Jak mówi DGP Krystyna Twardowska, rzecznik prasowy KRRiT, w 2012 r. rada rozpatrzyła 31 388 takich wniosków abonentów. Do 10 sierpnia 2013 r. liczba rozpatrzonych podań wyniosła już 20 833. Twardowska nie zdradza, ile jeszcze czeka na rozpatrzenie.

W kolejce jest nasza czytelniczka pani Krystyna. Gdy listonosz przyniósł list polecony, w którym poczta wezwała ją do zapłaty zaległości, licząc od 2008 r., okazało się, że jej dług wynosi ponad 1200 zł – tyle, ile jej miesięczna emerytura.

Zadzwoniła pod wskazany w liście numer, by dowiedzieć się, że może odwołać się do KRRiT. Tak zrobiła i czeka już miesiąc na odpowiedź. Ma nadzieję, że urząd umorzy jej zaległość, tym bardziej że abonament karnie opłacała przez kilkadziesiąt lat aż do emerytury.

– Dziś państwo nagradza mnie za moją naiwność – podsumowuje.

Szansa na pozytywną reakcję rady jest spora.

– Decyzje odmawiające umorzenia stanowią zaledwie ok. 1 proc. wszystkich. Zdecydowanie więcej umarzamy lub rozkładamy na raty, niż nie umarzamy – mówi Krystyna Twardowska i przypomina, że uprawnionymi do zwolnienia od opłat abonamentowych są tylko osoby, które ukończyły 75. rok życia; zaliczone do I grupy inwalidzkiej; kombatanci, będący inwalidami wojennymi lub wojskowymi. Uprawnienie takie posiadają też osoby, które ukończyły 60 lat i mają prawo do emerytury, ale jej wysokość nie może przekraczać miesięcznie 50 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

– Osoby uprawnione do zwolnienia od opłat abonamentowych, by uzyskać to zwolnienie, zobowiązane są do przedstawienia w urzędzie pocztowym dokumentów potwierdzających uprawnienie do zwolnienia oraz oświadczenie – dodaje rzeczniczka krajowej rady.

Zwolnienie od opłat abonamentowych przysługuje dopiero od pierwszego dnia miesiąca następującego po tym, w którym dopełniono tych formalności.

Mec. Konrad Łaski z Kancelarii Łaski i Wspólnicy przypomina z kolei, że zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego na rozpatrzenie spraw nieskomplikowanych urząd co do zasady ma miesiąc.

201,40 zł wynosi roczny abonament za RTV