Aż 63 proc. skontrolowanych w tym roku biur podróży stosowało niezgodne z prawem praktyki – wynika z badania przeprowadzonego przez Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). To wciąż bardzo dużo, jednak w porównaniu z raportem z 2008 roku zauważalna jest poprawa. Wówczas nieprawidłowości stwierdzono u 97 proc. zbadanych podmiotów działających na rynku usług turystycznych.

– Cieszy to, że wobec 32 przedsiębiorców nie było zastrzeżeń dotyczących wzorców umownych – mówi Małgorzata Cieloch, rzecznik prasowy UOKiK.

W tym roku urząd skontrolował 87 biur podróży.

– W ramach prowadzonego od lutego do czerwca badania UOKiK sprawdził 171 wzorców umownych, regulaminów, przeanalizowano również materiały reklamowe – broszury, foldery, ulotki, a także umowy, które zostały zawarte z konsumentami – informuje Małgorzata Cieloch.

W dokumentach tych często pojawiały się niezgodne z prawem zapisy wyłączające lub ograniczające odpowiedzialność biura podróży, a także utrudniające złożenie reklamacji.

W wyniku kontroli UOKiK wszczął 41 postępowań w sprawie naruszenia zbiorowych interesów konsumentów, a w stosunku do 22 przedsiębiorców urząd zamierza wystąpić do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów z powództwem o uznanie stosowanych klauzul za niedozwolone.

Bez odpowiedzialności

Aż 42 zakwestionowane przez UOKiK postanowienia dotyczyły bezprawnego ograniczenia lub wyłączenia odpowiedzialności organizatora turystyki.

– Organizatorzy informowali turystów, że np. biuro nie odpowiada za rzeczy pozostawione podczas podróży w autokarze i podczas pobytu w miejscu zakwaterowania – mówi Małgorzata Cieloch.

Ponadto przedsiębiorcy próbowali zwolnić się z odpowiedzialności m.in. za opóźnienie samolotu, zamianę hotelu czy zaginięcie przedmio- tów wartościowych.

Tymczasem zgodnie z prawem istnieją tylko trzy przypadki, w których organizator wyjazdu może zostać zwolniony z odpowiedzialności za niewykonanie lub nienależyte wykonanie umowy o świadczenie usług turystycznych. I tak: biuro podróży nie odpowiada za nieprawidłowości, jeżeli były one spowodowane:

● działaniem siły wyższej,

● działaniem lub zaniechaniem klienta,

● działaniem lub zaniechaniem osób trzecich, które nie uczestniczyły w wykonywaniu usług, jeżeli ich działań lub zaniechań nie można było przewidzieć ani uniknąć.

W pozostałych przypadkach klientowi przysługuje prawo do reklamacji, i to niezależnie od tego, co zostało zapisane w umowie.