Jaką korzyść z nadzoru wojewodów nad samorządem terytorialnym mamy my wszyscy – obywatele? Przewidywalność prawa lokalnego i jego większą przejrzystość. Dzięki niemu ten sam przepis jest podobnie stosowany w całym kraju – w Sopocie, Zakopanem czy Warszawie.

Warto przypomnieć, że niekiedy wbrew oczekiwaniom stron skarżących decyzje lub akty prawa stanowione przez samorządy jedynym kryterium nadzoru jest legalność. Wojewoda nie może kontrolować ich celowości, gospodarności czy rzetelności. Pojęcie nadzoru zakłada samodzielność jednostek nadzorowanych. Etymologicznie nawet – samorząd „sam rządzi”. To on decyduje, gdzie powstanie nowa inwestycja, którą szkołę zamknie, gdzie będzie sprzedawany alkohol itd. Wojewoda sprawdza, czy te decyzje nie naruszają przepisów powszechnie obowiązujących. I tylko gdy uchwała czy rozporządzenie są wyraźnie z nimi sprzeczne, w sposób oczywisty i bezpośredni, mogą zostać uchylone. Takie jest też orzecznictwo sądów administracyjnych. W przypadku mniej istotnych naruszeń aktów samorządowych się nie unieważnia, a jedynie wskazuje, że naruszają prawo. Wówczas mają moc obowiązującą, ale powinny być przez samorząd poprawione. Nie jest właściwe zatem zbyt rygorystyczne stosowanie nadzoru. Tym bardziej że w świetle postanowień Europejskiej Karty Samorządu Lokalnego kontrola administracyjna społeczności lokalnych powinna być sprawowana z zachowaniem proporcji między zakresem interwencji a znaczeniem interesów, które ma chronić.

To jedno. Oprócz ścisłego stosowania kryterium legalności oraz trybu i form nadzoru określonych w ustawach o samorządzie gminnym, powiatowym i o samorządzie województwa, wojewoda może – choć nie musi – praktykować coś jeszcze. Co? Pomocniczość. To zasada, którą kierujemy się w Mazowieckim Urzędzie Wojewódzkim. Skoro środki nadzorcze mają charakter ex post i nie można ich stosować prewencyjnie, a chcemy, żeby prawo stanowione w naszym województwie było jak najlepszej jakości, prowadzimy wiele działań z obszaru edukacji i pokazywania dobrych wzorców. Na naszej stronie internetowej upubliczniamy rozstrzygnięcia nadzorcze. Wskazujemy tym samym, jak poszczególne zagadnienia są przez wojewodę traktowane. Samorządowcy mogą się uczyć na błędach innych. Największą wagę przykładamy jednak do spotkań. Wydział prawny naszego urzędu regularnie organizuje szkolenia dla samorządów. W ubiegłym roku szczegółowo omawiano na przykład zagadnienia z obszaru planowania i zagospodarowania przestrzennego oraz nowych przepisów oświatowych. Nasze doświadczenia pokazują, że spotkania takie są bardzo potrzebne ze względu chociażby na: zawiłość przepisów, ich częste zmiany, trudności interpretacyjne, a także zmienność orzecznictwa sądów. Tematy z zakresu nadzoru – w różnych obszarach – włączam też do swoich spotkań z wójtami, burmistrzami, prezydentami miast, starostami i przewodniczącymi rad. Pięć takich spotkań organizuję dwa razy w roku, w każdej z delegatur naszego urzędu. Skuteczności tak rozumianej pomocniczości dowodzi statystyka. W ubiegłym roku uchyliłem tylko 0,6 proc. z ponad 24 tys. uchwał podjętych przez mazowieckie samorządy (głównie gminne). Warto zatem traktować nadzór nie jako narzędzie władztwa nad samorządem, ale wspierające w tworzeniu dobrego prawa lokalnego.

hw