Każdy członek rady nadzorczej spółki z o.o. może samodzielnie wykonywać prawo nadzoru, chyba że umowa spółki stanowi inaczej. Zatem jeżeli umowa milczy, każdy z członków pełni funkcję odrębnie. Przy badaniu dokumentów spółki może zajść konieczność skorzystania z pomocy ekspertów w danej dziedzinie. Skoro członek rady nadzorczej ma prawo działać samodzielnie, zaś jego czynności odniosą skutek tylko w przypadku skorzystania z wiedzy specjalnej (eksperckiej), może złożyć zarządowi wniosek o zlecenie danemu specjaliście przeprowadzenia stosownych badań, a także o zapłatę ekspertowi wynagrodzenia.

Różnica zdań między członkiem rady nadzorczej a zarządem na temat zasadności skorzystania ze wsparcia eksperta może mieć wielorakie skutki. Niewykluczona jest interwencja rady jako organu spółki. Jednak art. 219 par. 2 k.s.h. kategorycznie zakazuje radzie wydawania zarządowi wiążących poleceń dotyczących prowadzenia spraw spółki. Rada nadzorcza nie ma zatem instrumentu prawnego, aby bezpośrednio przymusić zarząd do zawarcia umowy z ekspertem. Czym innym jest polecenie zgromadzenia wspólników wyrażone w formie uchwały. Kodeks spółek handlowych nie wyklucza takiej formy oddziaływania na zarząd. Rada nadzorcza, zgodnie z art. 235 par. 2 k.s.h., ma prawo zwołania zwyczajnego zgromadzenia wspólników, jeżeli zarząd nie zwoła go w terminie określonym w k.s.h. lub w umowie spółki, a także nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników, jeżeli zwołanie go uznają za wskazane, a zarząd nie zwoła zgromadzenia wspólników w terminie dwóch tygodni od dnia zgłoszenia odpowiedniego żądania przez radę nadzorczą.

Jeśli zatem zarząd odmówi zaangażowania eksperta, rada nadzorcza powinna podjąć uchwałę zawierającą żądanie zwołania przez zarząd nadzwyczajnego zgromadzenia, którego przedmiotem obrad będzie zawarcie umowy z ekspertem. Zaniechanie zarządu trwające co najmniej dwa tygodnie uprawnia radę do zwołania nadzwyczajnego zgromadzenia wspólników w trybie wskazanym w k.s.h. i w umowie spółki.