Projekt forsowany jest przede wszystkim przez działaczy PSL, ale ma także poparcie klubów opozycyjnych, dlatego jego uchwalenie przez Sejm wydaje się przesądzone. Tym bardziej że niektórzy posłowie PO dają do zrozumienia, że poprą te propozycje. W Senacie PO ma jednak większość i może spróbować odrzucić ustawę, która wróci wówczas do Sejmu. By zmienić decyzję Senatu, potrzebna będzie bezwzględna większość głosów: jeśli jednak opozycja będzie zdeterminowana, może się to udać. W takim przypadku o losach projektu zdecyduje prezydent.

– Jeśli chodzi o Bronisława Komorowskiego, to mam wrażenie, że najchętniej nie brałby tego gorącego kartofla do rąk. Ale na razie wszyscy czekamy na piątkowe głosowanie – wskazuje sprawozdawca projektu poseł PSL Piotr Zgorzelski.

Najbardziej prawdopodobną decyzją prezydenta wydaje się wysłanie ustawy do Trybunału Konstytucyjnego. W Sejmie były wobec niej podnoszone zastrzeżenia konstytucyjne.

Etap legislacyjny

Projekt przed trzecim czytaniem