Zgodnie z projektem ustawy o centralnej ewidencji pojazdów i kierowców kupujący używane auto nie będzie musiał występować o nowe tablice. Tym samym numery auta nie będą już powiązane z powiatem, w którym samochód jest zarejestrowany. Dla kierowców oznacza to oszczędności, bo nie zapłacą za przerejestrowanie, dla powiatów – ograniczenie dochodów, bowiem te opłaty trafiały do ich budżetu. Ale MSWiA, które przygotowuje zmiany, nie boi się protestów samorządowców. – Mają one ułatwić życie obywatelom – mówi Małgorzata Woźniak, rzecznik prasowy MSWiA. W przypadku tablic indywidualnych dotychczasowy właściciel będzie mógł je zachować i wykorzystać do innego auta. Dziś musi je przekazać kupującemu. Nowe zasady nie będą obowiązywać tylko przy pojazdach dyplomatycznych, pojazdach służb oraz przy tablicach tymczasowych.

Zmienią się zasady rejestracji samochodu. Aby zarejestrować samochód lub uzyskać prawo jazdy, będzie można udać się do dowolnego starosty na terenie całego kraju. Dziś nie ma takiej swobody i trzeba się udać do starosty właściwego według miejsca zamieszkania lub siedziby firmy

Punkty karne

Do centralnej ewidencji kierowców (CEK) trafią dane o punktach karnych za naruszenie przepisów ruchu drogowego. Docelowo chodzi o to, aby punkty były wprowadzane jeszcze w radiowozie przez policjantów. Takie zmiany chce wprowadzić resort spraw wewnętrznych i administracji, który przygotował projekt ustawy o centralnej ewidencji pojazdów oraz centralnej ewidencji kierowców. Przepisy trafią jeszcze w tym miesiącu do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Nowa ustawa wejdzie w życie po roku od ogłoszenia. Wcześniej – z dniem ogłoszenia – w ewidencji zaczną być gromadzone dane o stanie liczników.

Lewe liczniki

Rząd wydał wojnę nieuczciwym kierowcom, którzy cofają liczniki przy sprzedaży używanych samochodów. Dane o przebiegu samochodu i liczbie zmian właścicieli znajdą się w centralnej ewidencji pojazdów (CEP). Dostęp do informacji o stanie liczników ma chronić nabywców aut przed oszustami, którzy przestawiają przebieg licznika, aby podnieść wartość sprzedawanego samochodu.

– Wprowadzenie do ewidencji danych o przebiegu samochodu ma na celu zwiększenie bezpieczeństwa transakcji sprzedaży samochodów. Kupujący będzie mógł sprawdzić rzeczywisty przebieg pojazdu – mówi Piotr Kołodziejczyk, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji.

Według niego szerszy zakres danych ograniczy praktykę cofania liczników.

– Co najwyżej możliwe będzie cofnięcie licznika tylko o przebieg z ostatniego roku, jeśli pojazd jest sprzedawany na krótko przed terminem kolejnego badania technicznego – mówi Piotr Kołodziejczyk.

Jedno okienko

Szybciej będzie można także rejestrować samochody sprowadzone z UE. Wprowadzone zostanie do tego specjalne jedno okienko, gdzie będzie można załatwić wszystkie formalności, np. przynieść wszystkie niezbędne dokumenty, także te wymagane przez urząd celny i urząd skarbowy. Urząd sprawdzi je pod względem formalnym i sam przekaże do właściwych urzędów. Nabywca sprowadzonego samochodu będzie musiał kontaktować się z innymi urzędami, tylko gdy pojawią się wątpliwości co do przedstawionych dokumentów.

Każdy kierowca, który zda egzamin państwowy uzyska natychmiast uprawnienia do kierowania pojazdami. Stanie się to możliwe, bo uprawnienia będą wydawać wojewódzkie ośrodki ruchu drogowego..