statystyki

Sąd już nie wykorzysta dowodu z nielegalnego podsłuchu? Ministerstwo chce tego zabronić

autor: Ewa Maria Radlińska24.10.2012, 07:30; Aktualizacja: 24.10.2012, 12:06
Wymiar sprawiedliwości

Wymiar sprawiedliwościźródło: ShutterStock

Sędziowie mogą dopuścić jako dowód nagrania z nielegalnych podsłuchów, wykradzione dokumenty, filmy kręcone z ukrycia. Projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego przewiduje jednak ograniczenie tej praktyki.

reklama


reklama


Coraz częściej by dowieść zdrady czy oszustwa, strony przynoszą do sądu taśmy, zdjęcia robione z ukrycia, e-maile zdobyte przez włamanie się do cudzej poczty elektronicznej czy SMS-y wykradzione z telefonu partnera. I zdarza się, że sąd dowody te dopuszcza.

Nie do pomyślenia byłaby w Polsce sytuacja jak w Stanach Zjednoczonych, gdy groźny przestępca wypuszczany jest na wolność, ponieważ kluczowy dowód w sprawie został zdobyty nielegalnie.

Sądy dopuszczają nielegalnie zdobyte dowody – tzw. owoce zatrutego drzewa – gdyż tylko w nieznacznym stopniu jest to uregulowane. Od lat toczą się jednak spory o granicę dopuszczalności takich dowodów. Prawnicy są podzieleni. Jedni wskazują, że podstawą winno być dążenie do prawdy, a inni uważają, że zdobycie dowodu nie może naruszać prawa do prywatności osoby.

Nie może być tak, że uzyskany bezprawnie dowód wykorzystuje się w legalnym procesie

– Nagrywanie rozmów osób fizycznych lub wizerunku bez ich wiedzy i zgody stanowi naruszenie dóbr osobistych: prywatności, wizerunku, nietykalności mieszkania. Do naruszenia tych dóbr dojdzie w wyniku posługiwania się bez wiedzy uprawnionego urządzeniami podsłuchowymi lub nagrywającymi obraz i dźwięk w jego pomieszczeniach, a także ich instalowania.

Ponadto podsłuchiwanie rozmów narusza konstytucyjne prawo do poszanowania tajemnicy komunikowania się – wymienia prawnik Paweł Zouner z Kancelarii Prawnej Chałas i Wspólnicy.

Tym samym obowiązywanie w polskim prawie teorii owoców zatrutego drzewa jest sporne. Zwolennicy jako źródło jej obowiązywania wskazują na art. 7 konstytucji, zgodnie z którym organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Ważny jest także art. 6 Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, który gwarantuje prawo do rzetelnego procesu sądowego.

W sprawach karnych

W procedurze karnej priorytetem jest wiarygodność dowodu. Strony muszą jednak pamiętać o ustawowych zakazach dowodowych. Zgodnie z nimi nie można np. wpływać groźbami na wypowiedź przesłuchiwanego czy dla zdobycia informacji stosować hipnozy lub środków chemicznych. Swobodę dowodzenia ogranicza również tajemnica zawodowa czy możliwość odmowy zeznań przez osobę najbliższą.

Jednak kwestia pochodzenia dowodu nie jest wprost uregulowana. Sąd Apelacyjny w Katowicach w jednym z wyroków (sygn. akt II Aka 160/04) stwierdził, że „koncepcja owoców zatrutego drzewa nie została przyjęta w polskim procesie karnym, gdzie obowiązuje zasada swobodnej oceny dowodów”.

Zgodnie z nią organy postępowania kształtują swoje przekonanie na podstawie wszystkich przeprowadzonych dowodów, ocenianych swobodnie z uwzględnieniem zasad prawidłowego rozumowania oraz wskazań wiedzy i doświadczenia życiowego.

I tak, zdaniem katowickiego sądu „wadliwe przeprowadzenie czynności okazania oskarżonego z udziałem osób przybranych – znanych świadkom dokonującym rozpoznania, nie zwalniało sądu od obowiązku dokonania oceny wiarygodności tego dowodu”.

Konieczność zmian dostrzegli autorzy nowelizacji kodeksu postępowania karnego. Projekt Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Karnego zakłada dodanie art. 168a w brzmieniu: „Niedopuszczalne jest przeprowadzenie i wykorzystanie dowodu uzyskanego do celów postępowania karnego za pomocą czynu zabronionego”.

W uzasadnieniu czytamy, że „wykluczyć to musi możliwość instalowania na zlecenie strony procesowej podsłuchów, czy dokonywania przeszukania.

Przepis będzie miał także i ten walor, że określi granice dopuszczalności wykorzystania dowodów zaprezentowanych przez oskarżyciela, co obecnie w ogóle nie jest uregulowane i co jest źródłem poważnych rozbieżności w piśmiennictwie prawniczym oraz judykaturze”. 9 października projekt zawierający tę zmianę został przyjęty przez Radę Ministrów.

– W takiej sytuacji, jeżeli policja czy oskarżyciel naruszą przepisy, dowody przez nich dostarczone nie będą przez sąd brane pod uwagę – wskazuje sędzia Marek Celej z Sądu Okręgowego w Warszawie.

Dodaje, że tak będzie, gdy np. CBA wystąpi do sądu o zezwolenie na założenie podsłuchu, a później okaże się, że wcześniej już nagrywali. Nawet jeżeli to wcześniejsze nagranie będzie zawierało materiał skazujący, nie zostanie wykorzystane. Dziś o dopuszczeniu takiego dowodu decyduje sędzia.

– Popieram taką zmianę. Nie może być tak, że ktoś uzyskuje bezprawnie dowód, a później chce go wykorzystać w legalnym procesie – podkreśla prof. Zbigniew Ćwiąkalski, były minister sprawiedliwości.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • pieti(2012-10-24 08:48) Odpowiedz 00

    Uważam, że każdy dowód powinien być brany pod uwagę, a badana powinna być jego wiarygodność, czyli czy np. nagranie jest prawdziwe, czy jest fabrykowane, podpobnie z dokumentami, jak i zeznaniami świadków. Prawdziwe powinny służyć za dowód. Niemożność skorzystania z dokumentów, czy nagrań zrobionych bez czyjejś zgody, natomiast rzetelnie odzwierciedlających prawdę jest bez sensu i zamyka drogę do skutecznego dochodzenia swoich praw. Tak jak każdy powinien mieć prawo do obrony własnej (np. zaatakowany przez oprycha) tak samo powinien mieć prawo do używania środków umożliwiających mu dotarcie do prawdy, w przypadku sporu.
    Pozdrawiam

  • PM(2012-10-24 08:54) Odpowiedz 00

    czyżby Polska zmierzała w kierunku prawdziwej cywilizacji..? Póki co nie mamy z nią zbyt wiele wspólnego. Organy postępowania przygotowawczego robią co chcą a wyrok jest nierzadko wydany już na posiedzeniu aresztowym...

  • MMTT(2012-10-24 09:14) Odpowiedz 00

    Czyżby za dużo przekrętów wypłynęło? Czas zapewnić oligarchom absolutny komfort w zawłaszczaniu publicznego majątku. Pod pozorem ochrony prywatności zdradzających małżonków, hulaj dusza, piekła nie ma.

  • ktosik(2012-10-24 18:50) Odpowiedz 00

    Front ?Obrony Bandytów z PO działała i pracuje, aby przestępcom żyło sie lepiej. Wszystkim!

  • ........(2012-10-24 21:39) Odpowiedz 00

    A kto wreszcie zacznie karać i walczyć z nielegalnymi podsłuchami? Przecież w Polandii można nielegalnie podsłuchiwac ludzi latami...

  • Marek(2012-10-24 16:38) Odpowiedz 00

    Są sytuację,że ktoś kogoś szantażuje żąda kasy i wtedy jedyną obroną jest nagranie Takie fakty powinny byc uznawane,za dowód w sprawie.Jak było w programie TV świadek koronny sztażoawł rodzine i chciał wyłudzić kasę, gdyby nie nagranie nie mieli by dowodu obrony To jest zasadne uważam

  • aferałokracja(2012-10-24 20:35) Odpowiedz 00

    Kretyńska zmiana robiona prawdopodobnie tylko po to, aby bronić tego z SN przed CBA.

    Wyobraźmy sobie natomist taką sytuację. W wyniku nielegalnego podsłuchu nagrywamy rozmowę pedofila z dzieckiem. Ewidentny dowód przestępstwa. Teraz nie będziemy mogli jej wykorzystać. A ja się pytam czemu?

  • byk(2012-10-25 21:48) Odpowiedz 00

    Mąż mnie podsłuchiwał o czym nie wiedziałam spał ze mną a już planował rozwód prowokował do awantur i nagrywał, kiedys czytałam z internetu, nagłos że musiałabym popełnić samobujstwo, żeby sąd uwierzył w znecanie psychiczne , był to tylko artykuł a jego mecenas wykorzystał to i stwierdził że ja chciałam popełnić samobójstwo jak tak można , dlatego jestem za jak można podsłuchiwać jakie to prymitywne

  • Bravo ja(2016-07-23 05:24) Odpowiedz 00

    Ja się męcze z podsłuchem biologicznym już 12 lat nie ma laryngologa który by to usunął zrobiłem nawet zdjęcia i opublikowałem na you tube to się nazywa telemedycyna eeg.ech jestem monitorowany śledzony i upośledzany przez podsłuch neurologicznie i słuchowo o jakim prawie tutaj piszą to się w głowie nie mieści zero prywatności osobistej a policja śladów nie widać więc świr.

  • bebini(2015-06-17 07:46) Odpowiedz 00

    Podsłuchy powinny być jak najbardziej dostępne dla wszystkich, ponieważ czasem jest to jedyny sposób aby osoba mogła się obronić przed grupą albo kimś kogo słowo jest "ważniejsze".

    Jak widać wszystko w tym państwie dąży do tego aby żyło się lepiej - złodziejom i kryminalistom!

    Jak można w ogóle głosować na PO?

  • Przeciwnik stalinizmu(2015-06-23 13:54) Odpowiedz 00

    Wyobraźcie sobie sytuację: Policji jest jak na lekarstwo, toteż... obywatelskie patrole obrony praw dziecka chodzą z kamerami i nagrywają zasłyszane odgłosy przemocy - szczególnie częste przed zakońćzeniem półrocza czy roku szkolnego. Nagrania mogą stanowić jedyny dowód, ponieważ uprawnionych funkcjonariuszy po prostu nie ma - to nie USA, gdzie zjawiają się w minutę i na pewno złapią wyrodnych rodziców na gorącym uczynku. Czy trzeba rozlepiać plakaty ostrzegające przed strażą obywatelską?

  • Stach w oczy zagląda..:)(2015-06-24 15:56) Odpowiedz 00

    Za dużo przekrętów mogłoby wypłynąć spod dywanu o kształcie i rozmiarach Mont Everest hehe...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

Polecane

reklama