Jeżeli dziedziczący przyjmą spadek z dobrodziejstwem inwentarza, komornik może egzekwować dług także z ich własnego majątku.
Publikacja: 27 października 2011, 06:58 Aktualizacja: 27 października 2011, 10:03
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: gość z IP: 83.6.226.* (2011-10-27 11:41)
gdzie jest korekta???... śródtytuł ma się nijak do a) treści artykułu; b) do treści przepisów...Ja się pytam autora Pana Michała Dankowskiego z czegóż wynika to, że gdy przyjmie się spadek z dobrodziejstwem inwentarza to ewentualna egzekucja komornicza dotknie również majątku spadkobiercy???
2: Marcin Polak z IP: 213.134.162.* (2011-10-27 12:54)
Znów dochodzę do wniosku że w Gazecie Prawnej poziom artykułów spada coraz niżej.
Przede wszystkim autor tego artykułu nie odnosi się do jednej ale podstawowej kwestii: czy wierzyciel rozpoczął dochodzenie roszczenia z 299 ksh już za życia członka zarządu wytaczając powództwo, po którym to momencie członek zarządu zmarł czy dopiero po śmierci członka zarządu.
Odsyłam zainteresowanych do glos jednego z orzeczeń SN w tej materii - nota bene nie tego które wskazuje autor tylko innego oddającego bardziej istotę problemu.
Z problemem tym spotkałem się w praktyce i rozmawiałem na ten temat z wieloma specjalistami w dziedzinie prawa spółek, także sędziami sądów apelacyjnych. Pytanie czy ta odpowiedzialność z 299 ksh wchodzi do masy spadkowej czy też zaktualizowane i skonkretyzowane roszczenie wierzyciela dopiero wchodzi jako dług spadkowy. Wydaje się, że to drugie stanowisko jest słuszne.
Niemniej jednak powstaje kolejny problem na który wszyscy wskazują - spadkobiercy pozbawieni są możliwości ekskulpacji z której to może skorzystać członek zarządu - jak bowiem spadkobiercy nawet członkowie najbliższej rodziny mogą podnosić argumenty związane z prowadzeniem spraw spółki? Tą wiedzę ma zazwyczaj członek zarządu i nie dzieli się nią ze swoją rodziną. Moim zdaniem prowadziłoby to do niesłusznego pokrzywdzenia spadkobierców, którzy znaleźliby się w gorszej sytuacji niż pierwotny pozwany.
Problem jest bardzo złożony - orzeczeń niewiele, a takie artykuły w których autorzy poważnego dziennika nie odnoszą się kompleksowo do problemu tylko go sygnalizują mogą wprowadzić w błąd osoby które nie mają wykształcenia prawniczego.
3: ~Walenty z IP: 83.6.33.* (2011-10-27 21:29)
Przecież prowadzi to, do niesłusznego pokrzywdzenia spadkobierców !!! Chore te przepisy. Najlepiej wszystkich pozamykajcie w więzieniach, tylko kto będzie na Skarb Państwa zarabiał. Pazerność Was zgubi...

W postępowaniu upominawczym opłata wyniesie 1/4 opłaty stosunkowej.