Z odmową przyjęcia na pokład mamy do czynienia, gdy np. do odprawy zgłosi się więcej osób, niż jest miejsc w samolocie. Wtedy przewoźnik powinien najpierw poszukać ochotników, którzy wyrażą zgodę na rezygnację z rezerwacji. Ma on obowiązek zapewnić takim osobom wybór pomiędzy pełnym zwrotem należności za bilet a zmianą lotu. Ponadto musi zapewnić im pomoc. Pasażerowie, którzy zrezygnowali z lotu, mają prawo m.in. do posiłków, napojów oraz dwóch bezpłatnych rozmów telefonicznych. Jeżeli występuje taka konieczność, przewoźnik musi zapewnić im jeden lub więcej noclegów w hotelu oraz transport między lotniskiem a miejscem zakwaterowania.

Jeżeli nie uda się znaleźć ochotników, którzy z własnej woli zrezygnują z rezerwacji, to można wbrew woli pasażera odmówić przyjęcia na pokład. W takiej sytuacji podróżny ma prawo do odszkodowania. Jego wysokość zależy od długości trasy. I tak: 250 euro rekompensaty przysługuje, jeżeli lot ma długość do 1,5 tys. km, 400 euro dla lotów o długości od 1,5 tys. km do 3,5 tys. km oraz 600 euro dla lotów na trasach powyżej 3,5 tys. km, poza terytorium UE. Pasażer, któremu odmówiono wejścia na pokład, może zażądać zwrotu pełnego kosztu biletu lub umożliwienia innego, bezpłatnego połączenia lotniczego. Przewoźnik ma 7 dni na wypłacenie klientowi rekompensaty oraz zwrot opłaty za bilet.