statystyki

W egzekwowaniu kontaktów z dzieckiem nowe prawo nie pomaga

Anna Krzyżanowska20.08.2012, 07:00; Aktualizacja: 20.08.2012, 08:59
  • Wyślij
  • Drukuj
Ojciec z dzieckiem

źródło: ShutterStockOjciec z dzieckiem

Kary pieniężne, które sądy mogą od roku nakładać na rodziców nierespektujących zasad komunikowania się drugiego rodzica z dzieckiem, są mało skuteczne. Prawnicy apelują więc o szybką nowelę przepisów.



50 złotych – taką karę zdaniem jednego z polskich sądów powinien ponieść rodzic, który utrudnia kontakt z dzieckiem drugiemu rodzicielowi. Prawnicy alarmują więc: sumy pieniężne zasądzane przez sądy są rażąco niskie, a postępowania o ukaranie ciągną się w nieskończoność. W efekcie wyroki ustalające zasady kontaktowania się rodzica z dzieckiem nadal nie są respektowane.

Nowela miała pomóc...

13 sierpnia 2011 r. weszła w życie nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego (Dz.U. z 2011 r. nr 144, poz. 854), która wprowadziła do polskiego porządku prawnego nowy instrument mający zdyscyplinować byłych partnerów bezpodstawnie utrudniających kontakty z dzieckiem ustalone np. w wyroku rozwodowym.

– Obecne uregulowanie przewiduje, że na rodzica sąd może nałożyć oznaczoną kwotę pieniężną za każde naruszenie obowiązku. Pieniądze te orzekane są na rzecz drugiego z rodziców. Zanim jednak sąd ustanowi taką karę, najpierw zagraża jej nałożeniem – tłumaczy prawnik Marcin Zaborek, autor bloga kontaktyzdzieckiem.pl, do niedawna zawodowy kurator rodzinny.

Przepis ten zastąpił poprzednie trudne do wyegzekwowania unormowanie, które za utrudnianie kontaktów z dzieckiem przewidywało karę grzywny (do 1 tys. złotych płatną na rzecz Skarbu Państwa) z możliwością zamiany na areszt tymczasowy. Jak się jednak okazuje, nowe regulacje niewiele tutaj zmieniły.

– Sprawy o kontakty i ich realizację są jednak nadal jednymi z najtrudniejszych. Rodzice grają w nich swoimi emocjami, a dzieci są elementem przetargowym – zauważa sędzia Beata Zientek, wiceprezes Stowarzyszenia Sędziów Sądów Rodzinnych.

...a niczego nie zmieniła

Zdaniem prawników, choć idea zawarta w nowych przepisach jest słuszna, w praktyce występują bardzo duże problemy z wdrożeniem jej w życie.

– Aby złożyć wniosek do sądu o ukaranie, należy nie tylko uprawdopodobnić, że do kontaktów nie doszło, ale także mieć na to niezbite dowody, najlepiej w postaci interwencji policji. Ta jednak coraz częściej wobec rodziców, którzy proszą o pomoc, kieruje wnioski do sądu o ukaranie za bezpodstawne wezwanie – zauważa adwokat Marcin Muśnicki, ekspert prawa rodzinnego.

I dodaje, że należy pamiętać, że policja ma obowiązek sporządzić z takiego wezwania notatkę i w razie prośby sądu ją wydać.

– W przeciwnym razie rodzic, któremu utrudniane są kontakty, zostałby pozbawiony ochrony prawnej – argumentuje mecenas Muśnicki.




Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Komentarze: 3

  • 1: Barbara z IP: 83.24.211.* (2012-08-20 12:04)

    Zgadzam się z takimi przepisami ,że kary są za małe.A jak powinna być kara dla rodzica jak nie ma wcale kontaktu z własnym dzieckiem też powinny być kary taka była decyzja sądu a rodzic nie jest zainteresowany a terminy wyznaczył Sąd prawo do konica z konsekwencjami dla lekkoduchów też powinno obowiązywać

  • 2: ojciec Ani i Jakuba z IP: 212.51.214.* (2012-11-06 17:19)

    Skutki wprowadzenia tych CHORYCH przepisów dzisiaj są takie, że obecnie rodzic mający utrudniane kontakty z dzieckiem jest całkowicie pozbawiony szans na uzyskanie skutecznej pomocy w realizacji prawomocnego tytułu wykonawczego.Sam od 6 lat nie widzę się z moimi dziećmi tylko przez nieodpowiedzialne pomysły autorów art.598 k.p.c. Dlatego nigdy więcej nie pójdę już na wybory. Zawiódł ustawodawca, zawiedli posłowie.Jestem bardzo rozgoryczony tym, że tak długo nie widzę się z dziećmi.

  • 3: Babcia D z Sosnowca z IP: 217.212.230.* (2013-04-14 22:58)

    Dlaczego sędzia Marzena Kaluza Miroslawska zSosnowca robi zakaz odwiedzania wnuka od ponad roku a jestem uczciwym obywatelem i z dobrą opinią jeśli karze się rodziców za brak kontaktów z dzieckiem to dlaczego sąd Okręgowy nie ukara sędzi bo zamiast pomagać niewinnym rodzinom to broni się kolezanki i klamstw prawnego opiekuna i pracownicy taka jest w tym kraju sprawiedliwość ze widac to w mediach wiekszość sędziów za pisane pism zemsci się nie na rodzinie to na dziecku bo nie poawala na widzenia z dzieckiem Tylko sędzia moze zadać taki ból dziecku i rodzinie .


Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

zobacz więcej »

zobacz więcej »

zobacz więcej »

zobacz więcej »

serwisy tematyczne w GazetaPrawna.pl