Komornik na poczet długu może zająć jednorazowo maksymalnie 25 proc. świadczenia. Potrąceń dokonuje się po odliczeniu składki na ubezpieczenie zdrowotne oraz zaliczki i innych należności z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych. Jedynym wyjątkiem jest sytuacja, w której komornik zajmuje świadczenie na poczet długów alimentacyjnych. Wówczas kwota ta może wynieść do 60 proc. świadczenia.

Istotne jest to, że pewna część emerytury i renty jest wolna od egzekucji i potrąceń – kwota ta wynosi połowę najniższego świadczenia. Jest to tzw. minimum egzystencji. Dzięki niemu niezależnie od wielkości zadłużenia emeryt nigdy nie zostanie bez środków do życia.

Obecnie minimalna emerytura w Polsce wynosi 799,18 zł, co oznacza, że kwota wolna od egzekucji to 399, 59 zł. Dopiero z pieniędzy, które zostaną po jej odliczeniu możliwa jest egzekucja wierzytelności. Również w przypadku zbiegu egzekucji komornik może zająć nie więcej niż 25 proc. świadczenia.

Przed zajęciem emerytury lub renty komornik zawiadamia o tym Zakład Ubezpieczeń Społecznych. ZUS wypłaca wówczas kwotę wolną od zajęcia. Ponadto komornik może zająć majątek zadłużonego emeryta lub rencisty czyli np. nieruchomość lub samochód. Można oczywiście wnosić do wierzyciela o umorzenie długu, należy jednak pamiętać, by zwrócić się bezpośrednio do niego, nie zaś za pośrednictwem komornika.

Dłużnicy, którzy znajdują się w ciężkiej sytuacji materialnej lub zdrowotnej mogą liczyć na umorzenie, ostateczna decyzja zależy jednak wyłącznie od dobrej woli wierzyciela.

Podstawa prawna
Art. 139–141 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 1998 r. nr 162, poz. 1118).