statystyki

Jak będzie wyglądała deregulacja w branży nieruchomości

24.04.2013, 11:10; Aktualizacja: 24.04.2013, 11:28
  • Wyślij
  • Drukuj
Pośrednik nieruchomości

Pośrednik nieruchomościźródło: ShutterStock

Zapowiadane przez rząd otwarcie dostępu do zawodów regulowanych zaczyna nabierać realnych kształtów. W ostatnich dniach Sejm przyjął projekt tzw. I ustawy deregulacyjnej. Całościową lub częściową deregulacją zostało objętych około 50 zawodów. Wśród nich znalazły się również związane z branżą nieruchomości.



Jakich najważniejsze zmiany wprowadzi nowa ustawa?

Trzeba przyznać, iż w wypadku zawodów związanych z rynkiem nieruchomości zmiany będą głębsze niż wynikałoby z rozpatrywanego rządowego projektu ustawy. Sejm postanowił bowiem jeszcze w większym stopniu ułatwić do nich dostęp.

Zawód pośrednika i zarządcy nieruchomości zostanie całkowicie otwarty. Osoby zainteresowane tego rodzaju działalnością nie będzie już musiały spełniać jakichkolwiek wymogów dotyczących wykształcenia, kompetencji, a nawet niekaralności. Według szacunków ministerstwa sprawiedliwości otwarcie dostępu do zawodu pośrednika może zwiększyć zatrudnienie w tym segmencie rynku o 15-20%.

Zmiany dotkną także rzeczoznawców majątkowych. Według wcześniejszych planów skróceniu miała ulec jedynie długość wymaganej praktyki zawodowej (z 12 do 6 miesięcy). Tymczasem zgodnie z przyjętą poprawką ułatwień będzie zdecydowanie więcej. Wymóg wykształcenia zostanie obniżony z wyższego magisterskiego do wyższego.

Emmerson S.A.

Jeśli program studiów powstanie na podstawie umowy pomiędzy uczelnią a organizacjami zawodowymi rzeczoznawców majątkowych, to będzie mógł on zwalniać z egzaminu zawodowego. Analogicznie sytuacja będzie wyglądać w przypadku praktyki zawodowej.

Dodatkowo jeśli osoba posiada udokumentowane dwuletnie doświadczenie na stanowisku związanym z wyceną nieruchomości również będzie zwolniona z wymogu odbycia praktyki zawodowej.

To nie koniec działań mających zwiększyć dostęp do regulowanych zawodów. Minister Gowin zapowiada, iż II i III transza deregulacyjna obejmą jeszcze ok. 200 zawodów.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Informacja prasowa
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 10

  • 1: Lex z IP: 155.140.133.* (2013-04-24 12:13)

    Brawo PAnie Gowin!!!

  • 2: Pończoch opadają z IP: 150.254.216.* (2013-04-24 12:32)

    Super. To może Pan Gowin dodatkowo wymyśli sposób na zwrot poniesionych kosztów związanych z uzyskaniem licencji. A koszty to nie małe.
    Jakoś, zapomniało się o tym , komu trzeba kabzy się napchało i gitara.
    Ja nie mam nic przeciwko, niech tam każdy kto chce , pośredniczy, zarządza wycenia, najwyżej więzienia się zapełnią, ludzie posiwieją jak ich kto wyroluje i tyle. A Pan Gowin będzie dumny.Gratuluję. Ale najpierw zwrot kosztów.
    Ciekawe czy jakoś ustawowo lub rozporządzeniem zabezpieczył ludzi przed stratami, pewnie o tym nie pomyślał toż to nie jego strata.

  • 3: Jożin z Bażin z IP: 188.47.236.* (2013-04-24 12:38)

    Klimat szkoły Duracza wraca a durny ludek się cieszy. Ludek tradycyjnie będzie mądry po szkodzie...
    Pieczywa i olimpiad!!!

  • 4: ola z IP: 31.11.167.* (2013-04-24 21:04)

    Super . Narerszcie.

  • 5: juka z IP: 46.45.87.* (2013-04-24 22:18)

    pożyjemy zobaczymy, szkoda, że nikt nie słucha ekspertów rynku nieruchomości...

  • 6: Janek z IP: 78.30.86.* (2013-04-25 01:38)

    Pończoch - zanim wystąpisz o zwrot pieniędzy za szkolenie do którego ciebie poprzednia ustawa przymusiła, uczciwie oddaj klientom to co pobrałeś tylko dla tego, że miałeś monopol na swoje usługi !!! Polecam "Deregulacja Blog"

  • 7: panpuerto z IP: 77.253.184.* (2013-04-25 09:50)

    jaki monopol? to że klient do mnie przyszedł, uczciwie uzgodniliśmy warunki umowy, nieruchomość sprzedałem oszczędzając jego czas i pieniądze , kosztów miałem 1500zł a prowizji wziąłem 1500+23%vat to co mam mu oddawać ? jeszcze raz spytam jaki monopol? ja musiałem zrobić 2 lata studiów podyplomowych (płatnych - na które sam zarobiłem, nikt mi nic nie dał, zdać egzamin i odbyć pół roku praktyk (również płatnych) po czym otworzyć działalność i wejść na ten trudny rynek - rzetelność ,uczciwość i skuteczność pozwoliła zadowolić klientów i to zawsze z obu stron transakcji - więc nie rozumiem skąd ta zajadłość do tego zawodu i jego uregulowania

  • 8: Pośrednik z IP: 37.47.132.* (2013-04-25 11:10)

    "Pończoch opadają" Pan Gowin nie wymyśli sposobu na zwrot poniesionych kosztów związanych z uzyskaniem licencji, bo niby dlaczego? Ale za to "koszty nie małe" nie będą już musieli ponosić bardziej przedsiębiorczy dla których czas i pieniądz są barierą nie do przebycia.
    Po raz kolejny powtarzam. Jeżeli korporacje, federacje i wszelkie stowarzyszenia pośredników nieruchomości, mają do siebie szacunek, niech nie używają absurdalnego argumentu jakim jest wymóg posiadania wyższego wykształcenia przez pośredników z jednego prostego powodu który widocznie do nich nie jest prosty. KILKA TYSIĘCY POŚREDNIKÓW POSIADA PONADPODSTAWOWE WYKSZTAŁCENIE i wielu z nich nie jest obligowana nawet do posiadania matury. Są to tak zwani pośrednicy z awansu, którym podarowano licencję bo parali się tą prostą czynności do 1997 roku.

    Kolejnym absurdem jest wymóg "ustawicznego dokształcania". Przecież, ażeby spełnić ten absurd, wystarczy dzisiaj wykupić "materiał" od pomysłowych „nauczaczy”, a który to jest ogólnie dostępny w Internecie... za darmo. Tak pozyskana "mądrość" nie jest przez nikogo weryfikowana, bo chodzi tylko o wyciągnięcie kolejnych pieniędzy z pieniędzy zaradnych pośredników.
    Coraz częściej i głośniej krzyczą obrońcy utrzymania ograniczeń w dostępie do zawodów pośrednika czy zarządcy, nie szczędząc bluźnierstw i czarnowidztwa strasząc „gowinianym systemem”, że „jak tak się stanie” to sprzedawcami nieruchomości będą analfabeci po podstawówkach, nieuczciwi przedstawiciele i... przestępcy, a na rynku nastąpi chaos. Czyżby ci krzykacze nie byli świadomi, że ich kilka tysięcy kolegów z licencjami ma raptem ponad-podstawowe wykształcenie? Osobiście znam pośredników po zawodówkach oraz po maturze, którzy dostali licencję na drodze awansu a nie na drodze akademickiego wykształcenia?
    Czy takich analfabetów, nieuczciwych przedstawicieli i przestępców „bojownicy korporacyjni” mają na myśli? A to w końcu ich środowisko i ich koledzy z branży.

    Skoro jak „obrońcy” twierdzą, wyższe wykształcenie nie jest przeszkodą w dostępie do zawodu pośrednika, to dlaczego korporacje nie wymuszają posiadania akademickiego wykształcenia od swoich kolegów licencjonowanych pośredników z ponad podstawowym wykształceniem?

    Bicie piany, chwyty socjotechniczne nie wspomina, że.. kilka tysięcy pośredników otrzymało awansem licencje bez żadnych szkół często mając do dzisiaj wykształcenie... ponadpodstawowe. Ale chciałby odnieść się do oburzenia autora tekstu w sprawie zarobków. Dlaczego pośrednik liczy sobie za "usługę" "działkę" od majątku. 3-7%, a nie wg stawki! Tłumacz przysięgły który ma o wiele trudniejszą i odpowiedzialniejszą pracę (obrót dotyczy czasami miliardów złotych) sprawa jest prostsza. Płaci się od zapisanej kartki A4 od 30 - 80zł! a nie od obrotu! Wyobraźmy sobie że właściciel "malucha" (Fiata) o wartości 1000zł zapłaci za wymianę oleju... 30zł a właściciel "Mercedesa" o wartości 200000zł zapłaci za tą samą czynność... 6000zł!!! Najbardziej zainteresowane są federacje i różnej maści stowarzyszenia w utrzymaniu nie tyle licencji, co tantiemów z "wpisowego, członkowskiego" i różnego rodzajów seminariów, PRZYMUSOWYCH kursów "nie dla orłów". Samo-dokształcanie jest wykluczone, nawet jeżeli pośrednik legitymuje się wyższym wykształceniem kierunkowym. Sami pośrednicy zaangażowani bezpośrednio w handel nieruchomościami oficjalnie negują potrzeby "dokształcania", które to informacje są ogólnie dostępne na stronach internetowych.

  • 9: Pośrednik z IP: 37.47.132.* (2013-04-25 11:12)

    Do obrońców utrzymania utrudnień (monopolu) w dostępie do prostego zawodu jakim jest sprzedawca
    Można zapytać WAS o proste rzeczy, ażeby wytrącić WAM absurdalne argumenty z rąk
    1. Czy to prawda że kilka tysięcy licencjonowanych pośredników i zarządców nie ma... wymaganego wyższego wykształcenia.
    2. Czy to prawda że te kilka tysięcy pośredników nie musi uzupełnić swojego wykształcenia, pomimo że wielu z nich ma zawodówkę albo szkołę średnią?
    3. Czy to prawda, że ażeby zaliczyć wymóg „dokształcania” wystarczy zapłacić i ściągnąć materiał przez Internet a wiedza nie jest przez nikogo i w jakikolwiek sposób weryfikowana?
    4. Czy to prawda, że np. absolwent katolickiego Uniwersytetu (ksiądz) po PŁATNYM (bardzo drogim) 10 miesięcznym kursie zaocznym, ma większe predyspozycję i wiedzę na temat nieruchomości aniżeli np. technik czy inż. Budowlany?
    5. Czy to prawda, że często są przypadki kiedy na 1 licencjonowanego pośrednika przypada kilkunastu „pomocników”, którzy od A do Z wykonują te proste czynności jakim jest pośrednictwo w sprzedaży?

    Skoro jak twierdzicie, wyższe wykształcenie nie jest przeszkodą w dostępie do zawodu pośrednika, to dlaczego korporacje nie wymuszają posiadania akademickiego wykształcenia od swoich kolegów licencjonowanych pośredników z ponad podstawowym wykształceniem?

  • 10: duża wspólnota mieszkaniowa z IP: 195.150.64.* (2013-05-13 16:43)

    Odbiciem stanu państwa są sytuacje w dużych wspólnotach mieszkaniowych, objęte w zarząd przez nielicencjonowane kliki. Przy frekwencji 20 % na zebraniu właścicieli, nie ma możliwości odwołania zarządu. Ustawa o własności lokali, dała możliwość indywidualnego dozbierania głosów jedynie przez zarząd. Jak chcemy odwołać zarząd, to zarząd będzie zbierał głosy przeciwko sobie? Jak można ludzi raczyć takimi głupotami. Już powinna być na podstawie wyroków sądowych w tej kwestii, nowelizowana Ustawa o WL. Nasz zarząd WM przez ponad 2 lata, nie udostępnił do kontroli żadnych dokumentów, nie można mu zabrać licencji, bo jej nie ma. Kłamie w żywe oczy. Mówi, że wygrał sprawę sądową, a jak sprawdziliśmy u strony pozwanej, to sąd ją oddalił, czyli właściwie przegrał i niepotrzebnie wydał pieniądze na prawników. Aktualnie odkryliśmy brak pieniędzy na funduszu remontowym ponad 8 tys., plan gospodarczy zarząd przekroczył o ponad 16 tys. Wynagrodzenie zarządu także przekroczył. Na zadane pytania zarząd nie odpowiada w ogóle. Przy zbieraniu indywidualnym głosów pod uchwałami, zarząd oczernia tych właścicieli, którzy wykryli przekręty, że są pijakami i oszołomami. Zarządu przymusowego sądowego nie chcemy, bo mamy złe doświadczenia z syndykiem likwidującym spółdzielnię. Konieczna jest pilna nowelizacja Ustawy o WL.

Dowiedz się więcej

Poradniki

Galerie