Jak podaje w komunikacie Ministerstwo Sprawiedliwości:W piątek 17 czerwca 2011 r. zakończyły się trwające 4 dni zawodowe egzaminy prawnicze - adwokacki i radcowski. W pierwszym dniu egzaminu, tj. 14 czerwca 2011 r. zdający odpowiadali na 100 pytań testowych. Egzamin trwał 100 minut. W kolejnych trzech dniach, zdający - na podstawie opracowanych na potrzeby egzaminu akt lub opisów stanów faktycznych - rozwiązywali zadania z zakresu prawa karnego (15 czerwca), cywilnego (16 czerwca) oraz gospodarczego i administracyjnego (17 czerwca). Egzaminy z prawa karnego i cywilnego trwały po 6 godzin. Egzamin z prawa gospodarczego i administracyjnego trwał 8 godzin.
Publikacja: 18 czerwca 2011, 15:59 Aktualizacja: 7 listopada 2011, 12:21
Pytania i zadania na egzamin adwokacki oraz opisy istotnych zagadnień do tych zadań przygotował zespół w składzie:
- sędzia Ryszard Iwankiewicz - sędzia Henryk Komisarski - adwokat Ewa Krassowska - sędzia Jan Szachułowicz - adwokat Anna Ślęzak - sędzia Jan Paweł Tarno - adwokat Agnieszka Zemke - Górecka - adwokat Jerzy Zięba
Powołani w skład zespołu adwokaci zostali oddelegowani przez Naczelną Radę Adwokacką. Natomiast sędziowie byli przedstawicielami Ministra Sprawiedliwości.
Test egzaminacyjny składał się z pytań jednokrotnego wyboru.
Zadania z prawa karnego i cywilnego polegały na sporządzeniu apelacji lub opinii prawnej o braku podstaw do wniesienia apelacji w oparciu o opracowane na potrzeby egzaminu akta sądowe. Zadanie z prawa gospodarczego polegało na sporządzeniu umowy w oparciu o przedstawiony stan faktyczny.
Zadanie z prawa administracyjnego polegało na sporządzeniu skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego w oparciu o przedstawiony stan faktyczny.
Pytania i zadania na egzamin radcowski oraz opisy istotnych zagadnień do tych zadań przygotował zespół w składzie:
- radca prawny Sławomir Bartnik - radca prawny Grażyna Błociszewska - Jankowska - radca prawny Helena Dobrosz - sędzia Ewa Ibrom - sędzia Jarosław Matras - radca prawny Zbigniew Pawlak - sędzia Cezary Petruszewicz - sędzia Barbara Trębska
Powołani w skład zespołu radcowie prawni zostali oddelegowani przez Krajową Radę Radców Prawnych. Natomiast sędziowie byli przedstawicielami Ministra Sprawiedliwości.
Test egzaminacyjny składał się z pytań jednokrotnego wyboru.
Zadania z prawa karnego i cywilnego polegały na sporządzeniu apelacji lub opinii prawnej o braku podstaw do wniesienia apelacji w oparciu o opracowane na potrzeby egzaminu akta sądowe.
Zadanie z prawa gospodarczego polegało na sporządzeniu umowy w oparciu o przedstawiony stan faktyczny.
Zadanie z prawa administracyjnego polegało na sporządzeniu skargi do wojewódzkiego sądu administracyjnego w oparciu o opracowane na potrzeby egzaminu akta.
Egzamin adwokacki przeprowadziły 24 komisje (w tym 7 w Warszawie), zaś egzamin radcowski - 51 komisji (w tym 18 w Warszawie, 5 we Wrocławiu, po 4 w Katowicach, Krakowie i Poznaniu).
W skład każdej komisji przeprowadzającej egzamin adwokacki weszło 8 osób: 4 sędziów - przedstawicieli Ministra Sprawiedliwości oraz 4 adwokatów, delegowanych przez Naczelną Radę Adwokacką.
W skład każdej komisji przeprowadzającej egzamin radcowski weszło 8 osób: 4 sędziów - przedstawicieli Ministra Sprawiedliwości oraz 4 radców prawnych, delegowanych przez Krajową Radę Radców Prawnych.
Do egzaminu adwokackiego dopuszczonych zostało 1418 osób. W dniu 14 czerwca do egzaminu zgłosiło się 1415 osób. W kolejnych dniach egzaminu, odstąpiło od jego dalszego zdawania 7 osób. Nikt spośród zdających nie został wykluczony z egzaminu.
Do egzaminu radcowskiego dopuszczonych zostało 3185 osób. W dniu 14 czerwca do egzaminu przystąpiło 3131 osób, a w następnych dniach zrezygnowało ze zdawania 10 osób. 3 osoby zostały wykluczone przez przewodniczących za naruszenie zasad egzaminu.
W tym roku zdający po raz pierwszy mogli zdawać egzaminy przy użyciu sprzętu komputerowego
W tym roku zdający po raz pierwszy mogli zdawać egzaminy przy użyciu sprzętu komputerowego (za wyjątkiem części testowej). Decyzję w tej sprawie podjął Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski w 2010 r., pozytywnie odnosząc się do postulatów zgłaszanych przez aplikantów oraz samorządy prawniczych zawodów zaufania publicznego.
W celu umożliwienia zdającym wykorzystania sprzętu komputerowego, dokonano nowelizacji rozporządzeń Ministra Sprawiedliwości w sprawie organizacji i przebiegu egzaminów adwokackiego oraz radcowskiego. W Ministerstwie Sprawiedliwości kilka miesięcy trwały prace nad przygotowaniem specjalnej aplikacji (programu komputerowego), która wyposażona jest w edytor tekstu, a równocześnie blokuje dostęp do zasobów pamięci komputera i uniemożliwia łączność z urządzeniami zewnętrznymi. Od marca 2011 r aplikacja w wersji testowej dostępna była na stronie www.ms.gov.pl i wszyscy zainteresowani mogli ją zarówno pobrać w celu zapoznania się, jak i zgłaszać uwagi i pytania co do jej funkcjonowania. Wskutek uwag aplikantów, dodano kilka funkcjonalności aplikacji (m.in. klawisz "par."). Podczas egzaminu, każdy ze zdających otrzymał aplikację na nośniku (pendrive), odrębnie na każdy dzień egzaminu.
Natomiast obowiązkiem zdających było odpowiednie przygotowanie sprzętu komputerowego, na którym zamierzali zdawać egzamin. Minimalne wymagania, jakie powinien spełniać komputer zdającego dla prawidłowego działania aplikacji podane zostały na stronie www.ms.gov.pl, jak i wielokrotnie przekazywane były przez przewodniczących komisji, którzy zalecili, aby w przypadku wątpliwości zdających, czy ich komputer spełnia wymagania, dokonali odpowiedniej kontroli sprzętu u informatyka.
Zgodnie z przepisami właściwych rozporządzeń, wybór sposobu zdawania egzaminu (odręcznie lub przy użyciu komputera) pozostawiono każdemu zdającemu.
Oświadczenia o wyborze rozwiązywania zadań przy użyciu komputera złożyło 1354 zdających egzamin adwokacki (ok. 95 proc. osób dopuszczonych) oraz 2796 osób przystępujących do egzaminu radcowskiego (ok. 88 proc. osób dopuszczonych).
Na podstawie telefonicznych informacji uzyskanych od przewodniczących wszystkich komisji ustalono, że egzamin przebiegał zgodnie z obowiązującymi przepisami. Materiały egzaminacyjne zostały wydrukowanie i dostarczone za zachowaniem zasad poufności, do każdej komisji dostarczono właściwą liczbę pendrive'ów z aplikacją. Zawarta na pendrive'ach aplikacja niemal we wszystkich przypadkach działała sprawnie na komputerach zdających, czasami wymagając interwencji informatyka.
Z informacji przekazanych przez przewodniczących oraz informatyków, zapewniających "wsparcie techniczne" podczas egzaminu, jednostkowe problemy z funkcjonowaniem aplikacji wynikały przede wszystkim z niewłaściwego przygotowania przez zdających ich komputerów na potrzeby egzaminu. Informatycy stwierdzili, że najczęstszą przyczyną problemów były działające w komputerach programy antywirusowe (pomimo jednoznacznego zalecenia ich wyłączenia). Problemy te były na bieżąco usuwane przez informatyków obecnych na egzaminach: Ministerstwo Sprawiedliwości zaleciło zapewnienie do dyspozycji każdej z komisji 2 informatyków. Z informacji przewodniczących wynika, że najwięcej problemów zgłoszono w pierwszym dniu używania komputerów. W kolejnych dniach liczba ta bardzo zmalała - co było skutkiem przede wszystkim właściwego przygotowania przez zdających w kolejnych dniach ich laptopów do używania aplikacji, jak i "nauczenia się" przez zdających sprawnego korzystania z aplikacji.
Decydując się na tak nowatorską formę zdawania państwowych egzaminów prawniczych (w innych krajach europejskich - np. w Niemczech - egzaminy takie przeprowadzane są odręcznie), a także ogromną skalę przedsięwzięcia (jednocześnie egzamin zdawało w całym kraju ponad 4600 osób przed 75 komisjami), w Ministerstwie Sprawiedliwości z największą starannością i uwagą analizowano ryzyka i zagrożenia w realizacji tego przedsięwzięcia.
W celu zapobiegnięcia problemom, zalecono, aby do dyspozycji każdej komisji egzaminacyjnej pozostawało 2 informatyków jako jej "wsparcie techniczne". Przed egzaminem, osoby te zostały przeszkolone przez informatyków z Ministerstwa Sprawiedliwości i szczegółowo zapoznane z potencjalnymi problemami oraz sposobami wychodzenia z nich. Podczas egzaminu, w Ministerstwie Sprawiedliwości uruchomiona była infolinia, do której informatycy "wsparcia technicznego" oraz członkowie komisji mogli zgłaszać wszelkie pytania i problemy, które na bieżąco były rozwiązywane. Po egzaminie przewodniczący Komisji ocenili, że takie wsparcie było niezbędne, a liczba informatyków odpowiednia. Odpowiednio przeszkoleni zostali również przewodniczący wszystkich Komisji.
W trakcie egzaminu adwokackiego, pierwszego dnia pisania prac przy użyciu komputera odstąpiło od pisania na komputerze 20 osób
Po każdym dniu egzaminu, informatycy w Ministerstwie Sprawiedliwości analizowali zgłaszane im problemy i przygotowywali zalecenia dla informatyków "wsparcia technicznego", opisujące problemy i wskazujące sposoby ich uniknięcia, jak i działania profilaktyczne. Zalecenia te przed rozpoczęciem każdego kolejnego dnia egzaminu przekazywane były przez Departament Nadzoru nad Aplikacjami Prawniczymi przewodniczącym komisji, którzy informowali o tym zdających oraz informatyków. Taki tryb stałego monitorowania sytuacji spowodował, że ostatniego dnia egzaminu w większości komisji nie stwierdzono jakichkolwiek problemów z używaniem sprzętu komputerowego zdających.
Po pierwszym dniu egzaminu zdawanego przy użyciu komputerów, 7 Komisji (na 75 działających) zgłosiło 9 przypadków wątpliwości co do zachowania procedur egzaminacyjnych przez osoby sporządzające zadania przy użyciu sprzętu komputerowego. Jedna spośród osób, których wątpliwość dotyczy, odstąpiła od dalszego zdawania egzaminu. W pozostałych przypadkach laptopy zostały zdeponowane przez Komisje i zostaną poddane badaniu przez biegłych. W trzecim dniu egzaminu zdawanego przy użyciu komputera nie zgłoszono żadnych naruszeń procedur egzaminacyjnych.
W czwartym dniu egzaminu zdawanego przy użyciu komputerów, 1 Komisja zgłosiła 1 przypadek naruszenia zasad korzystania ze sprzętu komputerowego. Ze wstępnej oceny wynika, że zdający nie wyłączył - pomimo takiego obowiązku - programu antywirusowego, co uniemożliwiło wydrukowanie jego pracy. Laptop został zdeponowany i poddany zostanie badaniu przez biegłego.
Jak wynika z telefonicznych informacji od przewodniczących komisji, w trakcie egzaminu zdarzyły się przypadki rezygnacji przez zdających z kontynuowania pisania pracy na komputerze i przechodzenia na pisanie ręczne (zdający był uprawniony do podjęcia takiej decyzji w każdej chwili egzaminu).
W trakcie egzaminu adwokackiego, pierwszego dnia pisania prac przy użyciu komputera odstąpiło od pisania na komputerze 20 osób, w drugim dniu - 13 (7 osób, które odstąpiły pierwszego dnia, powróciło do pisania na komputerze), zaś w trzecim dniu wszyscy zdający, którzy zadeklarowali taką formę zdawania egzaminu, pisali na komputerach.
Podczas egzaminu zdający egzamin mieli możliwość korzystania z przyniesionych przez siebie aktów prawnych
W trakcie egzaminu radcowskiego, pierwszego dnia używania komputerów odstąpiło od sporządzania prac w taki sposób 16 osób, w drugim dniu - 8 (8 osób, które odstąpiły pierwszego dnia, powróciło do pisania na komputerze), zaś w trzecim dniu nie pisało na komputerze jedynie 5 osób spośród tych, którzy taką formę wybrało.
Analizując powyższe dane należy podkreślić, że podczas każdego dnia egzaminu aplikacja była uruchamiana przez ok. 4000 zdających (czyli podczas całego egzaminu 12000 razy) i - pomimo jej użytkowania na laptopach różnego typu, które nie zawsze zostały właściwie przygotowane przez zdających na potrzeby egzaminu - jedynie w bardzo małej liczbie przypadków wystąpiły nie dające się usunąć podczas egzaminu problemy - w ponad 99,7 proc. aplikacja pozwoliła pomyślnie sporządzić zadania.
"Biorąc pod uwagę skalę egzaminu, konieczność wielu czasem trudnych logistycznie działań oraz to, że taki egzamin odbywał się pierwszy raz, uważam że to wielki sukces. W kolejnych latach, bogatsi o tegoroczne doświadczenia, będziemy dążyć do dalszego zminimalizowania ewentualnych problemów" - mówi Minister Sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.
Podczas egzaminu zdający egzamin mieli możliwość korzystania z przyniesionych przez siebie aktów prawnych, komentarzy oraz orzecznictwa. Dodatkowo, komisje egzaminacyjne zapewniły dostęp do stanowisk komputerowych zawierających systemy informacji prawnych.
Ogłoszenie wyników egzaminów w 15 komisjach przeprowadzających egzamin adwokacki oraz 41 komisjach przeprowadzających egzamin radcowski nastąpi w lipcu br. W pozostałych 9 komisjach adwokackich oraz 10 radcowskich ogłoszenie wyników nastąpi w sierpniu 2011 r.
źródło:
Informacja prasowa
1: prorok chyba z IP: 74.120.15.* (2011-06-18 17:24)
PROROCTWO
Niech zgadnę w tym roku aplikanci wypadną wyjątkowo dobrze, bo korporanci muszą pokazać, jakie z nich dobre wujki i jakie te egzaminy proste.
Będą liczyć na to, że ludzie zapomną jak wyglądają ich egzaminy, kiedy tylko poczują trochę luzu.
Popatrzcie - minister Ziobro - łatwy egzamin - bo w oczy świecił strach.
Czuma - łatwy
Ćwiąkalki - trudny
Teraz Kwiatkowski - puki posłowie nie wystąpili z inicjatywą - trudne, teraz prorokuje, że będą łatwe.
Oni są taacy przewidywalni...
2: DORADCYPRAWNI I TAK WEJDĄ !!! z IP: 78.131.218.* (2011-06-18 20:06)
Nawet jakby wszyscy zdali ten egzamin to adwokatów i radców i tak będzie za mało a ich ceny nadal zaporowe!!!
3: zdający z IP: 195.205.171.* (2011-06-19 01:32)
Wersja do testów nie była wersją egzaminacyjną.
Wersji egzaminacyjnej nie można było przetestować nawet pod okiem komisji, np. po testach.
Program za bardzo ingerował w system a jednocześnie w kilkunastu przypadkach nie zgłosił problemu, a powinien i prace nie zapisały się dysku, jak również nie zapisywały się w trakcie pisania. Jednym z zewnętrznych objawów był komunikat błędu przy ręcznym zapisie oraz nie działające funkcje kopiuj, wytnij, wklej. Nie było żadnych zaleceń od komisji by zapisywać co jakiś czas także ręcznie.
MS usiłuje zrzucić problem na AVAST, ale na tym samym komputerze ten sam pendrive i ta sama kopia programu działa potem poprawnie i zapisuje.
Pomimo ręcznego wyłączenia firewalla, sterowników sieci itp. program podczas wyłączania go na koniec sam włącza te sterowniki bez zgody użytkownika. BYĆ MOŻE robił robił to samo z programami antywirusowymi, które pomimo wcześniejszego wyłączenia po przetestowaniu programu zaczynały działać.
Instrukcja przewidywała wyłączenie programów antywirusowych, pewność dawało wyłącznie ich odinstalowanie.
Testy programu przed pisaniem, a min. po testach pozwoliłyby wyeliminować znaczną część błędów i problemów.
Informatycy pomimo szkoleń nie wiedzieli jak działa program (co i jak blokuje).
MS założyło, że wszyscy oszukują i należy ich kontrolować, te same funkcje mógł zapewnić zdalny pulpit, albo program wyłącznie zapisujący wszystkie czynności użytkownika.
Wyjściem jest kupienie laptopów, potem wezmą je instytucje, zamiast kupować osobno.
Kto zapłaci za stracony rok życia?
4: Ever z IP: 195.205.171.* (2011-06-19 01:37)
A doradcy niech wchodzą, ale dopiero jak zdadzą egzaminy.
5: łowca głupoty z IP: 199.48.147.* (2011-06-19 10:25)
Aplikacja to fizjologiczny idiotyzm.
Nie zastanawia naszych edukatorów, czemu w każdym zawodzie powstają specjalizacje? Pamięć człowieka ma fizjologiczne ograniczenia. Nawet najlepiej wkuty materiał po kilku miesiącach czy latach ulatnia się z pamięci. A najszybciej ulatnia się duża ilość materiału wkuwana w krótkim czasie. Co więcej ludzka pamięć nie przypomina komputerowej i nie zapisuje bezbłędnie wszystkich detali. W prawie brak tego detalu (przecinka, spójnika, czy jakiejś gramatycznej formy) czyni to pamięciowe opanowanie bezużytecznym.
Sam jestem prawnikiem i wiem jak pamięć potrafi zniekształcić nawet brzmienie tych przepisów, z których korzysta się relatywnie często.
Wzmocnieniem tego absurdu, jest zmienność prawa. Na co kuć, skoro większość przepisów i tak w ciągu kilku lat ulegnie diametralnej zmianie.
Na zachodzie już od dawna stawiają na logiczne myślenie u prawników, a z tym u nas kiepściutko. U nas żyje się w krainie przesądów, których się nie weryfikuje bo ciemna, zatęchła korporacyjna norka daje bezpieczne schronienie przed otaczającym światem wolnej konkurencji, gdzie obowiązują prawa ewolucji.
A egzaminy - konkurs pisania pism procesowych. W dodatku oceniany nie według obiektywnych kryteriów, tylko według widzimisię oceniającego.
Odnośnie pamięci - postawię tezę, że gdyby tak zebrać wszystkich członków palestry z wieloletnim doświadczeniem i dać im do rozwiązania test wstępny dla aplikantów, to prawie nikt z nich nie rozwiązał by tego testu, bo w Polsce egzaminy służą nie do udowadniania uczącym się jacy są głupi, choć egzaminujący wcale mądrzejsi nie są.
To, że przeczytałem jakiś przepis kilkadziesiąt racy, z racji tego, że było mi to potrzebne w pracy, a następnie zadaję pytanie o ten przepis młodemu człowiekowi, który nie zna tak dokładnie jak ja tego przepisu - TO CO TO UDOWADNIA? Czy przez to, że wiedziałem - jestem od niego bardziej inteligentny? A on, że nie wiedział bardziej głupi?
A jeżeli pytani układałem z kodeksem na kolanach? To jestem przez to bardziej mądry? A gdyby ten sam młody człowiek, którego egzaminują wziął jakiś kodeks, otwarł w dowolnym miejscu i zadał mi pytanie, na które nie znałbym odpowiedzi, to powinienem zrezygnować z wykonywania zawodu?
6: kerii z IP: 77.255.35.* (2011-06-19 12:22)
5
BRAWO!!!
Nie wszyscy ludzie to ludzie myślący większość to kujący :(
7: kas z IP: 77.254.186.* (2011-06-19 15:01)
co się dziwicie skoro zeby dostac się na prawo trzeba zdawać historie a to jest przedmiot na pamięć a nie logiczne myślenie
8: pluto z IP: 88.156.30.* (2011-06-20 12:25)
podobno w krakowie na radcowskim 70% ma w plecy, masakra...
9: ??? z IP: 145.237.87.* (2011-06-20 14:55)
i po co, pluto, takie kretynizmy wypisujesz, niby skąd takie spekulacje i rewelacje?
co Ci daje podniecanie wyssanymi z palca informacjami?
łowca głupoty - nie jestem jakimś klakierem władzy, korporacji itp. ale mimo wszystko ten egzamin bardziej sprawdzał myślenie, niż ustny z 1000 pytaniami do losowania, nauka na pół roku do egz., recytowanie na egz. itp.
Test - żeby zdać (60 %), wystarczyło umieć połowę (50) + resztę (z 50) strzelić np. same B, statystycznie 16/17 punktów z tych 50.
Czasem pytania byly głupie, typowo "encyklopedyczne", np. przedawnienie roszczen po opiece (rok/3 lata/10 lat) ale to też można właśnie na myslenie strzelic ze rok za krótko 10 za długo.
10: Mes z IP: 88.156.87.* (2011-06-21 21:00)
Wzruszył mnie ten artykuł, piękna laurka dla Ministerstwa, jestem zachwycony.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.