Czas urlopu to okres wzmożonych podróży. W pociągach i na dworcach znowu zapanuje tłok. Warto wiedzieć, jakie prawa mają pasażerowie pociągu, tym bardziej, że już od 1 lipca polskie koleje będą musiały wypłacać pasażerom odszkodowanie za spóźnienia, tak jak od kilku lat robią przewoźnicy lotniczy. Nawet połowę ceny biletu!
Publikacja: 25 czerwca 2011, 03:00 Aktualizacja: 25 czerwca 2011, 10:57
Już 1 lipca zacznie w Polsce obowiązywać art. 17. Rozporządzenia (WE) nr 1371/2007 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 23 października 2007r. dotyczące praw i obowiązków pasażerów w ruchu kolejowym. Na jego podstawie, nie tracąc prawa do przewozu, pasażer może zażądać od przedsiębiorstwa kolejowego odszkodowania za opóźnienie w wysokości co najmniej:
• 25% ceny biletu, w przypadku opóźnienia wynoszącego od 60 do 119minut
• 50% ceny biletu, w przypadku opóźnienia przekraczającego 120 minut
Wypłata odszkodowania następuje w ciągu miesiąca od złożenia wniosku o odszkodowanie. Odszkodowanie może zostać wypłacone w formie kuponów lub innych usług, ale na żądanie pasażera – również w formie pieniężnej.
Niestety pasażerowie nie wszystkich pociągów mogą liczyć na odszkodowanie. Dotyczy to wszystkich pociągów międzynarodowych kursujących do krajów UE, a także pociągów krajowych kategorii: Express, Express Intercity, Eurocity, Euronight.
Ponadto, w razie opóźnienia pasażerowie polskich kolei mogą skorzystać także z innych uprawnień. W przypadku, gdy istnieją uzasadnione powody, aby przypuszczać, że opóźnienie przyjazdu do miejsca przeznaczenia przekroczy 60 minut w stosunku do umowy transportu, pasażer otrzymuje natychmiast wybór pomiędzy:
• Zwrotem pełnego kosztu biletu, za część niezrealizowanej podróży oraz za część już zrealizowaną, jeżeli taka podróż jest już bezcelowa w kontekście pierwotnego planu podróży, wraz z zapewnieniem w odpowiednich przypadkach połączenia powrotnego do miejsca wyjazdu w najbliższym dostępnym terminie, albo
• Kontynuacją lub zmianą trasy podróży, przy porównywalnych warunkach przewozu, do miejsca docelowego w najbliższym dostępnym terminie, albo
• Kontynuacją lub zmianą trasy podróży, przy porównywalnych warunkach przewozu, do miejsca docelowego w późniejszym terminie dogodnym dla pasażera.
Jeżeli pasażer uważa, że jego prawa zostały naruszone, powinien zgłosić się do właściwego przewoźnika kolejowego. Można także skorzystać z pomocy Urzędu Transportu Kolejowego – swoje skargi można kierować na adres: pasazer@utk.gov.pl
Tymczasem pasażerowie samolotów już kolejny rok cieszą się rozszerzonymi prawami. Także i tutaj w przypadku opóźnienia bądź odwołania lotu możemy liczyć na odszkodowanie, opiekę na lotnisku (napoje, posiłki, a nawet nocleg). 7 lipca sieć Europejskich Centrów Konsumenckich organizuje na największych Europejskich lotniskach akcję informacyjną. Także Lotnisko Chopina w Warszawie będzie objęte akcją, a pasażerowie będą mogli wziąć udział w ciekawych quizach oraz otrzymają broszury informacyjne.
źródło:
Informacja prasowa
1: rewizor z IP: 109.110.223.* (2011-06-25 05:46)
A odszkodowania będą wypłacane na piątym peronie
2: świdryga z IP: 86.111.97.* (2011-06-26 09:08)
Wydmuszka. Takie rzeczy powinny być rozwiązywane na gruncie zwykłej procedury reklamacji i ewentualnie pozwów zbiorowych pasażerów opóźnionego pociągu
3: iguana z IP: 85.198.234.* (2011-06-30 09:00)
Odszkodowania zależne od kategorii pociągu są nonsensem.Z jakiego powodu spod obowiązywania dyrektywy wyłączono przewozy typu podstawowego w ruchu krajowym, gdzie skala uciążliwości opóźnień z byle nieraz powodu sprawia najwięcej problemów i dotyczy znacznie większej ilości pasażerów ?
4: Arek z IP: 131.130.175.* (2011-06-30 14:19)
A w jaki sposób udowodnić, że pociąg ma opóźnienie? Wyślę wniosek o wypłatę odszkodowania uzasadniając to że np. pociąg się spóźnił do stacji docelowej o 90 min. Jakie dowody mam dołączyć do takiego wniosku? Bo przecież odpiszą mi, że się nie spóźnił 90 minut tylko 59 i nic mi się nie należy
5: Jerzyk z IP: 83.4.226.* (2011-06-30 21:25)
Najrozsądniej jest zrezygnować z korzystania z usług kolei.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.