarczej

Koncepcja maksymalnych stawek opłat za usługi adwokackie i radcowskie stanowi niezaprzeczalnie ingerencję w wolność działalności gospodarczej zagwarantowaną w art. 20 Konstytucji RP. Adwokaci i radcowie prawni jako przedsiębiorcy - według ustawy o swobodzie działalności gospodarczej - są adresatami tej wolności. Wolność działalności gospodarczej ma walor zasady konstytucyjnej. Oznacza to, że rozwiązania ustawowe powinny służyć jej jak najpełniejszemu urzeczywistnieniu. Poza tym, ścisłej reglamentacji podlegają wszelkie formy jej ograniczania. Podobnej ochronie podlega także wolność wykonywania zawodu (art. 65 ust. 1 Konstytucji RP), z której korzystają również adwokaci i radcowie prawni. Wolność wykonywania zawodu to także wolność ustalania stawek za swoje usługi.

Ingerencja państwa w korzystanie z wolności gospodarczej może być zgodna z ustawą zasadniczą jedynie wówczas, gdy przybiera formę ustawową i służy realizacji ważnego interesu publicznego (art. 22 Konstytucji RP). Propozycje dotyczące maksymalnych stawek wynagrodzenia adwokatów i radców prawnych mają - wedle słów ministra sprawiedliwości - realizować ważny interes publiczny polegający na zapewnieniu szerszego dostępu do pomocy prawnej, szczególnie najuboższym.

Zatem czy konstytucyjnie dopuszczalna jest realizacja tego celu w drodze wprowadzenia urzędowego cennika opłat adwokackich i radcowskich? Po drugie, czy ograniczenie wysokości stawek pobieranych przez profesjonalnych pełnomocników jest rzeczywiście jedyną drogą do zwiększenia dostępności pomocy prawnej?

Standardy rodem z PRL-u

Propozycja ustanowienia maksymalnych stawek za czynności adwokatów i radców prawnych dowodzi niezrozumienia podstawowych zasad rządzących gospodarką rynkową. Wprowadzenie ustawowego cennika za usługi adwokackie czy radcowskie nie tylko zaprzecza istocie gospodarki rynkowej, ale także narusza istotę wolności gospodarczej. Warto przypomnieć, że stawki maksymalne (ustalane przez ministra sprawiedliwości) obowiązywały w okresie PRL-u, a więc wówczas, gdy nie było mowy o wolności gospodarczej.

Wprowadzenie ścisłego, ustawowego reżimu wynagradzania adwokatów i radców prawnych może być także traktowane jako przejaw ich dyskryminacji w stosunku do innych przedsiębiorców. Nie ma bowiem takiej istotnej cechy, która uzasadniałaby tak daleko idące różnicowanie warunków prowadzenia przez nich działalności gospodarczej. W szczególności nie jest taką cechą przymus adwokacko-radcowski w niektórych sprawach. Dotyczy on bowiem stosunkowo nielicznych czynności, a poza tym jego skutki łagodzi możliwość ubiegania się o ustanowienie pełnomocnika z urzędu.

Inaczej sytuacja przedstawia się w odniesieniu do notariuszy. Wydają oni dokumenty urzędowe, a w wielu przypadkach, ustawodawca zastrzega formę aktu lub protokołu notarialnego dla dokonania określonych czynności. Stąd też, limitowanie wysokości opłat pobieranych za czynności notarialne jest w pełni uzasadnione.

Próby poważnej ingerencji w treść stosunków prawnych łączących adwokatów czy radców z podmiotami przez nich reprezentowanymi godzi również w zasadę swobody umów - jedną z fundamentalnych zasad prawa cywilnego. Jej składnikiem jest możliwość swobodnego ustalenia przez strony umowy jej podstawowych warunków takich jak cena (wynagrodzenie) czy sposób płatności.

Państwo idzie na skróty

Tak daleko idących propozycji ograniczenia wolności gospodarczej adwokatów i radców prawnych nie można uzasadnić potrzebą realizacji ważnego interesu publicznego, o którym mowa w art. 22 Konstytucji RP.

Zgodnie z utrwaloną linią orzeczniczą Trybunału Konstytucyjnego, ograniczenia wolności gospodarczej są dopuszczalne, gdy w konflikcie z inną konstytucyjną zasadą, rachunek aksjologiczny przeważa na korzyść ograniczenia. Konieczne jest jednak zachowanie zasady proporcjonalności ograniczenia oraz zakazane jest ingerowanie w istotę wolności gospodarczej.

Dostęp do pomocy prawnej

Upowszechnienie dostępu do pomocy prawnej, szczególnie dla osób niezamożnych, stanowi wartość, która powinna być realizowana przez organy władzy publicznej. Jest to tzw. pozytywny obowiązek państwa wynikający z prawa do sądu gwarantowanego w art. 45 Konstytucji RP. Państwo po prostu musi przeznaczyć pewne środki na zapewnienie nieodpłatnej pomocy prawnej.

Nie może być jednak tak, że państwo obarcza realizacją tego obowiązku adwokatów i radców prawnych poprzez narzucenie im cennika świadczonych usług prawnych. Narusza to nie tylko istotę wolności gospodarczej. Ogranicza to również korzystanie z tej wolności w sposób, który nie jest niezbędny do realizacji zamierzonego celu. Ponadto, nakłada na adresatów wolności gospodarczej obciążenia, które nie pozostają w rozsądnej relacji do realizowanego celu. Godzi zatem w zasadę proporcjonalności ograniczeń praw lub wolności.

Państwo ma szereg innych instrumentów, dzięki którym może zapewnić szerszy dostęp do profesjonalnej pomocy prawnej. Pomysł administracyjnego ustalania cen usług prawnych oznacza pójście w tej niezwykle ważnej sprawie na skróty.

Pomysł ministra sprawiedliwości przysłuży się zapewne wzrostowi jego politycznej popularności. Szansa na to, by stał się on obowiązującym prawem jest jednak minimalna. Tamą dla tego typu inicjatyw będą zawsze przepisy konstytucji. Nawet najsilniejsza polityczna wola nie pozwoli na zinterpretowanie ich wedle życzeń rządzących. Dlatego warto, by minister sprawiedliwości zakończył tę, kolejną już wojnę ze środowiskami prawniczymi, zanim się na dobre rozpęta.

Wprowadzenie ustawowego cennika za usługi adwokackie czy radcowskie nie tylko zaprzecza istocie gospodarki rynkowej, ale także narusza istotę wolności gospodarczej

Adam Bodnar, Dawid Sześciło

prawnicy z Programu Spraw Precedensowych Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka