Sądowe postanowienia o zastosowaniu podsłuchu telefonicznego muszą wskazywać osobę, wobec której jest stosowana taka forma kontroli. Często jednak nagrane rozmowy dostarczają dowodów na popełnienie przestępstw także przez inne osoby. Dla śledczych nie zawsze jest to jednak powód do radości. Obowiązująca procedura karna nie daje odpowiedzi, jak wykorzystać dodatkowe informacje jako dowód procesowy.

Zgodny w tym zakresie nie był nawet Sąd Najwyższy. W orzeczeniu z 26 kwietnia 2007 r. (sygn. akt I KPZ 6/07) uznał on, że dowody popełnienia przestępstwa przez inną osobę niż objęta postanowieniem o wyrażeniu zgody na nagrywanie rozmów telefonicznych albo osobę nim objętą, ale dotyczące innych przestępstw niż wskazane w tym postanowieniu, mogą być wykorzystywane przez sąd. Warunkiem jest tutaj jednak wyrażenie zgody następczej na stosowanie podsłuchu.

Z kolei w postanowieniu z 10 grudnia 2010 r. Sąd Najwyższy powziął wątpliwości co do zasadności wykładni SN z 2007 r. i możliwości uzyskiwania zgody następczej przez organy ścigania. Stwierdził, że żaden z przepisów takiej możliwości nie przewiduje, a wypełnianie luk prawnych wykładnią zawartą w orzecznictwie jest niedopuszczalne (sygn. akt V KK 238/10).

Problemy rozwiąże wchodząca w życie 11 czerwca br. nowelizacja kodeksu postępowania karnego. Wskazuje ona wprost, że prokurator będzie miał możliwość zwrócenia się do sądu o wyrażenie tzw. zgody następczej na rozszerzone wykorzystanie materiałów z podsłuchu. Sąd będzie miał na to 14 dni. Co ważne, o zgodę następczą będzie można ubiegać się tylko w przypadku, gdy w wyniku kontroli uzyskano dowód popełnienia przynajmniej jednego z 19 kategorii przestępstw wymienionych w art. 237 par. 3 kodeksu postępowania karnego (m.in. łapownictwo, rozbój, zabójstwo).

Podstawa prawna

Ustawa z 4 lutego 2011 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. z 2011 r. nr 53, poz. 273).