statystyki

Gdzie najlepiej zdawać na prawo jazdy - ranking ośrodków

autor: Tomasz Żółciak04.02.2013, 07:00; Aktualizacja: 04.02.2013, 11:25
Ranking WORD-ów 2012 (kat. B)

Ranking WORD-ów 2012 (kat. B)źródło: DGP

DGP sporządził ranking zdawalności egzaminów na prawo jazdy, zarówno teoretycznych, jak i praktycznych na kat. B we wszystkich 49 wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego.

reklama


reklama


Jak wynika z zestawienia za 2012 r., w przypadku egzaminu teoretycznego tylko cztery ośrodki przekroczyły próg 80 proc. zdawalności – Krosno, Gorzów Wielkopolski, Ostrołęka i Bydgoszcz. Z kolei egzamin praktyczny (którego zasady, co trzeba podkreślić, od nowego roku się nie zmieniły) najczęściej zdawali kursanci w Ostrołęce, Łomży i Suwałkach. Właśnie te miasta są obiektem turystyki egzaminowej. Bo w nich najłatwiej jest zaliczyć jazdę.

W przypadku egzaminu praktycznego rozdźwięk pomiędzy najbardziej liberalnym a najbardziej restrykcyjnym ośrodkiem wynosi ponad 25 pkt proc. Zdaniem Jarosława Chmielewskiego, dyrektora WORD we Włocławku, wynika to m.in. z różnych tras egzaminacyjnych i warunków panujących na drogach. – Kursanci wykonują wszędzie te same zadania. Ale w zależności od miasta czekają na nich różne utrudnienia i natężenie ruchu – przekonuje. Średnio egzamin praktyczny zdaje co trzeci kursant.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w przypadku egzaminu teoretycznego. Przed 19 stycznia, gdy test odbywał się jeszcze na starych zasadach, zdawalność była na poziomie 70–80 proc. Gdy jednak pojawiły się nowe egzaminy zawierające bazę kilku tysięcy niejawnych pytań oraz filmy sytuacyjne, statystyka spadła na łeb na szyję, osiągając poziom zaledwie kilku procent.

Sytuacja zaczyna jednak powoli wracać do normy i w niektórych ośrodkach zwiększa się odsetek osób zaliczających nowe egzaminy teoretyczne.

W ostrołęckim WORD egzamin praktyczny zdaje ponad 47 proc. kursantów. W Łodzi – tylko co piąty (21,6 proc.). Mimo że wszyscy zdają ten sam egzamin – ośrodek ośrodkowi nierówny. To dlatego np. wielu kursantów z Warszawy decyduje się na podróż do Łomży. Ruch tam jest znacznie mniejszy niż w stolicy, nie ma też linii tramwajowych czy skomplikowanych dużych skrzyżowań. Dochodzi do tego psychika kandydatów. Jeśli nie mogą w danym ośrodku zdać kolejny raz z rzędu, decydują się złożyć papiery w innym i wtedy najczęściej zdają za pierwszym razem.

Może to być też kwestia podejścia samych egzaminatorów – jedni oceniają łagodniej, inni czepiają się najdrobniejszych błędów. Jeden z nich – Jarosław Chmielewski – uważa, że to raczej nie ich wina. – Egzaminatorów obowiązują te same przepisy. Jeżeli zdawalność u jednego z nich przez jakiś czas utrzymuje się na dużo niższym lub dużo wyższym poziomie niż średnia ośrodka, to należy się temu przyjrzeć i zdiagnozować problem – mówi dyrektor włocławskiego WORD.

Dodaje, że ośrodki egzaminacyjne na bieżąco konsultują się ze szkołami jazdy, z których potem trafiają do nich kandydaci. – Zwracamy im uwagę na powtarzające się problemy kursantów na egzaminach – mówi Chmielewski. Średnio jazdy z egzaminatorem pozytywnie przechodzi co trzeci kandydat.

Pozytywnie jazdy z egzaminatorem przechodzi co trzeci kandydat

Sprawy mają się gorzej, jeśli chodzi o egzamin teoretyczny. Od 19 stycznia przyszli kierowcy muszą zmierzyć się z nowym testem, gdzie pytania są niejawne, a do tego dochodzą filmy sytuacyjne. – Kursanci są fatalnie przygotowani, nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Myśleliśmy, że w tym pierwszym okresie zdawalność będzie przynajmniej na poziomie 30 proc. – mówi nam jeden z egzaminatorów.

Przykładowo, w Łodzi zdawalność spadła z 76,6 w 2012 r. do 16,1 proc. w okresie 19–24 stycznia 2013 r. Z kolei w Warszawie w ciągu pierwszych czterech dni po zmianach do egzaminu podeszło 68 osób, z czego pozytywny wynik uzyskały tylko dwie. W Rzeszowie w okresie 19–29 stycznia zdało tylko 6,6 proc. osób.

Wielu kandydatów, którzy jako pierwsi zdawali nowy egzamin teoretyczny, było zaskoczonych formą egzaminu. Twierdzą, że na kursach w ośrodkach szkolenia kierowców uczyli się na starych zasadach. – Do końca roku nie było żadnych materiałów dydaktycznych dla szkół, bazowaliśmy na dotychczasowych.

Nowe materiały pojawiły się dopiero w styczniu – potwierdza Katarzyna Kowalczyk, właścicielka Babskiej Autoszkoły. Dodaje, że kursanci często narzekają na nową formę egzaminu. – Filmy sprawiają im jeszcze kłopoty, nie wszyscy są też obyci z nowym interfejsem – mówi Kowalczyk.

Na szczęście sytuacja powoli wraca do normy. I taki trend będzie się utrzymywał. Jak poinformował nas WORD w Wałbrzychu, zdawalność egzaminu teoretycznego 30 stycznia wyniosła już 72 proc. Podobną deklarację usłyszeliśmy od koszalińskiego WORD. Z kolei w Przemyślu do 27 stycznia zdawalność wyniosła 68,4 proc. Oczywiście statystyki te nie są jeszcze wymierne, bo nowe egzaminy są przeprowadzane od dwóch tygodni (w dodatku nie wszystkie WORD-y zdążyły ze zmianami na czas) i podchodzi do nich o wiele mniej osób niż zazwyczaj.

Mimo to kursanci już zaczęli wymieniać pierwsze doświadczenia, co wkrótce znajdzie odzwierciedlenie w polepszających się statystykach. Na internetowych forach ruszyła giełda pytań i odpowiedzi pojawiających się na nowych testach. Sęk w tym, że teraz tylko nieliczni wykują je na blachę. Wcześniej robili to niemal wszyscy.

Nowe egzaminy z wojną w tle
Systemy do przeprowadzania egzaminów teoretycznych w WORD-ach wdrożyły dwie konkurujące ze sobą firmy: PWPW i Sygnity. Początkowo zakładano, że przetarg wygra jedna z nich i wdroży własne oprogramowanie we wszystkich WORD-ach. Tak się nie stało – część ośrodków wybrała PWPW, pozostałe – Sygnity. W efekcie egzaminy teoretyczne mogą się od siebie różnić wyglądem interfejsu i bazą pytań (każdy oferent przygotował swoją). To może mieć z kolei wpływ na poziom trudności testu.
Problematyczną kwestią jest też dostęp WORD-ów obsługiwanych przez Sygnity do profilu kandydata na kierowcę. Profil ten musi wyrobić w starostwie każdy kandydat. Dzięki temu ośrodki egzaminacyjne mogą poinformować starostę drogą elektroniczną o zdanym egzaminie. Problem w tym, że autorem systemów informatycznych starostw jest PWPW, które nie zamierza udostępnić ich swojemu konkurentowi. Impas może trwać, dopóki obie firmy nie dojdą do porozumienia. To może spowodować paraliż części WORD-ów, gdy zaczną do nich napływać kandydaci z wyrobionym profilem kandydata na kierowcę.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • Mirela(2015-05-17 11:37) Odpowiedz 10

    Jestem z Wrocławia. Po porażce w zdawaniu egzaminu na prawo jazdy kat. B z inną szkołą jazdy,po 2 latach zapisałam się do Kursanta. Najpierw uczyłam się jeździć z panem Pawłem Domańskim - profesjonalny, wymagający i dokładny instruktor,który nauczył mnie bardzo dużo w krótkim czasie. Kolejne jazdy odbyłam z panem Tomaszem Woźniakiem, z którym w przyjemnej atmosferze doszlifowałam umiejętności i zdałam egzamin w WORDzie za 1szym podejściem.

  • zdawalnosc.pl(2015-07-24 16:22) Odpowiedz 10

    Zestawienie zdawalności szkół nauki jazdy znajduje się na stronie www.zdawalnosc.pl . Informacje są oficjalne oparte o statystyki zdawalności publikowane przez WORy

  • dobryChłopak(2013-02-04 15:16) Odpowiedz 10

    W Poznaniu czeka się na poprawkę egzaminu praktycznego około 2,5 miesiąca. Przez ten czas zdobyte umiejętności dewaluują się i w przypadku, gdy przed kolejnym egzaminem osoba zdająca nie wykupi kilku godzin jazd gwoli przypomnienia, ma statystycznie mniejsze szanse na pozytywny wynik, niż ostatnim razem.

  • dobryChłopak(2013-02-04 15:05) Odpowiedz 00

    W Poznaniu zdawalność części teoretycznej spadła z 75% do około 10%, myślę, że może mieć na to wpływ między innymi zmiana ilości pytań w teście i ich niejawność. Wcześniej można było zrobić do dwóch błędów. Przed 19 stycznia było 18 pytań, 25 minut, siedem możliwych wariantów odpowiedzi i w większości "wkuwanie na pamięć". Obecnie pozostało 25 minut egzaminu (bez możliwości cofania się do poprzednich pytań), 32 niejawne pytania, jedna prawidłowa odpowiedź i średnio 2-3 możliwe błędy (gdyż są różnie punktowane)

  • dobryChłopak(2013-02-04 17:01) Odpowiedz 00

    W 2012 roku w Poznaniu zdawalność egzaminu praktycznego na kat. "B" wyniosła 30,0%, a więc osoby, które zdały za trzecim razem i tak były powyżej średniej. Nie można powiedzieć, że WORD Poznań uwziął się na kursantów, gdyż ponad połowa z niezdających oblała na placu. Na zakończenie egzaminu z wynikiem negatywnym już na placu manewrowym ma wpływ: po pierwsze stres, następnie słaby poziom wyszkolenia i po trzecie jazda bez zapoznania się z nowym pojazdem. Nawet "stary kierowca" potrzebuje kilku minut, czy też kilometrów aby wyczuć pojazd, a co dopiero przyszły kierowca, który jeździł najprawdopodobniej pierwszym w życiu samochodem.

  • dobryChłopak(2013-02-04 17:09) Odpowiedz 00

    Przychody z kat.: "B" w WORD Poznań rok 2012: teoria 22zł x 49070 egzaminów = 1`079`540 zł
    praktyka: 112zł x 74708 egzaminów = 8`367`296zł
    Daje Nam to około 9,5 miliona zł, z czego połowa kwoty z egzaminów praktycznych dotyczy części na placu, która trwała od 5 do 10 minut.

  • Malineaz(2014-09-27 21:53) Odpowiedz 00

    Jeśli chodzi o Warszawę, to warto zrobić prawko w Q-MOBIL na Polnej. W życiu bym nie przypuszczał, że moja babcia zrobi prawo jazdy, a w tej szkole ją tak przygotowali, że zdała od strzała.

  • zorka(2015-09-17 11:04) Odpowiedz 00

    W Warszawie chodziłam do Q-mobil. Uczył mnie pan Czarek. Super gość. Przygotował mnie tak, że poszłam na egzamin bez stresu. I zdałam za 1 razem :D

  • Wojtas(2015-12-09 09:40) Odpowiedz 00

    Mi się udało zdać tydzień temu jeszcze przed nowymi przepisami w styczniu hehe. W Warszawie trafiłem na dość miłego egzaminatora. Szkoliłem się w Qmobil i dobrze mnie nauczyli. Wiedziałem że dam radę. Jak dla mnie to kwestia umiejętności i podstawowej nauki. Ja dobrze trafiłem i sobie bardzo chwalę.

  • Mirek(2015-04-18 17:45) Odpowiedz 01

    Właśnie zdałem egzamin. podchodziłem do niego 2 razy. Raz po kursie w firmie xxxx... nie powiem, bo nie lubię kryptoreklam. Drugi raz po dodatkowych jazdach w Szkoła Jazdy Kursant we Wrocławiu. Więcej przez te 10 godzin się nauczyłem, niż przez cały kurs wcześniej. Także, jak jesteś z Wrocławia lub okolic, to tylko Kursant.

  • jan61(2013-02-04 09:20) Odpowiedz 02

    tepy niezda nigdzie

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama