Niespełna połowa badanych określiła Polskę jako państwo, w którym rządzi prawo wyrażone jasnymi i jednoznacznymi przypisami, podczas gdy 51 proc. nie zgodziło się z powyższym opisem. Rozpowszechnienie opinii, że Polska nie może zostać określona mianem państwa prawa, jest bardzo podobne w różnych grupach społeczno-zawodowych, wyróżnionych ze względu na płeć, wiek, wykształcenie czy miejsce zamieszkania.

Aż 60 proc. osób, które nie zgodziły się z poglądem, że Polska to państwo prawa, twierdziło, że nie jest spełniony więcej niż jeden warunek państwa prawa z trzech wyszczególnionych w definicji tego pojęcia. Najczęściej deklarowano, że naruszana jest zasada, aby nikt nie stał ponad prawem (77 proc.), a w dalszej kolejności - kryterium przestrzegania prawa przez władze oraz jasności przepisów prawnych (po ok. 60 proc.). Niektóre słabości systemu prawnego były przez pewne grupy wskazywane częściej niż przez inne. Na przykład na niejasność przepisów oraz niestosowanie się władz do obowiązujących ram prawnych częściej skarżyły się osoby lepiej wykształcone niż respondenci, który ukończyli jedynie szkołę podstawową.

Porównując opinie badanych na temat relacji państwo - prawo - obywatel w obu edycjach badania, zauważyć można niezwykłą stabilność poglądów Polaków.

W poprzedniej edycji badania ankietowani sceptycznie odnieśli się do realizacji idei równości obywateli w oczach prawa. Do podobnych wniosków prowadzą nas wyniki tegorocznego sondażu. Większość respondentów nie zgodziła się z twierdzeniem, że polskie prawo ma na względzie dobro ogółu obywateli oraz że wszyscy mają jednakową możliwość korzystania ze swoich praw.