Zmiany dotyczyć też będą ośrodków szkoleniowych. Będą musiały przekazywać powiatom informacje o kursach i ich uczestnikach. Nadzór nad wszystkim mają sprawować wojewodowie.

Uchwalona w styczniu zeszłego roku ustawa o kierujących pojazdami miała dostosować polskie prawo do wymogów unijnych.

Nowe przepisy miały zacząć obowiązywać od 11 lutego br., jednak wzbudziły niepokój wśród przyszłych kierowców, którzy obawiali się przede wszystkim zmian w części teoretycznej egzaminu. Baza pytań wzrośnie do ponad tysiąca (docelowo do trzech tysięcy) i zawierać będzie m.in. filmy sytuacyjne, w których odpowiedzi trzeba będzie udzielić w czasie 10 sekund. Strach spowodował, że ośrodki nauki jazdy zaczęły przeżywać oblężenie kursantów chcących zdawać egzamin na starych zasadach.

– Decyzja o przesunięciu terminu obowiązywania nowych przepisów jest słuszna. Niestety, dostosowywanie prawa polskiego do wymogów UE często wiąże się z zaniedbaniami, a potem trzeba szybko wszystko nadganiać. To powoduje zamieszanie – mówi prof. Wojciech Paprocki, ekspert od transportu z SGH.

Znowelizowana ustawa – oprócz przepisów dotyczących egzaminowania – przewiduje, że od 2013 roku osoby, które za wykroczenia drogowe zbiorą 24 punkty karne (maksymalną liczbę), będą kierowane na kurs reedukacyjny, a nie jak obecnie – na ponowny egzamin. Młodzi kierowcy, którzy uzyskali prawo jazdy kategorii B, będą przez dwa lata podlegać szczególnemu nadzorowi. Prawa jazdy nie otrzymają osoby, które ze względu na stan zdrowia nie powinny kierować pojazdami (zdecydują o tym ankiety zdrowotne).