statystyki

Premier zwleka z oceną Seremeta. To trzymanie prokuratora generalnego w szachu

autor: Ewa Ivanova16.11.2012, 08:00; Aktualizacja: 16.11.2012, 10:56
Prokurator Generalny Andrzej Seremet

Prokurator Generalny Andrzej Seremetźródło: newspix.pl

Ustawa o prokuraturze nie określa terminu, w którym szef rządu powinien podjąć decyzję w sprawie sprawozdania prokuratora generalnego. A od tego zależy, czy będzie wnioskował do Sejmu o jego odwołanie. To rozwiązanie krytycznie ocenia środowisko prokuratorów oraz sam zainteresowany, czyli prokurator generalny Andrzej Seremet.

Reklama


Reklama


W ubiegłym roku premier już w czerwcu zaopiniował sprawozdanie prokuratora generalnego za rok 2010. Sprawozdanie za rok 2011 leży na biurku szefa rządu już prawie od 8 miesięcy (od 28 marca). To może sprawiać wrażenie, że przyszłość Andrzeja Seremeta na stanowisku prokuratora generalnego stoi pod znakiem zapytania.

Premier, odwlekając decyzję w sprawie sprawozdania, zwrócił się do prokuratora generalnego z prośbą o przygotowanie szczegółowej informacji o działaniach prokuratury wobec parabanków w latach 2007–2011.

Jak dowiedział się DGP, premier otrzymał już taką informację, ale poproszono o jej uzupełnienie, i to kilka razy. Ostatecznie ustalono, że informacja trafi do szefa rządu najpóźniej w poniedziałek. Nie można jej jednak traktować jako uzupełnienia sprawozdania.

Konieczny termin

Zgodnie z przepisami premier może przyjąć albo odrzucić sprawozdanie prokuratora generalnego, „mając na względzie realizację zadań przez prokuratora generalnego w zakresie strzeżenia praworządności oraz czuwania nad ściganiem przestępstw". Jeżeli sprawozdanie odrzuci, ma prawo wystąpić do Sejmu z wnioskiem o odwołanie prokuratora generalnego przed upływem jego kadencji. Żaden przepis nie ustala jednak terminu na tę decyzję.

– Powinien być ściśle ustalony określony termin, w którym premier miałby możliwość odnieść się do sprawozdania prokuratora generalnego. I powinien być to krótki termin, do 30 dni. Mamy listopad, a sprawozdanie leży na biurku premiera od końca marca. Zwracaliśmy uwagę na ten problem już wówczas, gdy wprowadzano rozdzielność urzędu prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości – przypomina Jacek Skała, wiceprzewodniczący Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP.

Zwolennikami ustalenia ścisłego terminu są także Edward Zalewski, przewodniczący Krajowej Rady Prokuratury, oraz Małgorzata Bednarek ze Stowarzyszenia Prokuratorów „Ad Vocem”.

– Rzadko się zgadzam z prokuratorem generalnym, ale od dawna nasze stowarzyszenie wskazywało, że sposób i tryb rozpatrywania sprawozdania może wpływać na wrażenie, że prokuratura jest uzależniona od czynników politycznych – mówi Małgorzata Bednarek.

– Jeśli decyzja premiera przeciąga się w czasie, a w tym przypadku mamy do czynienia z taką sytuacją, to wpływa to bardzo niekorzystnie na stabilność funkcjonowania prokuratury i jej wizerunek. Odbiera także autorytet prokuratorowi generalnemu wobec prokuratorów. To on kieruje tą instytucją, więc nie powinno być tak, że jego podwładni spekulują na temat jego dalszych losów. A ostatnie doniesienia rodzą takie wątpliwości – uważa Małgorzata Bednarek.

Wielu prokuratorów odbiera brak decyzji premiera jako formę nacisku i zagrożenie dla niezależności śledczych.

– To jest tak naprawdę trzymanie prokuratora generalnego w szachu. Na zasadzie: jak podskoczysz, to wiesz, co będzie dalej. A jak będziesz grzeczny, to może sprawozdanie zostanie zaakceptowane – twierdzi Jacek Skała.

I dodaje, że można sobie wyobrazić sytuację, że prokuratura prowadzi sprawę, która dotyczy członka rządu, i żonglując sprawozdaniem prokuratora generalnego można wywierać wpływ na postępowanie, by toczyło się po myśli polityków.

– To samo jest z synem premiera. Pojawiające się pytania, czy może mieć to wpływ na decyzje w sprawie jego przesłuchania, są jak najbardziej uzasadnione. Żeby tego uniknąć, musi być ustalony termin na przyjęcie sprawozdania. Dziwię się, że w projekcie prawa o prokuraturze, przygotowanym przez ministerstwo, takiego rozwiązania nie ma – dodaje Skała.

– Sytuacja ze sprawozdaniem nie wpływa co prawda na codzienną pracę szeregowego prokuratora. Ale nie jest korzystna z punktu widzenia niezależności prokuratury i prokuratorów – uważa z kolei Edward Zalewski, przewodniczący Krajowej Rady Prokuratury.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • poziomka(2012-11-17 13:34) Odpowiedz 00

    niech mianuje tego z poznania co to nawet zastrzelić się nie potrafił, to ci będzie prokuratura

  • I Co ??(2012-11-16 10:49) Odpowiedz 00

    To jest ta niezależna prokuratura i sądy ??? . Jeden na usługach drugiego. Mafia ma bardziej przejrzyste unormowania.

  • Ale TYTUŁ- płemier trzyma w szachu.(2012-11-16 11:08) Odpowiedz 00

    Może trzyma w sraczu było by lepiej?

  • elka(2012-11-16 11:09) Odpowiedz 00

    Taka jest niezawisłość prokuratora,a w cieniu opinia o niezgodnosci z prawem waloryzacji 2012.
    Państwo kolesi,ukladów,klamstw i przekrętów.

  • co wy na to ?(2012-11-16 11:55) Odpowiedz 00

    PO to stworzyli ustawę o niezależnej prokuraturze aby mieć prokuratorów w swoich rękach! Ale ciemny naród we wszystko wierzy co mu POlskojęzyczne media wcisną !

  • lech1966(2012-11-20 23:56) Odpowiedz 00

    Dlaczego PG musi byc wyberany przez polityków-zawsze bedą za takim który zagwarantuje im bezkarnosc. PG powinien byc wybierany w wyborach powszechnych i powinien swoje sprawozdania publikowac przed obywatelami a nie politykami

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

Reklama