„Podjęte dotychczas tzw. działania nadzorcze budziły poważne zastrzeżenia środowiska sędziowskiego. Ostatnie inicjatywy nowelizacji ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych idą znacznie dalej. Projekt „poselski” zmiany pr.u.s.p. przewiduje rozwiązania umożliwiające wkraczanie w zakres orzekania” – alarmuje „Iustitia”.

Chodzi o kontrowersyjny projekt posłów PO, który przewiduje, że minister sprawiedliwości w ramach nadzoru będzie miał prawo wglądu w czynności sądów, w tym do akt toczących się spraw. Będzie mógł także żądać wyjaśnień, usunięcia uchybień, jak również być na rozprawie, która toczy się z wyłączeniem jawności. Posłowie chcą wręcz, aby zewnętrzny nadzór administracyjny ministra nad sądami objął także „analizę i ocenę stosowania prawa przez sądy”. Tymczasem analizą stosowania prawa zajmuje się obecnie Sąd Najwyższy.

„Wbrew stanowisku Ministerstwa Sprawiedliwości, planowany nadzór nad działalnością sądów powszechnych nie rozwiąże problemów funkcjonowania sądownictwa w Polsce. Akcentowana szybkość postępowania nie może być jedynym kryterium przy ocenie wymiaru sprawiedliwości. Istotą działalności sądów jest orzekanie sprawiedliwe” – przypominają sędziowie.

Iustitia podkreśla, że dotychczas nie wyeliminowano niewłaściwych praktyk nadzorczych, a zapowiadane dalsze kroki zmierzają do całkowitego wypaczenia zasad sprawiedliwego orzekania. „Postulujemy zajęcie się tym zagadnieniem przez Krajową Radę Sądownictwa, albowiem środowisko sędziowskie nie ma własnej formalnej reprezentacji” – apeluje stowarzyszenie.

„Iustitia” przypomina także, że proponowane planowanie wyników statystycznych w oparciu o odgórne wskazania minimalnej liczby spraw na wokandzie, częstotliwości ich wyznaczania, czasu trwania sprawy itp. stoją w sprzeczności z ustawowymi zasadami prowadzenia postępowań sądowych. „Podstawowym gwarantem sprawiedliwości jest sędzia, który nie powinien orzekać pod presją oczekiwań statystycznych promowanych przez władzę ustawodawczą i wykonawczą” – czytamy w stanowisku.