– 13 września 2011 r. kupiłem mieszkanie od gminy. Zdziwiło mnie, że czynsz za pierwszy miesiąc nie został proporcjonalnie zmniejszony i nakazano mi wnieść całą opłatę. Czy takie działanie jest prawidłowe? – pyta pan Romuald, mieszkaniec powiatu mikołowskiego.

Tylko umowa

Zagadnienia dotyczące nabywania nieruchomości stanowiących własność jednostek samorządu terytorialnego reguluje ustawa z 21 sierpnia 1997 r. o gospodarce nieruchomościami (Dz.U. z 2010 r. nr 102, poz. 651 ze zm.).

– Jednak ani warunki publicznych ogłoszeń, dotyczących przeznaczonych na sprzedaż nieruchomości z gminnego zasobu, ani warunki dotyczące organizacji i prowadzenia przetargów nie wskazują na moment, od którego nowy właściciel odrębnego lokalu płacić ma opłaty związane z nieruchomością (potocznie nazywane czynszem) na rzecz gminy pełniącej funkcję administratora – wyjaśnia Jakub Mazurkiewicz, radca prawy w spółce deweloperskiej Polnord S.A.

Podkreśla on dalej, że jedyną podstawą żądania przez gminę opłat za pełny miesiąc może być treść umowy kupna-sprzedaży zawartej z nabywcą. Jeśli więc umowa nie odnosi się do tej materii i nie wynika z niej obowiązek świadczenia opłat za cały miesiąc, w którym doszło do wydania lokalu, to oznacza to, że gmina bezprawnie naliczyła opłaty za cały miesięczny okres rozliczeniowy.

Żądanie korekty

– W takim przypadku nabywca ma prawo zakwestionowania wystawionej faktury i żądania jej korekty. Podstawą takiego żądania będzie art. 548 par. 1 kodeksu cywilnego, zgodnie z którym ciężary związane z rzeczą przechodzą na kupującego z chwilą jej wydania nabywcy – tłumaczy Jakub Mazurkiewicz.

Tym samym osoba nabywająca lokal ma prawo żądać obniżenia czynszu proporcjonalnie do liczby dni w miesiącu przed wydaniem nieruchomości.

– Jedynym wyjątkiem będzie sytuacja, w której w treści samej umowy kupna-sprzedaży nabywca zobowiąże się wyraźnie do świadczenia za pełny miesiąc bez względu na moment, w którym faktycznie dojdzie do wydania mu lokalu – podkreśla mecenas Mazurkiewicz.