Osoby chore psychicznie lub niedorozwinięte umysłowo są dyskryminowane przez polskiego ustawodawcę – twierdzi prof. Irena Lipowicz, rzecznik praw obywatelskich. I występuje do ministra sprawiedliwości o znowelizowanie kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (k.r.o.).

Chodzi o art. 12 k.r.o., zgodnie z którym osoba dotknięta chorobą psychiczną albo niedorozwojem umysłowym nie może zawrzeć związku małżeńskiego. Zakaz ten może uchylić jedynie sąd, o ile uzna m.in., że stan zdrowia lub umysłu takiej osoby nie zagraża małżeństwo ani zdrowiu przyszłego potomstwa. Irenie Lipowicz nie podoba się zwłaszcza ta druga przesłanka. W swoim piśmie do ministra sprawiedliwości argumentuje, że uprzednie zawarcie małżeństwa nie jest warunkiem koniecznym do posiadania potomstwa. Ponadto wskazuje, że teza o dziedziczności zaburzeń psychicznych jest dyskusyjna.

– Można raczej mówić o dziedziczeniu pewnych predyspozycji do zaburzeń, które mogą, ale nie muszą się ujawnić w życiu potomstwa osób z zaburzeniami – twierdzi Irena Lipowicz.

RPO nie podoba się także to, że przepisy nakładają na urzędników obowiązek dokonania samodzielnej oceny stanu psychicznego osób, które chcą wstąpić w związek małżeński. Tymczasem nie mają oni do tego odpowiednich kompetencji.

– Zaburzenia psychiczne mogą nie objawiać się w sposób oczywisty, ponadto zaburzenia te mogą znajdować się w remisji w chwili wizyty w urzędzie – wskazuje Iren Lipowicz.

Dlatego też RPO domaga się zmian w kodeksie rodzinnym i opiekuńczym. Wskazuje, że minimalnym rozwiązaniem problemu byłoby przeredagowanie przepisów oraz rezygnacja z tej przesłanki wykluczającej zawarcie małżeństwa, która dotyczy zdrowia przyszłego potomstwa.