Sposób nakładania kar pieniężnych za brak opłaty elektronicznej, kumulowanie ich nawet wówczas, gdy kierowca jedzie tą samą drogą mijając kilka tzw. bramownic i nieprawidłowości przy egzekucji – to coraz częściej występujące naruszenia przepisów, na które zwraca uwagę rzecznik praw obywatelskich w piśmie do ministra transportu, budownictwa i gospodarki morskiej.

Jednocześnie prosi o podjęcie odpowiednich działań legislacyjnych. Profesor Irena Lipowicz za błędne uznała stanowisko Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego, według którego w świetle obowiązujących przepisów można kumulować kary administracyjne, mimo że ustawa o drogach publicznych (t.j. Dz.U. z 2007 r. nr 19, poz. 115 z późn. zm.) nie zawiera upoważnienia, aby w sposób szczegółowy określić sposób ich naliczania w drodze rozporządzenia.

Znaczenie kar powinno być przede wszystkim prewencyjne – uważa RPO

– Ustawa stanowi jedynie, że za przejazd po drodze krajowej bez uiszczenia opłaty elektronicznej grozi kara w wysokości 3 tysięcy złotych, a za uiszczoną w niepełnej wysokości – 1500 zł. Tymczasem GITD interpretuje ten przepis tak, że kara odpowiada iloczynowi naruszeń tych kwot.

W ten sposób pozwala na kumulację kar pieniężnych za jeden czyn w zależności od liczby tzw. bramownic (rejestrujących brak wniesienia opłaty) znajdujących się na tym odcinku drogi, którą przejechał kierowca, nawet gdy minął ich kilkadziesiąt – przypomina radca prawny Piotr Czachorowski z kancelarii radców prawnych Czachorowscy.

Tymczasem przepis ustawy nie przewiduje wielokrotnego wymierzania kary za jeden przejazd danym odcinkiem drogi. Zastosowanie takiej sankcji powinno więc zdaniem RPO mieć swoje jednoznaczne umocowanie w prawie.

Rzecznik zwróciła też uwagę, że administracyjne kary pieniężne mają mobilizować podmioty do terminowego i prawidłowego wykonywania obowiązków na rzecz państwa, ich znaczenie jest więc przede wszystkim prewencyjne.

Tymczasem można mieć wątpliwości, czy kumulowanie kar służy temu celowi. Zwłaszcza że często obowiązek wniesienia opłaty spoczywa na innym podmiocie niż ten, który ma uiścić karę (opłatę powinna wnosić firma, a karę płacić kierowca). Jej opinię podzielają prawnicy, którzy twierdzą, że pracownicy zostają ukarani za zaniedbania swoich pracodawców, którymi są nie tylko firmy prywatne, ale nawet jednostki samorządowe.

Ten paradoks usiłował wyjaśnić GITD, twierdząc, że nakładanie kar na kierowcę wynika ze zmiany w sposobie płacenia za przejazd drogą krajową. Obecnie liczy się liczba faktycznie przejechanych kilometrów, na co ma wpływ właściwa obsługa urządzenia pokładowego viaBox. Kara może być nałożona w razie jego braku, bo urządzenia zainstalowane na bramownicach pozwalają ujawnić i zarejestrować pojazdy niemające viaBox. RPO uznał jednak to wyjaśnienie za nieprzekonujące.