Ciągnące się kilometrami wzdłuż dróg ekspresowych i autostrad czy wystrzeliwujące w niebo w środku miast ekrany akustyczne stały się ulubioną bronią drogowców przed hałasem. Instaluje się je, by spełnić dość wyśrubowane – nawet jak na unijne standardy – wymogi dotyczące limitów hałasu.

Wyznacza je rozporządzenie ministra środowiska w sprawie dopuszczalnych poziomów hałasu w środowisku (Dz.U. z 2007 r. nr 120, poz. 826).

Zgodnie z nim dopuszczalne normy dla terenów zabudowy mieszkaniowej, szkół, przedszkoli, domów opieki społecznej czy szpitali to 55 decybeli (50 w nocy).

Tymczasem unijne regulacje mówią o 65 db (dyrektywa Parlamentu i Rady Europy nr 2002/49/WE, Dz.U. L 189 z 18 lipca 2002 r., str. 12).

– Od dawna powtarzamy, że podwyższenie limitów o 5 db spowoduje zmniejszenie kosztów budowy ekranów o połowę – mówi Grzegorz Stech, dyrektor Zarządu Dróg Wojewódzkich w Krakowie.

Bez ekranów, bez remontu

– Nie mogąc zrealizować kosmicznych wymagań, musieliśmy zrezygnować z dwóch bardzo ważnych projektów. W Wieliczce nie mogliśmy wyremontować w centrum miasta ul. Asnyka. Dzięki specjalnym nakładkom asfaltowym, przebudowie skrzyżowań na ronda i uspokojeniu ruchu, hałas byłby mniejszy, ale nie na tyle, by spełnić wymagania.

Musielibyśmy zainstalować ekrany, czego nie dało się zrobić w centrum miasta, albo całe sąsiedztwo drogi (domki jednorodzinne i bloki) uznać za obszar ograniczonego użytkowania – precyzuje dyrektor małopolskiego ZDW.

Z tego samego powodu zrezygnowano z remontu w podkrakowskich Jelonkach. Domy jednorodzinne zostałyby odgrodzone ekranami, co więcej, trzeba by co kilkadziesiąt metrów instalować specjalnie wygłuszone bramy, tak by okoliczni mieszkańcy mogli w ogóle wyjechać na drogę.

Przed podobnym dylematem stanęli mieszkańcy Kielc. Kiedy 99 proc. mieszkańców osiedla Na Stoku opowiedziało się przeciwko ekranom, miejscowy zarząd dróg musiał zrezygnować z modernizacji.

Na rosnące koszty związane z ekranami narzeka też Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad. Koszt budowy 1 metra ekranu, w zależności od jego wysokości, waha się od 150 do 230 euro, co, biorąc pod uwagę setki kilometrów dróg, generuje ogromne koszty. Ekrany redukują dźwięk o 10 – 15 db, ale trzeba je co kilka lat wymieniać.

Jak przyznaje GDDKiA, na 92-kilometrowym odcinku autostrady A2 pomiędzy Łodzią a Warszawą znajduje się 87 km ekranów (za ok. 250 mln zł). W Warszawie na Trasie Toruńskiej dla ochrony przed hałasem zbudowano 1,3-kilometrowy tunel za 90 mln zł.

– To konsekwencje bardzo restrykcyjnych norm i przepisów dotyczących ochrony środowiska. Gwałtowny wzrost natężenia ruchu, który według prognoz nadal będzie rósł, a także specyficzna tendencja obudowywania dróg o dużym natężeniu zabudową mieszkaniową prowadzi do nieuniknionego konfliktu. Stajemy przed problemami często niemożliwymi do rozwiązania – mówi Urszula Nelken z GDDKiA.