Adwokaci zaskarżyli minimalne stawki za prowadzenie spraw o odszkodowanie lub zadośćuczynienie związane z warunkami wykonywania kary pozbawienia wolności lub tymczasowego aresztowania, które wyliczono na 120 zł.

Taką kwotę ustalono także za sporządzenie i wniesienie skargi konstytucyjnej, sporządzenie opinii o braku podstaw do wniesienia tej skargi oraz prowadzenie spraw o odszkodowanie za niesłuszne skazanie lub ukaranie oraz aresztowanie lub zatrzymanie.

Natomiast za postępowanie przed TK minimalną stawką jest 240 zł.

Zdaniem korporacji, minister przy ustalaniu takiej wysokości opłat naruszył przepisy ustawy – Prawo o adwokaturze, mówiące o konieczności uwzględnienia zawiłości sprawy i nakładu pracy prawników.

„Realnym problemem dla Skarbu Państwa nie jest wysokość stawek adwokackich za reprezentowanie osób osadzonych albo aresztowanych, lecz nieumiejętność poradzenia sobie z tym problemem przez państwo, w tym ministra sprawiedliwości.

To złe warunki w więzieniach i aresztach generują powstawanie roszczeń i kosztowne procesy, w których opłaty adwokackie są zresztą drobnym ułamkiem wydatków” – przekonują adwokaci w uzasadnieniu wniosku.