zaloguj się do e-DGP
statystyki

KRS chce pilnego spotkania z premierem w sprawie budżetu sądownictwa

skomentuj

Krajowa Rada Sądownictwa chce pilnego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem w sprawie budżetu sądów i płac sędziów. KRS uchwaliła w piątek, że jeśli wejdzie w życie ustawa zamrażająca waloryzację płac sędziów, zostanie zaskarżona do Trybunału Konstytucyjnego.



"Krajowa Rada Sądownictwa zwraca się do Prezesa Rady Ministrów pana Donalda Tuska o pilne podjęcie rozmów w sprawie budżetów sądów i wynagrodzeń sędziowskich. W związku z tym uprzejmie prosimy o wyznaczenie terminu spotkania z przedstawicielami Rady" - tej treści uchwałę KRS w piątek otrzymała PAP. Wobec planów zamrożenia wynagrodzeń sędziów i prokuratorów w podjętej uchwale "stanowczy sprzeciw" wyraziła też Krajowa Rada Prokuratury.

Rozmowy z premierem, o których pisze KRS, miałyby właśnie dotyczyć rządowej propozycji zamrożenia waloryzacji płac sędziów i prokuratorów. Na takie posunięcie zdecydował się 5 maja rząd, przyjmując projekt budżetu na 2012 r. Rada Ministrów proponuje oszczędności, m.in. zamrożenie waloryzacji płac we wszystkich sektorach publicznych, oprócz pensji nauczycielskich.

"Mechanizm waloryzacji wypracowaliśmy z rządem stosunkowo niedawno, dwa lata temu - po protestach środowisk sędziowskich i wspólnym uznaniu, że obecne uposażenia sędziowskie nie przystają do konstytucyjnego standardu. Sędziowie to jedyny zawód, o płacach którego mówi konstytucja" - komentował to wówczas wiceszef KRS sędzia Roman Kęska. Dodał, że spodziewa się rozgoryczenia sędziów decyzją rządu o zamrożeniu ich płac.

Jak mówił, sędziowie chcą uczestniczyć w posiedzeniach sejmowych komisji i przekonywać, że zaproponowane rozwiązanie jest niedobre. W piątek KRS uchwaliła jeszcze jeden dokument, w myśl którego - jeżeli wejdzie w życie ustawa zamrażająca waloryzację płac sędziów - Rada zaskarży ją do Trybunału Konstytucyjnego. Taką ewentualność zapowiadał już wcześniej wiceszef KRS w rozmowie z PAP.

W uchwale z 20 kwietnia KRS oceniała, że rządowe plany "nie stwarzają podstaw do dalszego likwidowania zaległości niezałatwionych spraw i niedostatecznie uwzględniają wieloletnią tendencję wzrostu wpływu spraw do sądów". "Utrzymująca się od wielu lat progresja wzrostu nakładów na sądownictwo została znacząco obniżona, co może mieć negatywny wpływ na realizację konstytucyjnych zadań wymiaru sprawiedliwości" - uznała Rada. Za niepokojący uznała też plan całkowitego wstrzymania wzrostu zatrudnienia urzędników i asystentów sędziów "w sytuacji, gdy oczekuje się polepszenia skuteczności działania wymiaru sprawiedliwości".

Z kolei Krajowa Rada Prokuratury w swej podjętej w czwartek uchwale podkreśliła, że "poziom wynagrodzeń prokuratorów jest istotną gwarancją ich niezależności". "KRP z całą stanowczością apeluje do wszystkich organów państwa o odstąpienie od zamiaru dotyczącego zamrożenia wynagrodzeń prokuratorów i sędziów" - głosi tekst tej uchwały.

Prok. Jacek Skała ze Związku Zawodowego Prokuratorów i Pracowników Prokuratury RP powiedział w piątek PAP, że w jego ocenie dobrym rozwiązaniem byłoby spotkanie w tej sprawie KRP z premierem Tuskiem - takie samo, o jakie wystąpiła Krajowa Rada Sądownictwa.

Komentarze: 15

  • 1: paweł z IP: 81.219.39.* (2011-05-13 13:08)

    zmniejszcie ilość sędziów do 2000 i powierzcie prowadzenie ważnych spraw, przekazując resztę referendarzom jako urzędnikom z uprawnieniami do poszczególnych czynności sądu, a wtedy może warto pomówić o wyższych wynagrodzeniach tych co zostali, jakie jest uzasadnienie aby sędziowie zajmujący się mało istotnymi sprawami mieli zapewnione tak ogromne apanaże i pewność dochodów do końca życia, gdyż szczególne uprawnienia tylko powinny być dla szczególnej nielicznej grupy nie zaś jak obecnie najwięcej sędziów w proporcji do liczby ludności w europie, a więc przyjmując europejskie standardy w większości ludzi niepotrzebnych stale żądających więcej kosztem tych którzy podatki płacą i kosztem budżetu, pozdrawiam

  • 2: Adam z IP: 94.42.81.* (2011-05-13 15:06)

    Do Pawła
    Po pierwsze, nie jest prawdą, że w Polsce sędziów jest tak dużo. W przeliczeniu na 100.000 mieszkańców jest to porównywalna ilość do Węgier czy Słowacji, gdzie zarobki tej grupy są znacznie większe i wszyscy (obywatele tych krajów) uważają to za cos oczywistego.
    Po drugie, nie jest winą sędziów, że ustawodawca w taki a nie inny sposób określił kognicję sądów i stale ją poszerza.
    Po trzecie, art 178 Konstytucji gwarantuje sędziom wynagrodzenie godne urzędu i w ogóle żenujące jest to, iż sędziowie muszą upominać się o jego realizację.

  • 3: Adwokat z IP: 193.104.71.* (2011-05-13 16:00)

    Do Pawła - szkoda z tobą gadać...
    Do Adama- Jeśli sędziowie będą słabo zarabiać i będą mieli źle zorganizowaną pracę to nie ma co mówić o demokratycznym państwie prawa.
    Zamiast tego niedługo będzie jak w Meksyku...lub w krajach Ameryki Południowej.

  • 4: Viktus z IP: 89.72.135.* (2011-05-13 16:04)

    Ja z kolei dodam ciekawe info, że w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców w Niemczech, Szwecji, czy Austrii, jest więcej sędziów niż w Polsce. Różnica jest w tym, że w Niemczech, czy Austrii na jednego sędziego przypada ok. 200 spraw rocznie. U nas około 1.000. Jeśli chcielibyśmy zachować standardy tamtych krajów, to przy tej kognicji sądów musielibyśmy zatrudnić 5 razy więcej sędziów. To pokazuje absurd naszego sądownictwa.

  • 5: dlaczego z IP: 194.63.133.* (2011-05-13 16:51)

    Dlaczego KRS nie walczy również o pensje urzędników, z którymi pracuje?

  • 6: Elvira z IP: 78.8.101.* (2011-05-13 17:32)

    Słuszne spostrzeżenie.Urzędnicy często pracują na niepełnych etatach w sądach ,a pracy mają coraz to więcej.

  • 7: Prawnik z IP: 83.8.61.* (2011-05-13 18:48)

    Należy zrównać wynagrodzenie sędziów różnych szczebli a przynajmniej zmniejszyć różnice.Jest absurdem ,że jeden sędzia pracując wygodnie zarabia 15 tys żł miesięcznie a drugi ,dlatego że ciężko opracuje w rejonie , tylko 5 tyś zł.

  • 8: Victus nie rób ludziom wody z mózgu z IP: 178.36.109.* (2011-05-13 19:37)

    Tylko szkoda że nie napisałeś jak jest liczone to 1000 spraw przypadających w Polsce na jednego sędziego i gatunkowo jakie są to sprawy i ile czasu zajmują one sędziemu w Polsce, a jak jest liczonych te 200 spraw w Austrii czy w Niemczech. Okaże się, że jest to kolejny, obok porównania ilości sędziów w Polsce i Austrii czy Niemczech, mocny argument w rękach ministra czy premiera na niekorzyść polskich sędziów.

  • 9: Maria z IP: 83.8.61.* (2011-05-13 19:48)

    Sprawa sprawie nierówna! Obciążenie sprawami wpływającymi jest różna w różnych miastach!Połowę spraw rozpoznawanych przez sędziów można przekazać do administracji czy sędziom pokoju, których u nas nie ma.Ministerstwo nie ma żadnych pomysłów a za granicę po naukę wysyła osoby które nie znają nawet języka obcego.

  • 10: trek z IP: 81.190.84.* (2011-05-14 14:11)

    @ 8
    jedyny mocny argument w rekach tego znanego pracusia to nienawiść egzekutywy do sądów i umiejętne wykorzystanie nieuctwa i ciemnoty ludu czytającego o,00001 ksiązki rocznie

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter