Łamanie przepisów zarzucają władzom Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie oraz Ministerstwu Sprawiedliwości aplikanci po pierwszym roku nauki na tej uczelni - ujawnia "Dziennik Polski".
Publikacja: 18 kwietnia 2011, 07:42 Aktualizacja: 18 kwietnia 2011, 09:07
Aplikanci kierują skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Jeśli sąd przyzna im rację w kształcącej od dwóch lat przyszłych sędziów i prokuratorów krakowskiej placówce może dojść do sporego zamieszania. Autorzy wniosków do WSA zaskarżyli bowiem - jako "niezgodny z ustawą" - obowiązujący w KSSiP system oceniania, decydujący o tym, kto będzie miał szansę zostać sędzią lub prokuratorem, a kto nie. Przekonują również, że trzeba powtórzyć przynajmniej cztery z dziewięciu egzaminów, jakie w minionym roku pisali.
W obecnym roku, wobec skarg aplikantów, dyrekcja szkoły zdecydowała się już na powtórkę jednego sprawdzianu. Od ocen ze sprawdzianów i praktyk zależy, czy aplikant będzie mógł kontynuować naukę fachu sędziego lub prokuratora, czy też przyjdzie mu wykonywać mniej atrakcyjny zawód referendarza lub asystenta. Do dalszego etapu przechodzi 150 aplikantów z najwyższą notą, a więc mniej niż połowa ogółu - zaznacza gazeta.
1: początek kłopotów z IP: 80.52.157.* (2011-04-18 09:00)
a to dopiero początek kłopotów młodych naiwnych, którzy zdecydowali się na aplikację państwową.
Jak skończą apl. to dopiero zobaczą, że resort traktuje ich jak śmiecie i ma gdzieś ich oczekiwania, plany i życie. Dostaną "prominentny" etat asystenta gdzieś na prowincji i na tym kariera wielu się zakończy. A nawet jak komuś się uda - praca sędziego czy prok. to żadna przyjemność.
W końcu dlaczego żaden normalny adw. czy notariusz nie chce być sędzią czy prokuratorem?
2: ed z IP: 87.207.220.* (2011-04-18 09:25)
Chce, chce ale na koniec kariery by odejść w stan spoczynku z niezłą emerytura
3: keler z IP: 89.230.71.* (2011-04-18 09:37)
Zapewne dlatego, że nie ma normalnych adwokatów i notariuszy. Ot, taka specyfikacja zawodu.
4: Cezar z IP: 153.19.183.* (2011-04-18 10:19)
Jeszcze dodać trzeba, że nie ma również normalnych sędziów i prokuratorów, a zwłaszcza ministrów.
5: Profesor prawa z IP: 91.150.139.* (2011-04-18 10:44)
Ci co uczyli ich mamusie i tatusiów uczę też ich latorośle . Chyba młode pokolenie przejrzało na oczy ,że olewka przestrzegania prawa,metodyka jego obchodzenia to już nie te czasy. Standartem powinna być odosobniona szkoła dla sędziów i osobna dla prokuratorów. To od rektora zapewniona jest korupcja i wzajemna adoracja.
6: plosiak z IP: 46.204.110.* (2011-04-18 11:18)
Spoko, niech się buntują. Na pewno MS przyzna się do błędu :) Nie po to wydane kupę kasy na tę szkołę, by teraz jacyś tam aplikanci mieli czelność wykazywać bezsens tej "reformy". Trudno oczekiwać, że skoro nowe rozwiązanie powszechnie jest krytykowane przez wszystkich poza klakierami ministra, to akurat w sferze wewnętrznych regulacji będzie logiczne i sprawiedliwe.
7: plosiak z IP: 77.253.72.* (2011-04-18 12:32)
Moje wypowiedzi są deb*** przyznaje , powinien się zająć pracą , a nie pisać te codziennie te bzdety na forum..
Ale co zrobić skoro nie mam klientów , to wolę poszydzić z innych
8: spokojny z IP: 83.19.253.* (2011-04-18 12:48)
Tak kształcimy "święte krowy", tylko immunitety przywileje . Boimy się demokracji i wolnego rynku - kadencyjność, wybory dla sędziów i prokuratorów, a dla pozostałych wolny rynek z egzaminami po kolejnych latach pracy w własnych kancelariach i biurach.
9: oloo z IP: 79.187.46.* (2011-04-18 13:27)
Wybory dla sędziów i prokuratorów w naszych realiach oznaczają, że po 3 osoby z czterech największych partii obsadzą proporcjonalnie te instytucje swoimi kandydatami :) Tego naprawdę chcesz ?
10: syf z IP: 89.76.125.* (2011-04-18 14:12)
oczywiście że nie jeden i to młody adwokat chce zostać sędzią, ale nie ma szans w klanie zgromadzenia wszyscy głosują na ustawkę, tj. referendarza lub asystenta z plecami i poparciem sędziego, więc nie ma szans - wszyscy wiedzą jakie kumoterstwo uprawiają sędziowie w sądach

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.