Amatorzy kąpieli w morzu przed wyjazdem na wakacje powinni sprawdzić, czy w miejscowości, którą wybrali, powstanie kąpielisko. Nie wszystkie gminy zdążą bowiem wytyczyć kąpieliska na tegoroczny sezon.

Powodem są opóźnienia w przygotowaniu kompletu dokumentów, które potrzebne są gminom do podjęcia stosownych uchwał w sprawie kąpielisk. Tam, gdzie samorządy do dzisiaj nie podejmą uchwał w sprawie wykazu kąpielisk, po prostu ich nie będzie.

Taki scenariusz jest możliwy m.in. na Helu. Co prawda projekt uchwały z wykazem kąpielisk jest, ale jeszcze wczoraj nie był on przewidziany do rozpatrzenia na dzisiejszej sesji rady miasta. Jeżeli projekt nie trafi w ostatniej chwili pod głosowanie, to na Helu nie będzie w tym roku kąpielisk.

Kąpieliska będą natomiast we Władysławowie, gdzie rada miasta właśnie dziś ma przyjąć stosowną uchwałę.

Anna Sanocka-Silska z Urzędu Miasta we Władysławowie tłumaczy, że organizator złożył początkowo wniosek o umieszczenie go w wykazie kąpielisk bez wymaganego profilu wody. Dostarczył go później, a w międzyczasie były prowadzone wszystkie inne procedury.

Problemów z kąpieliskami nie będzie np. w Sopocie i Kołobrzegu. Tam uchwały w sprawie kąpielisk zostały już przyjęte.

Co się stanie z miejscami, w których turyści do tej pory spędzali czas nad wodą, a teraz nie będzie tam kąpielisk?

– Od tego roku w związku ze zmianą przepisów kąpieliska muszą spełniać wiele nowych wymagań. Wiadomo było, że w wielu miejscach nie uda się utworzyć kąpielisk według nowych zasad. W ustawie jest jednak mowa także o miejscach przeznaczonych do kąpieli, które mogą zostać utworzone w każdym momencie i na prostszych zasadach – mówi Jan Bondar, rzecznik Głównej Inspekcji Sanitarnej.

Miejsca do kąpieli także będą badane, dlatego korzystanie z nich będzie bezpieczne. Różnica polega na tym, że o czystość wody kąpieliska organizator musi dbać przez cały rok, a miejsc do kąpieli – tylko w sezonie.