Służba doręczeniowa będzie tworzona na wniosek prezesa sądu – tak przewiduje rozporządzenie ministra sprawiedliwości w sprawie warunków organizacji oraz struktury sądowej służby doręczeniowej, które zostało już opublikowane w Dzienniku Ustaw (Dz.U. z 2011 r. nr 99, poz. 577). Nowe przepisy wejdą w życie 31 maja.

Obniżenie kosztów związanych z doręczaniem pism oraz przyśpieszenie postępowań sądowych – to główny cel powołania do życia sądowej służby doręczeniowej. Funkcję doręczyciela będą mogli pełnić pracownicy specjalnie w tym celu zatrudnieni lub inni pracownicy sądu, dla których doręczanie przesyłek będzie dodatkowym zajęciem. Obecnie nie wiadomo, ile będzie kosztować utrzymanie dodatkowej służby.

Dobry pomysł

Pomysł resortu chwalą sędziowie. Okazuje się bowiem, że doręczanie pism przez Pocztę Polską nie dość że generuje wysokie koszty, to często jest powodem przedłużania postępowań sądowych.

– Czasami zdarza się, że zwrotka potwierdzająca odebranie pisma przez stronę nie wraca bardzo długo. W takiej sytuacji sąd nie może przeprowadzić rozprawy i wyznacza nowy termin. Musi bowiem poczekać, aż zwrotka zostanie dołączona do akt sądowych – tłumaczy Rafał Lisak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie.

Dlatego też niektóre sądy już dziś wykorzystują własny personel do doręczania przesyłek.

– Są sytuacje, gdy stronę trzeba zawiadomić w trybie pilnym. Wówczas posiłkujemy się woźnym sądowym, który może dostarczyć pismo także w godzinach popołudniowych. Tymczasem listonosze najczęściej roznoszą pocztę w godzinach porannych, kiedy większość adresatów jest w pracy – mówi Rafał Lisak.

Projekt rozporządzenia pozwala na dostarczanie pism sądowych w systemie dwuzmianowym.

– Na terenie naszego sądu woźny dostarcza przesyłki do zespołu adwokackiego, urzędu miasta oraz szpitala psychiatrycznego – wylicza Rafał Puchalski, sędzia Sądu Rejonowego w Jarosławiu.

Na terenie miast

Służba doręczeniowa będzie miała zastosowanie głównie w obrębie miasta, w którym ma siedzibę sąd. W celu dostarczenia pisma do innych miejscowości z pewnością sądy nadal będą korzystać z usług Poczty Polskiej.

Zgodnie bowiem z projektem rozporządzenia doręczyciele powinni w pierwszej kolejności korzystać ze środków transportu zbiorowego, a dopiero później, i to tylko w uzasadnionych przypadkach, mogą posługiwać się pojazdem będącym ich własnością lub pozostającym w dyspozycji sądu.

Służba doręczeniowa będzie dostarczać przesyłki zarówno w postępowaniu cywilnym, jak i karnym.

252 mln zł wydały sądy w 2009 r. na dostarczanie pism za pośrednictwem Poczty Polskiej