Urzędnicza niefrasobliwość mogła wpędzić przedsiębiorców w poważne tarapaty. W grudniu weszło w życie nowe rozporządzenie w sprawie wykazu robót budowlanych (Dz.U. z 2012 r. poz. 1372). Wylicza ono prace, które w przetargach są uznawane za roboty budowlane. To ważne, bo zupełnie inaczej traktuje się usługi i dostawy. Różnica dotyczy przede wszystkim progów unijnych.

Przy usługach i dostawach zamawiający musi stosować zaostrzone procedury przetargowe już od 130 tys. lub 200 tys. euro (w zależności od tego, czy chodzi o administrację centralną, czy samorządową). Przy robotach budowlanych pod bardziej rygorystyczny reżim podpada dopiero od 5 mln euro.

Techniczny błąd mógł mieć daleko idące skutki

Techniczny błąd mógł mieć daleko idące skutki

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W rozporządzeniu najważniejszy jest załącznik z tabelą, w której wyliczone są prace stanowiące roboty budowlane. W jednej z rubryk wskazuje się je słownie, w innej stosuje się kody CPV, czyli wspólnego słownika zamówień. Wprowadzono je w całej Unii Europejskiej dla uproszczenia życia zarówno organizatorom przetargów, jak i startującym w nich przedsiębiorcom. Konkretnym numerom odpowiadają konkretne zamówienia, przez co wykonawcom łatwiej je opisać.

Właśnie w rubryce z kodami CPV popełniono błąd. Chodzi o sekcję „Budownictwo ogólne oraz inżynieria lądowa i wodna”. Wskazano, że dotyczy ona kodu 45210000, czyli „Robót budowlanych w zakresie budynków”. Po nim następuje sformułowanie „z wyjątkiem”, a po nim od czterech myślników wskazano kody, które miałyby zostać wyłączone z tej sekcji. Wśród nich zaś znalazły się „Roboty inżynieryjne i budowlane” czy „Roboty budowlane w zakresie budowy mostów i tuneli, szybów i kolei podziemnej”.

– Czytając przepis wprost, należałoby uznać, że wykluczono spod niego sporą grupę robót inżynieryjnych i budowlanych. To oczywisty błąd – komentuje Arkadiusz Szyszkowski, doktorant Polskiej Akademii Nauk.

Pod wyłączonymi kodami poza wspomnianą już budową linii energetycznych kryje się też m.in. budowa mostów czy tuneli. Omyłkę tę odkryła Małgorzata Stachowiak, ekspert Grupy Doradczej Sienna.

– Zauważyłam to, gdy jeden z klientów zapytał mnie, gdzie w rozporządzeniu wskazana jest budowa linii energetycznych. Okazało się, że w części opisowej jest ona wymieniona, ale w części wskazującej kody CPV już wyłączona – opowiada.

Jak doszło do błędu?

– Prawdopodobnie wziął się on z tego, że w załączniku do dyrektywy wyłączenie wymienione jest od myślnika, a pozostałe kody są wskazane pod tym jedynym wyłączeniem. Dopiero z układu graficznego widać, które kody są umiejscowione bliżej, a które głębiej – przypuszcza Małgorzata Stachowiak.

Innymi słowy jedyny wyjątek powinien dotyczyć kodu 45213316, czyli „Robót instalacyjnych”. To zresztą ma sens, bo te prace rzeczywiście zostały wskazane w innej sekcji rozporządzenia. Trzy następujące pod nim kody powinny za to zostać wymienione bez myślników i bez wcięcia. Przy takim ułożeniu byłoby wiadome, że wskazywane przez nie prace, w tym roboty inżynieryjne czy budowy linii energetycznych, są robotami budowlanymi, a nie usługami.

Urząd Zamówień Publicznych przyznaje, że można mówić o pewnej niekonsekwencji, najprawdopodobniej wynikającej z technicznej omyłki.

– W żadnym razie nie oznacza to jednak, że takie prace jak budowa mostów nie są robotami budowlanymi – podkreśla Anita Wichniak-Olczak, dyrektor departamentu informacji, edukacji i analiz Urzędu Zamówień Publicznych.

Z tym ostatnim zgadzają się obydwaj zapytani przez nas eksperci.

– Oczywiście błąd w rozporządzeniu nie oznacza, że budowa mostów czy rurociągów to nie roboty budowlane. Po pierwsze są one wyliczone w części opisowej, a nawet gdyby nie były, to należałoby się odwołać do wykładni prounijnej. Z dyrektywy zaś wynika wprost, że takie zamówienia to roboty budowlane – ocenia Małgorzata Stachowiak.

Tego samego zdania jest Arkadiusz Szyszkowski.

– Bez wątpienia jednak rozporządzenie powinno być możliwie szybko zmienione. Przepisy nie mogą zawierać błędów, nawet gdy wynikają one z technicznych niedociągnięć – zastrzega.