– Dowiedzieliśmy się od niego, że musimy zapłacić karę, po 150 zł. Stwierdził, że należało wsiąść pierwszymi drzwiami albo jeszcze na peronie zgłosić brak biletu. Nie pomogły nasze tłumaczenia, że wsiedliśmy tam, gdzie było miejsce, że w innych pociągach się wsiada i czeka na konduktora. Każdy z nas odebrał po mandacie, choć uważam, że nie powinniśmy zostać ukarani – mówi pan Łukasz.

Niestety, nie mamy dobrych wieści dla pana Łukasza. Inaczej niż w pociągach dalekobieżnych, obsługiwanych przez spółkę PKP InterCity, do których można wsiąść i czekać na konduktora, PKP Przewozy Regionalne wprowadziły surowe zasady dotyczące zakupu biletów w pociągu.

Pasażerowie, którzy nie zdążyli lub – z braku kasy biletowej – nie mieli możliwości kupienia biletu, muszą zgłosić się do konduktora już na peronie przed odjazdem pociągu albo wsiąść do pociągu pierwszymi drzwiami od czoła i zgłosić się do załogi.

Pasażerowie, którzy wsiądą bez biletu na stacji kolejowej, na której znajduje się czynna kasa biletowa, zapłacą 8 zł za wypisanie biletu. Ci, którzy wsiądą na przystanku, na którym kasy nie ma, płacić dodatkowo nie muszą.

Zwolnione z obowiązku zgłaszania braku biletu są osoby niepełnosprawne i o ograniczonej sprawności ruchowej. Pozostali są traktowani jak pasażerowie na gapę.

Kara za brak biletu w Przewozach Regionalnych wynosi 150 zł, za przejazd z ulgowym biletem bez legitymacji – 120 zł, za przewożenie bez biletu psa lub bagażu – 60 zł.

Ale uwaga! Jeśli zapłacimy od razu (kolejarzowi do ręki!) kara wyniesie odpowiednio 50 zł, 50 zł i 15 zł, a jeśli uregulujemy ją w ciągu 7 dni – 100 zł, 100 zł i 24 zł.

Podstawa prawna
Art. 16 ustawy z 15 listopada 1984 r. Prawo przewozowe, (t.j. Dz.U. 2012 r., poz. 1173). Przewozy Regionalne Sp. z o.o. Regulamin przewozu, par. 10 ust. 22.