Anna B. otrzymała w 2009 r. ponad 2,5 mln zł zwaloryzowanej rekompensaty za mienie pozostawione poza obecnymi granicami Polski.

Mimo że art. 5 ustawy o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 1997 r. nr 115, poz. 741 ze zm.) stanowi, że taka waloryzacja powinna zostać przeprowadzona w oparciu o wskaźnik zmian cen nieruchomości ogłaszany przez prezesa Głównego Urzędu Statystycznego, to wartość nieruchomości została określona poprzez odniesienie się do wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych.

Wszystko dlatego, że ów art. 5, który wszedł w życie 1 stycznia 1998 r., do tej pory jest przepisem martwym – prezes GUS nie wykonał swojego obowiązku. A to z tego powodu, że przepisy nie określiły terminu, w jakim ma to zrobić.

Anna B. wniosła więc pozew do sądu żądając 100 tys. zł odszkodowania od Skarbu Państwa za zaniechanie legislacyjne, którego jak twierdziła dopuścił się prezes GUS. Jej zdaniem, jeżeli wykonałby on swój obowiązek, to dostałaby więcej pieniędzy za utraconą nieruchomość.

Sąd okręgowy oddalił powództwo. Wskazał, że powódka nie wykazała, iż ceny nieruchomości w Polsce w danym okresie wzrosły w większym stopniu niż wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych.

Uznał ponadto, że odpowiedzialność Skarbu Państwa przewidziana jest za niewydanie aktu normatywnego, a takim nie jest obwieszczenie prezesa GUS. Nie stanowi ono bowiem wykonywania władzy publicznej, bo w sposób władczy nie rozstrzyga o prawach i obowiązkach obywateli.

Anna B. złożyła apelację, jednak i ona została oddalona. Sąd odwoławczy wyjaśnił, że wyczerpujące wyliczenie źródeł prawa zawiera ustawa zasadnicza. Są nimi jedynie konstytucja, ustawy, ratyfikowane umowy międzynarodowe oraz rozporządzenia, a ponadto akty prawa miejscowego.

Przepis ten badał także Trybunał Konstytucyjny (sygn. K 23/08) i stwierdził, że charakter prawny obwieszczenia prezesa GUS nie daje argumentów pozwalających przyznać temu obwieszczeniu rangę aktu normatywnego. Wyrok TK natomiast potwierdza konstytucyjność przepisu, a zatem pośrednio wskazuje, iż na prezesie GUS ciąży przewidziany tym przepisem obowiązek.

Powódka wniosła skargę kasacyjną. Na rozprawie przed Sądem Najwyższym jej pełnomocnik przekonywał, że aktem normatywnym jest każdy akt, który zawiera w sobie element normy prawnej. Obwieszczenie prezesa GUS należy zatem do tego katalogu, bo ustala, jaki jest wskaźnik waloryzacji, żeby dostać godziwą rekompensatę.

– Domagamy się praktycznego zastosowania wyroku TK – powiedział na rozprawie kasacyjnej radca prawny Julian Janas, pełnomocnik powódki.

Sąd Najwyższy oddalił skargę. Stwierdził bowiem, że art. 4171 kodeksu cywilnego, który był podstawą żądania strony powodowej nie ma zastosowania do zaniechania prawodawczego powstałego przed 1 września 2004 r., czyli przed dniem wejścia w życie tego przepisu.

Do wcześniejszych zdarzeń należy powołać art. 417 w brzmieniu obowiązującym do 1 września 2004 r. Dodatkowo sędziowie przywołali uchwałę SN (sygn. akt III CZP 139/8) mówiącą, że przyjęcie odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa za szkody powstałe przez zaniechanie normatywne przed 1997 r. (a więc przed datą wejścia w życie konstytucji) i trwające od kilkudziesięciu lat nie byłoby rozwiązaniem racjonalnym.

Wyrok Sądu Najwyższego z 8 sierpnia 2012 r., sygn. akt I CSK 29/12.