Zawłaszczone przez komunistyczne władze mienie wciąż niezwrócone właścicielom to przykład porażki polskiej transformacji. Zwrot nie opłacał się ani lewicowym, ani prawicowym rządom. Teraz szanse na przeprowadzenie tego procesu z roku na rok maleją.
Publikacja: 3 marca 2011, 03:00 Aktualizacja: 11 marca 2011, 12:59
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: sceptyk z IP: 195.34.211.* (2011-03-03 06:21)
Pani Staniskis
Tzw reprywatyzacja była i jest planem największego rabunku.
Jeżeli nie ma pojęcią o faktycznym stanie zadłużeń z nacjonalizowanych majetnocści podatkowych wobec II RP i jej samorzadów , banków gdaśnskich czyli wobec Banku III Rzeszy i innych banków to się okaże to samo co w przypadku prywatnych lasów.
Czasami trzeba się zastanowić nad tym co się mówi.
Może by zechcaiła pani sięgnąć do materiałów sejmowych II RP a szczególnie ustaw kóre czekały na uchwalenie w okresie od 1939 -1942 roku jeżeli nie zostały celowo w III RP wyniesione w celu ukrycia tych materiałów dla umozliwienia tzw reprywatyzacji
2: ... z IP: 195.187.152.* (2011-03-03 09:13)
Za to kościół zreprywatyzaowano w sposób niemal wzorcowy. I jeszcze jedno sprawa zadośćuczynienia. Pytanie retoryczne z czyjej kieszeni ? Oczywiście nas wszystkich podatników.
3: Babcia Staniszkis z IP: 87.207.247.* (2011-03-03 10:09)
- jest trochę wiekowa i zawsze wokół władzy się kręciła - ale swojego majątku oddać nie chce;
- pewno myśli o powrocie do sytuacji - " wasze ulice nasze kamienice";
- kościół pokazał jak się modlić, żeby tyle majątku "namodlić" - cud prawdziwy.
4: Wilus z IP: 83.233.92.* (2011-03-03 10:50)
Dziwne Pan Prezydent Kwasniewski kupil mienie na Mazurach kilka ha . Dlaczego Polacy nie moga odzyskac tego co ich i zostalo sprytnie zagrabione ustawa o samorzadach w 1991 r ktore powstaly i poprzyjmowaly ziemie i dzialki budowlane. Wlasnie dzialki budowlane sprzedano swoim oczywiscie tym urzednikom jako grunty lub laki. Urzednicy dalej pracuja przestepstw z razacym naruszeniem prawa szczegolnie nie rownorzednych decyzji bez wymaganych czynnosci prawnych obowiazujacych nie ma kto uchylic bo sady tak i najwazniejsze urzedy sa daleko od Polakow.Spadkobiercy musza ponosic koszt a nawet wystepowac przeciwko swojej Ojczyznie , bo w kraju uklad nie odda co ukradl. Kiedy to sie skonczy ?
5: sig z IP: 79.185.135.* (2011-03-04 00:28)
dla mnie prezydent św. pamięci udając się do Katynia wykazał hipokryzję największej wody - z jednej strony chce uczcić ich pamięć, a z drugiej strony cynicznie zabiera ich własność...
Dla nas deportacje nie skończyły się z dniem odzyskania niepodległości, trwają dalej...
Żeby wrócić do ojczyzny, to trzeba ją odkupić - to jest proste, prawda ?
6: Komentator z IP: 83.28.67.* (2011-03-11 17:29)
Wycofanie się z dość symbolicznej rekompensaty za przejęcie mienia z którego państwo przez szereg lat czerpało i nadal czerpie (lasy, ANR, Gminy, SP) korzyści jest zwykłą niegodziwością. Ale do niegodziwości i braku uczciwości polityków to już się przyzwyczailiśmy...
Natomiast skandalem jest to, że w demokratycznym państwie prawa, najwyraźniej pod naciskiem polityków, Sąd Najwyższy i Trybunał Konstytucyjny zamiast stanąć po stronie obywateli i strzec Konstytucji łamią prawo.
Nie trzeba być prawnikiem, aby wiedzieć, że dekret uchwalony bez obowiązującego kworum jest od początku nieważny (a tak uchwalono dekret o przejęciu lasów), nie trzeba być prawnikiem aby wiedzieć, że dekret o reformie rolnej nie mógł wywoływać żadnego jednorazowego skutku prawnego z dniem jego ogłoszenia, skoro następnie (pół roku po wydaniu) go znowelizowano, zmieniając zarówno zakres wywłaszczeń, jak i grono osób, których miały one dotknąć.
To co zostało w rękach Skarbu Państwa, a co odebrano z naruszeniem prawa, w Państwie Prawa należy zwrócić i jeszcze przeprosić, a nie wymyślać, jak by tu ponaginać prawo, aby stwierdzić, że to co nie zostało prawidłowo przejęte przez państwo, to też jest państwowe.
Hańba i wstyd. A największy wstyd, jak się słyszy, keidy to samo państwo protestuje w sprawie wyroków politycznych w Rosji (np. w sprawie Chodorkowskiego).
Panowie politycy, parlamentarzyści, ministrowie i sędziowie (przede wszystkim sędziowie). Zamiast nawoływać innych do przestrzegania praw człowieka, popatrzcie najpierw do własnego ogródka...

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.