Kompania Węglowa prowadzi przetarg na dostawę wody mineralnej dla górników. Jurajska Spółdzielnia Pracy podważyła wybór oferty spółki Ustronianka twierdząc, że złożone przez nią dokumenty potwierdzające właściwości elektrostatyczne butelek nie są już ważne i zawierają nieprawdziwe informacje.

Zmiana materiału

Wcześniej Ustronianka była już wezwana przez zamawiającego do uzupełnienia tych dokumentów z tego powodu, że zostały wystawione na inną firmę. Producent wody odpowiedział, że chociaż ekspertyzę rzeczywiście zlecił inny przedsiębiorca, to jednak dotyczyła ona tych samych butelek.

Krajowa Izba Odwoławcza, do której trafił spór, doszła do wniosku, że nie ma znaczenia, kto zlecał ekspertyzę, gdyż zamawiający w specyfikacji nie postawił specjalnych wymagań. Jej zdaniem dokument zachował też ważność. Tyle że nie mógł potwierdzać właściwości elektrostatycznych butelek, gdyż aktualnie są już one wytwarzane z innego granulatu. A zgodnie z opinią ekspertów bez przeprowadzenia dodatkowych badań nie da się określić, czy posiada on te same właściwości elektrostatyczne.

Inna przyczyna

Izba nie nakazała jednak wykluczenia Ustronianki z przetargu, tylko wezwanie jej do uzupełnienia dokumentów na podstawie art. 26 ust. 3 ustawy – Prawo zamówień publicznych. Przyjęła przy tym, że wcześniejsze wezwanie nie stoi temu na przeszkodzie, chociaż dotyczyło tej samej ekspertyzy.

– Jakkolwiek wykonawca był już wzywany do uzupełnienia przedmiotowego dokumentu, a zgodnie z jednolitą wykładnią przepisu dopuszczalne jest tylko jednokrotne wezwanie do uzupełnienia danego dokumentu, to biorąc pod uwagę okoliczności niniejszej sprawy wezwanie do uzupełnienia wyników badań właściwości elektrostatycznych butelek jest konieczne i uzasadnione – uzasadniła wyrok przewodnicząca składu orzekającego Izabela Kuciak.

Zwróciła uwagę, że chociaż wezwanie dotyczyło tego samego dokumentu, to nastąpiło z zupełnie innych przyczyn.

– Sam zamawiający przyznał, iż wezwanie z tego powodu było nieuzasadnione, bowiem uznał wyjaśnienia złożone w odpowiedzi na nie – zaznaczyła przewodnicząca.

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, sygn. akt KIO 2757/11.