Jeżeli wobec sprawcy wypadku drogowego toczy się postępowanie karne, to zakłady ubezpieczeń niemal zawsze wstrzymują się do czasu jego zakończenia z wypłatą odszkodowań z tytułu OC kierowcy – sprawcy wypadku. Jest jednak szansa na ukrócenie takiej praktyki. Senatorowie zaproponowali nowelizację kodeksu postępowania karnego, która wprowadza nową instytucję – zabezpieczenie z tytułu obowiązkowego ubezpieczenia OC
Publikacja: 14 czerwca 2011, 03:00 Aktualizacja: 14 czerwca 2011, 16:22
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: a Senatorów już nie będzie jak to uchwalą z IP: 84.234.1.* (2011-06-14 09:27)
czyli nie uchwalą -informuje PiS.
2: bill z IP: 83.13.149.* (2011-06-14 11:18)
niestety, ostanio to przerabiałem - wypłata z OC sprawcy ubezpieczonego w towarzystkie, które UNIQA wypłaty odszkodowań.
(+) dla senatorów za ruszenie coś w tym temacie
(-) rozwiązanie wymaga założenia sprawy w sądzie, czyli to co większość chce uniknąć
(-) samo rozpoczęcie sprawy też troche zajmuje.
Czy nie można byłoby zrobić tego po ludzku ? Czyli
- poszkodowany zawsze ma prawo do wynajęcia samochodu z firmy wypożyczającej samochody (jeśli okaże się, że to 'poszkodowany' był winny, musi pieniądze oddać). Teraz, jeśli to możliwe, musi korzystac z komunikacji miejskiej. (mi przedłużyło to czas z 12 min na 60 min).
- firma ubezpieczeniowa, która w oczywistym przypadku nie zapłaci kwoty bezspornej w 30 dni - płaci karę na jakąs fundację (100% kwoty)
- jeśli firma ubezpieczeniowa w ciągu 30 dni nie poinformuje poszkodowanego, że przeciąga sprawę, ani nie wpłaci pieniędzy - z automatu uznaje się, że przyznała się do winny ubezpieczonego, którego reprezentuje
- ubezpieczony decyduje, czy chce odebrać wrak samochodu, czy kwotę różnicową
Wtedy byłoby uczciwie i zgodnie z prawem. Ubezpieczalni nie opłacałoby się robic przekrętów i przetrzymywać pieniędzy na oprocentowanych kontach. Teraz jest za duża dowolnośc interpretacji.
3: 007KAL z IP: 212.160.184.* (2011-06-14 12:26)
Myślę, że jeżeli działalność ubezpieczeniowa jest regulowana przez Państwo, (czyli nie każdy może ubezpieczać innych, a dodatkowo OC jest obowiązkowe), tak więc to na Państwie (III RP) leży obowiązek rozwiązania problemu... Mieszanie w to sądów, zwłaszcza cywilnych jest żartem ... Tym, którzy nie wywiazują się z obowiązku płacenia za wybryki/przypadki tych, którzy u nich się ubezpieczyli - po prostu należy zabrać prawo do prowadzenia tego typu ubezpieczenia. A tak na marginesie, to znam przypadek, w którym właścielka firmy pośredniczącej w ubezpieczaniu od swoich konkurentów (z polisy OC sprawcy) uzyskała odszkodowanie nawet "za przeżyty stres" ... a my dyskutujemy "czy mają obowiązek zapłacić za wynajem samochodu... zastępczego...
4: wanam z IP: 83.16.181.* (2011-06-14 12:57)
zaraz zaraz to projekt senatorów? ja dostałem do opiniowania projekt ministerstwa sprawiedliwości. MS wstydzi się przyznać do kolejnego gniota prawnego?
5: bill z IP: 83.13.149.* (2011-06-14 13:02)
do 007KAL - sądzę, że "przeżyty stres" może podlegać pod utratę zdrowia - za to ubezpieczycel musi zapłacić, ale to trzeba wywalczyć. Dobrowolnie to nawet nie wspomni o tym, że coś Ci sie należy. Co do wynajęcia samochodu - ustawa dokładnie precyzuje, komu sie należy, a dodatkowo są jeszcze interpretacje, np. że jak jeździsz codziennie do rodziny, a nie można dojechac tam komunikacją miejską, to niby też Ci sie należy - a spróbuj to udowodnić przed sądem, że musiałeś jechać.
Prawo może nie jest złe, ale są takie furtki, że firmy z tego korzystają. Inna sprawa, że poszkodowany sam często nie wie, co mu przysługuje, a jak wie, to i tak bez sprawy w sądzie nie dostanie wsyztskiego. I sądzę, że nad tym należy pracować. I dlatego, dla tych co nie chcą się ucywilizować, wprowadzić kary.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.