Już w kwietniu rusza sprzedaż biletów na mecze Euro 2012. Niewielu z kibiców zdaje sobie sprawę z tego, że nabywając wejściówkę, zrzeka się ochrony, jaką zapewniają mu polskie przepisy.
Publikacja: 22 marca 2011, 03:00 Aktualizacja: 22 marca 2011, 11:20
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: michał z IP: 195.164.254.* (2011-03-22 07:27)
Niewielu kibiców zdaje sobie z tego sprawę ponieważ niewielu czyta regulamin.
Jeśli komuś zabraknie szczęścia w losowaniu biletów na mecz, na który aplikował to mogą mu zostać zaproponowane bilety na inny mecz. Z propozycji może skorzystać bądź nie. Nikt nikogo nie może zmusić do kupienia jakiegokolwiek, podkreślam JAKIEGOKOLWIEK biletu, nawet tego ,na który aplikował. Przed wpłaceniem pieniędzy można się w każdej chwili wycofać. No ale jeśli ktoś już się zdecyduje na kupno to niestety zapisów zawartych w regulaminie, który należy wcześniej zaakceptować a jeszcze wcześniej PRZECZYTAĆ DOKŁADNIE i ZE ZROZUMIENIEM, będzie zobowiązany przestrzegać. Zatem czytajcie i podejmujcie przemyślane decyzje a nie będzie potrzeby łażenia po sądach.
2: Karol z IP: 213.25.206.* (2011-03-22 09:45)
szkoda, że Szanowni Autorzy nie doczytali Regulaminu i szukają dziury w całym
"5.2 Wnioskodawcy, których Zamówienia rozpatrzono pozytywnie na etapie sprzedaży
poprzedzającym losowanie, mają prawo zrzec się przyznanych im Biletów poprzez
wystosowanie pisemnego zawiadomienia do UEFA w terminie 7 dni od dnia otrzymania lub
daty uznawanej za dzień otrzymania Powiadomienia.(...)"
i oglądalność strony wzrosła, gratuluję...
3: Justyna z IP: 94.75.121.* (2011-03-22 15:44)
A to ciekawe, że Gazeta z góry zakłada, że Polacy będą chcieli masowo zwracać bilety. Jeśli bilety zostaną nabyte drogą oficjalną czyli przez stronę UEFA to szczerze mówiąc wątpię żeby ktokolwiek chciał składać reklamację. Co innego kupno przez konika lub z niewiadomego źródła. A każde źródło inne niż oficjalny portal biletowy UEFA to lewe źródło. Zamiast straszyć, że coś pójdzie nie tak chyba lepiej edukować żeby nikt nie dał się przechytrzyć cwaniakom, którzy będą chcieli na podrobionych biletach zbić niezły kapitał.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.