Obrona przed hakerami? Wprowadzenie stanu wojennego

autor: Iwona Łoboda31.08.2011, 03:00; Aktualizacja: 31.08.2011, 09:40

W razie ataku hakerów na instytucję państwową prezydent będzie mógł wprowadzić stan wojenny.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • Bolesław(2011-08-31 14:21) Zgłoś naruszenie 00

    Zapachniało "kreatywnym zagrożeniem".

    Odpowiedz
  • lollander(2011-08-31 09:50) Zgłoś naruszenie 00

    może najpierw te głowy państwa poćwiczą trochę mowę polską ze słownikiem i nauczą się przynajmniej maila wysłać...

    Odpowiedz
  • Janusz(2011-08-31 10:05) Zgłoś naruszenie 00

    No to następne pokolenia będą podtrzymywać przy życiu IPN. Czy Prezydent prawidłowo zinterpretował informacje? Czy było realne zagrożenie, czy istniało tylko w wyobraźni Prezydenta? A może chciał dyktator wziąć wolne społeczeństwo "za mordę"? Jaja na następne pokolenia :-)

    Odpowiedz
  • Delacroix(2011-08-31 10:33) Zgłoś naruszenie 00

    Czyli jak ktoś zaatakuje największe narzędzie inwigilacji, ludzi w Europie, trzeba będzie strzelać do ludzi, zakazać działalności organizacji obywatelskich i międzynarodowych jak: Czerwony Krzyż i Amnesty International, prewencyjna cenzura, zakaz zgromadzeń i przemieszczania się między miastami, możliwość grzebania ludzi w masowych grobach bez ustalenia tożsamości i wydania aktu zgonu, to tylko niektóre pomysły w tej ustawie.
    Muszą nas inwigilować, bo boją się, iż Polacy obudzą się z amoku, a oni nie dość, że wraz z upadającym systemem wyzysku stracą możliwość dojenia i strzyżenia nas, to jeszcze będzie im zagrażało niebezpieczeństwo odpowiedzialności za swoje czyny, nie mogą do tego dopuścić. Muszą mieć jak w każdym przyzwoitym państwie policyjnym dobrze rozwinięte odpowiednie służby i systemy, jak:
    Ujednolicony system wymiany informacji między służbami jak policja, abw itd.
    Czyli KSI- Krajowy System Informacji zintegrowany z:
    SIO (system informacji oświatowej)
    SIM (system informacji medycznej)
    KSIP (krajowy system informacji policyjnej)
    Ognivo (system informacji bankowej) itd.
    Tam jest wszystko, gdzie i jak się uczyliśmy, na co jesteśmy chorzy, co łykamy, jakie mamy auto, gdzie konto w banku itd. dosłownie wszystko jest gromadzone bez naszej wiedzy i zgody i przetwarzane przez 14 POlskich służb (najwięcej na świcie, równa się z nami tylko Syria, która w odpowiedzi na protesty powołała trzy nowe służby policyjne i dopiero nam dorównała w ich ilości) inwigiluje nas więcej służb i ich agentów niż w III Rzezy, PRL i ZSRR razem wziętych. Archiwum Sztazi z 3 mln. teczek to pikuś i wiosenny wietrzyk przy polskiej bazie informacyjnej o obywatelach, a SB mogła tylko pomarzyć o uprawnieniach jakie ma dzisiaj sama policja np. sb nie mogła wykorzystać nielegalnie założonego podsłuchu, a policja może, ZOMO nie mogło strzelać do terrorystów w ciąży i nieletnich, teraz policja i 14 innych służb może. W PRL użycie środka przymusu bezpośredniego przez milicjanta wobec ciężarnej lub nieletniego było przestępstwem, a teraz? Chcieliście demokracji? To macie! Policja będzie do was strzelać (takie jest jej przeznaczenie, a nie łapanie przestępców- jak się wmawia naiwnym), bo będą bronić systemu, w którym dobrze im się żyje, a niezależne media zrobią z protestujących bandytów jak teraz w Londynie. Państwo ma odpowiednie środki techniczne i socjotechniczne do powstrzymania ruchu niezadowolenia, to już nie strzyżenie owiec i niewolnictwo, to hodowla. Każdy protest i użycie siły wobec systemu i jego przedstawicieli będzie tak samo skuteczne jak gdakanie kur w kurniku, do którego wchodzi gospodarz. Z tym się walczy inaczej- nic się nie robi. Siły odśrodkowe sprzecznych interesów członków klasy panującej po pewnym czasie zaczynały być widoczne, a i wtedy sam rozłam i rozpad systemu jest kwestią czasu. Zniszczą się sami swoimi służbami, interesami i władzą, bo w tym, ona jest najważniejsza, o nią im chodzi, to ich atrybut pożądania, ich i ich wasali (badania psychologiczne policjantów dotyczące ukrytych motywacji). Ale do tego daleko, bo dzisiaj dla statystycznego członka mojego polskiego plemienia panaceum na niezadowolenie społeczne i biedę, jest wszechwładna policja, armatki wodne i gaz łzawiący. Z tego korzystają rządzący wami i strzegący was. Nic, trzeba czekać na zmianę pokoleń i ich mentalności.

    Odpowiedz
  • Zagranica(2011-08-31 13:42) Zgłoś naruszenie 00

    Gajowy chce zostać drugim Jaruzelskim. Już poprosił mentora o nauki.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane