Samorządy będą organizować przetargi na odbiór śmieci z gospodarstw domowych. Oprócz tego będą musiały przeprowadzać przetargi na budowę i utrzymanie instalacji do zagospodarowania odpadów komunalnych. Z tym że zgodnie z jedną z poprawek Senatu, jeżeli trzy przetargi nie wyłonią inwestora, to gmina będzie sama mogła wybudować taką instalację. Nie będzie jej mogła jednak eksploatować dłużej niż trzy lata. Po tym czasie konieczny będzie kolejny przetarg. Dziś sejmowe komisje ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa oraz samorządu terytorialnego i polityki regionalnej rozpatrzą poprawki Senatu do nowelizacji ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.

Zgodnie z nowelą ustawy gminy obejmą wszystkich mieszkańców na swoim terenie systemem gospodarowania odpadami komunalnymi. Dlatego będą też od mieszkańców pobierać opłatę za odbiór i zagospodarowanie śmieci. Wysokość tej opłaty ma być zależna od liczby osób np. w domu. Chodzi o to, by każdy mieszkaniec w gminie został objęty systemem opłat za odbiór odpadów. Senat wprowadził jednak do noweli poprawki, które pozwalają gminom wybrać sposób jej ustalenia. Dlatego to, ile jedno gospodarstwo domowe zapłaci, będzie mogło zależeć nie tylko od ilości zadeklarowanych mieszkańców, co proponowano pierwotnie. Jedna z poprawek określa, że opłata będzie mogła zostać ustalona także na podstawie ilości zużytej wody w gospodarstwie domowym lub powierzchni lokali.

Nowelizacja ustawy ma sprawić, że dzięki kontroli gmin więcej odpadów trafi do recyklingu, a nie tylko na składowiska. Dlatego nowe przepisy kładą nacisk także na selektywne zbieranie odpadów. Ponadto w noweli określono, że przedsiębiorca, który zmiesza posegregowane śmieci, zapłaci karę od 10 tys. zł do 50 tys. zł.