Eksperci krytykują sposób przeprowadzania najważniejszych projektów informatycznych w kraju. Apelują: ktoś musi to koordynować.
Publikacja: 29 kwietnia 2011, 03:00 Aktualizacja: 29 kwietnia 2011, 07:43
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: U nas najpierw kupuje się Komputery z IP: 82.139.160.* (2011-04-29 08:12)
Oczywiście w specjalnych przetargach by były 2 razy droższe i złożone z częsci które są leżakami magazynowymi (bo w specyfikacji Broń Bóg nie można wpisać czego się chce).
Potem okazuje się że nie ma kasy na oprogramowanie do realizacji zadań...A jak po kilku latach pieniądze się znajdują to sprzęt jest już dawno przestarzały. Zwykle już w momencie kupna jest taki.
2: przywrócić drożdża z IP: 213.77.117.* (2011-04-29 08:20)
trza było witka drożdża nie odwoływać to system by był!
3: Mec. z IP: 213.156.127.* (2011-04-29 08:45)
Było kiedyś coś takiego jak plan informatyzacji państwa. Założenia tego planu były ciekawe. Wprawdzie brakowało w nim terminów na wykonanie poszczególnych projektów oraz szczegółowych założeń co do tego jakie czynności należało wszcząć aby ten plan przeprowadzić to jednak w mojej ocenie jako pierwsza instrukcja i harmonogram miał na celu przygotowanie państwa na nowe wyzwania. I co? I gucio, niewiele z tego wyszło...
4: Gdzie kucharek sześć z IP: 94.75.89.* (2011-04-29 09:07)
Gdzie kucharek sześć, nawet z komputera wyjdzie kacza zupa. Szczególnie gdy każda kucharka z nadania krewnego lub innego królika.
5: wjw z IP: 95.41.192.* (2011-04-29 13:06)
Niestety nie tylko informatyzacja. Całe państwo.
6: Goral z IP: 89.126.60.* (2011-05-01 20:38)
Na kazde 2 ministerstwa stworzyc nowe, konotrolujace ich wspolprace. Noz sie w kieszeni otwiera jak czlowiek to czyta...

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.