Tłumacze przysięgli skarżą się na pogorszenie zasad wynagradzania. Narzekają też, że sądy wypłacają im wynagrodzenia z dużym opóźnieniem. Niejednokrotnie na wypłatę czekają przez kilka miesięcy, a nawet rok od dnia oddania tłumaczenia. Płatności nie są też powiększone o odsetki za zwłokę. Kierowane przez tłumaczy monity do prezesów sądów są ignorowane. W obronie tłumaczy wystąpiła Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich kierując swe wystąpienie do ministra sprawiedliwości.

Niskie stawki

– Zdarzają się opóźnienia kilkumiesięczne – mówi Krzysztof Przyłucki, prezes Polskiego Stowarzyszenia Biur Tłumaczeń.

Tłumacze postulują więc wprowadzenie przepisów, gwarantujących im wypłatę wynagrodzeń w terminie 30 dni od wystawienia rachunku.

Problemem jest obecnie obowiązujące rozporządzenie ministra sprawiedliwości z 2005 r. w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza przysięgłego. To ono ustala wysokości wynagrodzeń dla tłumaczy, którzy pracują na rzecz prokuratury, sądów i policji. W ich ocenie rozporządzenie ustala kwotowo stawki wynagrodzenia, pozostawiając ich wysokość na poziomie z 2004 r. Do tego stawki nie są powiązane z wysokością przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Dla tłumaczy takie zasady oznaczają straty.

Tłumacze narzekają też na niekorzystne zasady wykonywania tłumaczeń ekspresowych. Co prawda za pilne tłumaczenia stawki wynagrodzenia podwyższa się o 100 proc. Ale problem w tym, że sądy, prokuratury i policja uznają, że takie dodatkowe wynagrodzenie dotyczy tylko tłumaczeń pisemnych. To uniemożliwia stosowanie podwyższonej stawki za pilność przy tłumaczeniach ustnych. Tymczasem policja lub organy ścigania często zwracają się do tłumaczy o niezwłoczne stawienie się na posterunku lub w prokuraturze, aby na bieżąco tłumaczyć np. czyjeś zeznania. W takim przypadku tłumacz nie może liczyć na zwiększenie wynagrodzenia o 100 proc. Można powiększać o 100 proc. wynagrodzenie za tłumaczenie ustne, ale tylko w postępowaniu przyspieszonym.

Wysokie koszty

Rzecznik domagał się już w swych wystąpieniach uwzględnienia w przepisach kosztów związanych z tłumaczeniem poza miejscem zamieszkania tłumacza (koszt dojazdu, utraconego zarobku itd.), wprowadzenia dodatkowego wynagrodzenia za tłumaczenia o szczególnym stopniu trudności oraz za sporządzenie dodatkowych egzemplarzy tłumaczenia.

Odpowiadając na nie minister sprawiedliwości przyznał, iż zmiana rozporządzenia wydaje się pożądana. Z uwagi jednak na trudną sytuację budżetową prace legislacyjne nad nowelizacją rozporządzenia, skutkującą zwiększeniem wydatków publicznych, musiały zostać czasowo wstrzymane.

Dlatego rzecznik ponownie pyta, czy będą planowane podwyżki stawek tego wynagrodzenia.

9970 tylu mamy tłumaczy przysięgłych