W wyniku wygranej w przetargu 1 maja 2010 roku inwestor i wykonawca zawarli umowę na roboty budowlane. Strony ustaliły, że firma budowlana otrzyma wynagrodzenie ryczałtowe w wysokości netto 22,7 mln zł. Po doliczeniu 22 proc. podatku VAT (w wysokości blisko 5 mln zł) kwotę należności brutto ustalono na 27,7 mln zł, przy czym umowa nie zawierała żadnych klauzul umożliwiających zmianę wynagrodzenia.

Zasadnicza zmiana

Gdy jednak ustawodawca od 1 stycznia 2011 r. podniósł stawkę podatku od towarów i usług na roboty budowlane z 22 na 23 proc., wykonawca wniósł o podwyższenie swego wynagrodzenia w stosunku do robót, które będzie wykonywać po tej dacie. Wnosząc do sądu sprawę o zmianę umowy powódka wskazała, że doszło do nadzwyczajnej zmiany stosunków i obarczenie jej w całości skutkami zwiększenia stawki VAT spowodowałoby obniżenie jej wynagrodzenia o 182 tys. zł, a więc naraziłoby ją na rażącą stratę, której nie mogła przewidzieć przy zawarciu umowy.

Sąd okręgowy, któremu przewodniczył sędzia Jarosław Marek Kamiński, rozpoznając sprawę przychylił się do stanowiska wykonawcy robót. Wskazał, że choć art. 144 ust. 1 ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 ze zm.) – dalej p.z.p., zakazuje istotnych zmian postanowień zawartej umowy, w tym zmiany ustalonego przez strony wynagrodzenia, to do opisywanej sytuacji może znaleźć zastosowanie kodeks cywilny.

Rażąca strata

„Zmiana wysokości istotnego elementu umowy zawartej w trybie p.z.p., jakim jest wysokość wynagrodzenia należnego wykonawcy, może nastąpić w oparciu o treść art. 3571 k.c., który z mocy art. 139 ust. 1 p.z.p. ma zastosowanie w zakresie nieuregulowanym przez ustawę o zamówieniach publicznych, i umożliwia modyfikowanie zobowiązania z uwagi na nieoczekiwane zdarzenia po jego powstaniu” – czytamy w wyroku.

Zasada rebus sic stantibus oznacza, że jeżeli z powodu nadzwyczajnej zmiany stosunków spełnienie świadczenia byłoby połączone z nadmiernymi trudnościami albo groziłoby jednej ze stron rażącą stratą, czego strony nie przewidziały przy zawarciu umowy, sąd może zgodnie z zasadami współżycia społecznego oznaczyć inny sposób wykonania zobowiązania, wysokość świadczenia lub nawet orzec o rozwiązaniu umowy.

W zaistniałej sprawie, zdaniem sądu, zaszły przedstawione wyżej przesłanki i w związku z tym wykonawca miał prawo ubiegać się o podwyżkę wynagrodzenia.

Wyrok Sądu Okręgowego w Białymstoku, sygn. akt VII GC 127/11.