Już dzisiaj kandydaci na przyszłych radców prawnych i adwokatów rozpoczynają egzaminy zawodowe. W pierwszym dniu (egzaminy potrwają do piątku – red.) czeka ich rozwiązanie stu pytań testowych ze wszystkich dziedzin prawa. W kolejnych młodzi prawnicy zmierzą się z kazusami z prawa karnego, cywilnego gospodarczego i administracyjnego.

Zła organizacja

W tym roku po raz pierwszy aplikanci będą mogli zadawać egzamin przy wykorzystaniu własnych laptopów. W ocenie Dariusza Sałajewskiego, wiceprezesa Krajowej Rady Radców Prawnych, taka możliwość stanowi realizację postulatów zgłaszanych przez KRRP. Radcowie prawni mają jednak zastrzeżenia co do organizacji egzaminu.

– Jego przygotowanie nie jest do końca prawidłowe. Przede wszystkim to na Ministerstwie Sprawiedliwości jako organizatorze egzaminów powinny ciążyć obowiązki związane z zapewnieniem każdemu zdającemu możliwości korzystania z komputerów – tłumaczy Dariusz Sarajewski. Dodaje, że do takiego rozwiązania powinno dążyć się przy okazji kolejnych egzaminów. Brak takiej możliwości wywołuje zastrzeżenia aplikantów.

– Przede wszystkim obawiamy się o bezpieczeństwo naszych pracy, kolejki przy stanowiskach do programów prawniczych, czy przypadkowe odłączenie laptopa od zasilania – tłumaczy jeden ze zdających aplikantów adwokackich z Warszawy. Przedstawiciel korporacji uspokajają jednak egzaminowanych. – Jeśli w toku egzaminu pojawią się jakieś problemy techniczne, nie należy panikować, tylko od razu zgłaszać ten fakt komisji – mówi adwokat Małgorzata Gruszecka, przewodnicząca Komisji Doskonalenia Zawodowego i Kształcenia Aplikantów Adwokackich Naczelnej Rady Adwokackiej.

Zmiana reguł

Przypominają również, że obecne zasady przeprowadzania egzaminu zawodowego przez resort sprawiedliwości są złe (ministerstwo organizuje je po raz drugi – red.). Zdaniem Małgorzaty Gruszeckiej egzamin w wersji samorządowej był lepszy od obecnego, choćby ze względu na jego częściowo ustną formę.

– Dziś zdawany jest on wyłącznie pisemnie – a jak sprawdzić predyspozycje do wykonywania zawodu adwokata, skoro zdający nawet się nie odezwie? – mówi Małgorzata Gruszecka.

Dodaje, że mimo najlepszych chęci i zaangażowania ze strony resortu sprawiedliwości to po prostu niemożliwe. Podobnie uważają radcowie prawni. – Przepisy dotyczące m.in. organizowania egzaminów przez ministerstwo, a nie okręgowe izby radców prawnych, czy wprowadzające rezygnację z egzaminu ustnego zaskarżaliśmy do Trybunału Konstytucyjnego w sierpniu 2009 r., jednak do dzisiaj nie został wyznaczony nawet termin rozprawy – wyjaśnia Dariusz Sarajewski.

Zgodnie z oficjalnymi danymi o togę adwokacką będzie starać się 1418 zdających, zaś radcami prawnymi chce zostać aż 3187 chętnych.