statystyki

Zmienią się zasady wynagradzania biegłych sądowych

autor: Łukasz Sobiech25.02.2011, 03:00; Aktualizacja: 25.02.2011, 12:43
  • Wyślij
  • Drukuj

W resorcie sprawiedliwości powstanie nowa ustawa o biegłych sądowych. Określi ona na nowo status ekspertów sądowych i ich zadania. Zmienią się także zasady wynagradzania biegłych sądowych.

reklama



reklama


Minister sprawiedliwości powoła specjalny zespół do spraw przygotowania projektu ustawy o biegłych sądowych. W jego skład wejdą pracownicy resortu sprawiedliwości oraz przedstawicieli środowiska biegłych. Celem zespołu będzie przygotowanie aktu prawnego dotyczącego biegłych, adekwatnego do nowych warunków społeczno-gospodarczych. O potrzebie jego przygotowania są przekonani nie tylko eksperci sądowi, ale również sędziowie i profesjonalni pełnomocnicy.

– Przepisy regulujące pracę biegłych pochodzą sprzed kilkudziesięciu lat i nijak się mają do dzisiejszej rzeczywistości – mówią prawnicy. Chodzi tu o dekret z 26 października 1950 r. o należnościach świadków, biegłych i stron w postępowaniu sądowym (Dz.U. nr 49, poz. 445 z późn. zm.) oraz rozporządzenie ministra sprawiedliwości 8 grudnia 1975 r. w sprawie kosztów przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych w postępowaniu sądowym (Dz.U. nr 46, poz. 254 z późn. zm.).

Zadania zespołu

Przed zespołem ministerialnym trudne zadania. Jego członkowie muszą na nowo określić status i pozycję biegłego. Przypomnijmy, że w ostatnich pięciu latach podejmowano kilka prób uregulowania statusu ekspertów sądowych. Żadna nie odniosła efektu.

Powołanie zespołu to kolejny krok w pracy nad nowymi przepisami. Założenia do ustawy o biegłych rząd przyjął już w 2008 r. Prace stanęły z uwagi na trudną sytuację budżetu państwa. Teraz resort sprawiedliwości wraca do pomysłu nowych przepisów o biegłych. Jak informuje Joanna Dębek z resortu sprawiedliwości, kierunkiem prac zespołu będzie kompleksowe uregulowanie statusu biegłych sądowych.

– Wśród nich znajdą się zasady ich powoływania, odwoływania oraz nadzoru, nakierowanego na zwiększenie wymagań oraz efektywności weryfikacji kwalifikacji kandydatów, przy jednoczesnym pozostawieniu tych kompetencji w gestii prezesów sądów okręgowych jako organów I instancji – tłumaczy Joanna Dębek. Dodaje, że w pracach zespołu znajdą się również opracowania nowych zasad wynagradzania biegłych wraz ze zmianą wysokości stawek oraz uregulowania statusu instytucji specjalistycznych uprawnionych do wydawania opinii.

Niespójne przepisy

Zgodnie z przepisami sąd zasięga opinii biegłego, jeżeli rozstrzygnięcie sprawy wymaga wiadomości specjalnych. Opinia powinna być zwięzła, prosta, jasna i zrozumiała. Te jasne zasady obowiązują na gruncie postępowania karnego i cywilnego. Tymczasem same przepisy regulujące status biegłych rozsiane są po różnych aktach prawnych.

Jak tłumaczy Tomasz Grzegorzewski, radca prawny z kancelarii Chałas i Wspólnicy, niektóre rozwiązania, np. nakazujące uwzględnić przy określaniu wynagrodzenia kwalifikacje biegłego oraz nakład pracy, dublowane są w kilku aktach prawnych.

– Aby naświetlić problem braku synchronizacji tych przepisów, można posłużyć się przykładem. Akt wykonawczy do dekretu z 26 października 1950 r. regulującego należności biegłych, czyli rozporządzenie z 18 grudnia 1975 r., stanowi, że biegłym zwrot kosztów zużytych materiałów oraz innych niezbędnych wydatków przysługuje niezależnie od wynagrodzenia za wykonaną pracę. Tymczasem art. 10. dekretu przewiduje uwzględnienie tych wydatków jedynie w miarę potrzeby. Tą drogą regulacja rozporządzenia, w nieuprawniony z punktu widzenia zasad konstytucyjnych sposób, rozszerza materię rangi ustawowej. Tego typu ustawowy nieład odzwierciedla generalną kondycję przepisów dotyczących statusu biegłych sądowych – tłumaczy Tomasz Grzegorzewski.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję


reklama


  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

reklama

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 13

  • 1: medi-leg z IP: 212.87.25.* (2011-08-19 12:25)

    Maksymalna stawka za oględziny zwłok na miejscu ich ujawnienia wynosi obecnie około 252 PLN (brutto). Ciekawe, czy ustalający tę kwotę urzędnik wytrzymałby choćby 3 minuty w melinie, z podłogą pokrytą warstwą g..na, z rozdętym gazami gnilnymi, brudno-zielonym trupem, pokrytym grubą warstwą białych robaków, wypełzających z otworów ciała i perforowanej skóry, które specyficznie trzeszczą pod butami oględzinowców. Po dwóch - trzech godzinach w takim miejscu nie pomaga pół godziny pod prysznicem. Ale ktoś zaraz zauważy, że to "królewska stawka" - wychodzi kilkadziesiąt złotych netto za godzinę. To popracujcie tak 8 godzin dziennie przez 21 dni w miesiącu, panowie urzednicy. Stawki lekarzy specjalistów na kontraktach NFZ zaczynają się od 100 PLN/h.

  • 2: poszkodwany przez biegłego z IP: 83.19.170.* (2011-05-03 20:13)

    Verte!
    Nadmieniam, że ten biegły sądowy otrzymał za praktycznie tylko przejrzenie dokumentacji akt sądowych tej sprawy przeszło 1,1tys zł, co w połączeniu z jego niedostatecznymi ustaleniami z wizji lokalnej (trzy godziny z dojazdem -ustalenia Sądu w postanowieniu o wynagrodzeniu dla biegłego) na mojej działce daje mu znaczne wynagrodzenie, gdzie za godzinę "pracy" uzyskał ponad 100zł.

  • 3: poszkodwany przez biegłego z IP: 83.19.170.* (2011-05-03 19:00)

    W moim przypadku powołany biegły sądowy zawyżył czas sporządzenia opinii o 18 godzin (przeszło 500zł), praktycznie nie sporządzając żądnej opinii, gdyż na żadne zlecone zagadnienie przez sąd nie dał zgodnej z stanem faktycznym i prawnym opinii. Sąd w postanowieniu obniżył wynagrodzenie dla biegłego za tą opinię wskazując zawyżony czas sporządzenia opinii. Biegły sądowy z zakresu projektowanie i budowa urządzeń elektroenergetycznych miał ustalić, czy linia 15kV została wybudowana na mojej działce zgodnie z planem zagospodarowania, zgodnie z pozwoleniem na budowę, zgodnie z obowiązującymi przepisami, czy nie stwarza zagrożenia dla zdrowia przez wykonanie pomiarów PEM, nie powoduje ograniczeń dla właściciela działki na której została wybudowana. Biegły mierząc PEM wskazał, że wartość jest w normie, gdzie powołał dla tych norm na nieaktualne wówczas od roku przepisy drastycznie obniżające dopuszczalne wartości PEM. Ponadto biegły wskazał, że granicą mojej działki jest jej ogrodzenie, co jest niezgodne z stanem z ewidencji gruntów wskazującym, że granica prawna mojej działki wychodzi poza ogrodzenie. Biegły sądowy nie dotarł do dokumentów projektowych i pozwolenia na budowę (stwierdzono nieważność pozwolenia na budowę w związku z brakiem praw do gruntu na cel inwestycji), które były zdeponowane do postępowania skargowego w sądzie administracyjnym, w tym samym mieście Łodzi. Biegły nie dotarł do urzędu miasta w celu sprawdzenia zgodności zrealizowanej linii z miejscowymi planami zagospodarowania (stwierdzono w 2002r. nieważność decyzji o ustaleniu lokalizacji). Brakiem dotarcia do tych dokumentów biegły wymigiwał się od wydania w tym zakresie opinii. Biegły dotarł tylko do nadzoru budowlanego i ustalił według przekazanego oświadczenia ustnego przez inspektora prowadzącego kontrole skargową w przedmiocie tej linii 15 kV bezprawnie zrealizowanej na mojej działce, że wg tej inspektor linia została zrealizowana zgodnie z projektem zatwierdzonego pozwolenia na budowę, gdzie wcześniej ten nadzór budowlany wydał decyzję wskazującą, że linia została zrealizowana na mojej działce jako istotne odstępstwo od udzielonego pozwolenia na budowę, gdyż linia ta nie była planowana na mojej działce tylko w odległości 200m od mojej działki. Ponadto Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego stwierdzając nieważność decyzji pozwolenia na budowę w 2002r. stwierdził brak praw do gruntu na cel tej inwestycji.
    Biegły sądowy zapomniał w swojej opinii napisać, że prowadzi zarejestrowaną działalność gospodarczą w zakresie projektowanie i budowa urządzeń energetycznych, gdzie większość prac w tym zakresie była i jest prowadzona przez biegłego na zlecenia zakładu energetycznego, który bezprawnie zrealizował na mojej i innych działkach linię 15kV, jako istotne odstępstwo od zatwierdzonego projektu, dzięki czemu skrócił linię o 2km przez realizacje przez prywatne działki bez zgody ich właścicieli, co dało olbrzymi zysk dla tego ZE wynoszącego wg obecnych stawek kilka milinów złotych. Te zarzuty zostały sądowi przedstawione, gdzie sąd odmówił powołania innego niezależnego biegłego sądowego. Mam opinię innego biegłego sądowego, który sporządził opinię na podobne tematy tylko do sąsiedniej działki na której ta linia została także bezprawnie zrealizowana, gdzie biegły dotarł do całej dokumentacji nawet z sądu administracyjnego wskazując, że linia 15 kV na tym terenie została zrealizowana niezgodnie z pozwoleniem i niezgodnie z planem zagospodarowania gdzie biegły dokładnie ustalił wartość PEM na całej sąsiedniej działce. Tylko Sąd nie chciał przyjąć do wiadomości tej opinii, gdyż nie została sporządzona do mojej sprawy odnośnie bezprawnie zrealizowanej linii 15 kV na mojej działce, tej samej linii 15kV, tak samo bezprawnie zrealizowanej, tylko że zrealizowanej na sąsiedniej działce.
    Z tego zysku skrócenia tej linii ZE było stać na "nieformalne" opłacenie biegłego sadowego, aby wydał dla ZE korzystną opinię (czyli nie wydał żadnej opinii). Jestem w stanie udokumentować tą zależność i stronniczość tego biegłego sądowego, który nadal pełni swoją funkcję biegłego bez żądnych prawnych konsekwencji za fałszywą opinię. Uważam, że biegli sądowi powinni płacić podatki od "nieformalnie" opłaconych dochodów za sporządzenie na korzyść jednej z stron opinii niezgodnych z stanem faktycznym i prawnych przez zastosowanie podatku w postaci zastosowania art. 233 par 4 kk.

  • 4: JS z IP: 94.75.72.* (2011-03-29 22:52)

    Biegli sądowi powinni najpierw mieć uprawnienia w branży państwowe lub korporacyjne rzeczoznawców, bo często sąd powołuje z tzw. ulicy biegłego , który do rzeczoznawcy i jego doświadczenia w branży daleko odbiega.
    W sądzie staje ten powołany z ulicy i ten autentycznie znający branżę i nie może słuchać co ta osoba wypowiada (często pod jakimś wpływem) i powstają wtedy dziwne opinie o sądach , biegłych przez zwykłych Kowalskich zdrowo myślących. Inną sprawą jest jak dobrej klasy fachowiec z dużym doświadczeniem może pisać opinie za 30 zł/h, gdzie sekretarki w firmach zarabiają więcej i mniej znacznie odpowiadają, to samo już świadczy o jakości pracy.Sąd nie może w gosp.wolnorynkowej (ustawa o swobodzie gosp.) narzucać firmom osobom, wykonywania ekspertyz -opinii wg stawek sądu 30zł/h, bo te zasady są z lat 60 i 70 ,gdy nie było gosp.kapitalistycznej wolno rynkowej.Tyle się w RP zmieniło a w sądach myślą po socjalistycznemu , za dobrą robotę laurka szefa, za którą nic nie kupi w sklepie. Narzuca się biegłemu dojazd np.PKS lub PKP nie samochodem i ma często brać bardzo ważne akta do zbadania(przy pracy przez parę tygodni) i wystawienia opinii , trudno się dziwić , że często one giną bo nawet i Policji to się zdarzyło. MS powinien zmienić przepisy KC,KPC w kontekście zmian jakie zaszły w przepisach podatkowych i dochodach oraz nie naruszać ustawy o swobodzie gosp.firm i instytucji, nie łamać prawa a w szczególności podatkowego.Były interpretacje podatkowe tych dochodów (PDOP-CIT2 ,VAT-7,PDOF) inne z MF i US a inne z sądu jak to pogodzić, w RP tego nie powinno być.Od tego do regulacji nie jest obywatel (stawianie jego w kłopotliwej sytuacji) a RP. Jest potężna praca dla MS , aby nareście ten bałagan uregulować bo przynajmniej w sądach powinno się przestrzegać przepisów i powinien być porządek jak maja być ostoją sprawiedliwości. Oczekujemy tego uregulowania.

  • 5: mireckisop@gmail.com z IP: 94.78.190.* (2011-03-24 22:41)

    Bo prawda jest taka .Biegły według wielu sądów to jak nazwa wskazuje to toś kto ma biegać do sądu za darmo .A najlepiej by dał działkę od sporządzonej opinii w wydziale sądu .Na wynagrodzenie czeka się czasem latami bez odsetek .A jak biegły się odwołuje od wynagrodzenie to sąd okręgowy stwierdza że biegły wynagrodzenie otrzymała .Mam takie postanowienie SO ,wynagrodzenie owszem dostałem ale pond rok od postanowienia SO w moje sprawie .Widać że sędziowie bezkarnie mogą poświadczać nie prawdę .

  • 6: piotr z IP: 193.41.230.* (2011-03-22 16:40)

    Jestem biegłym z obszaru IT, takie stwierdzenie pada w komentarzach chyba po raz pierwszy. Kwota 30zł/h to mit który pozwolę sobie obalić. W przepisach ustalających widełki wynagrodzeń dla biegłych sądowych jest mowa o podobnej kwocie, z tego co pamiętam średnia ważona pomiędzy wynosi około 27zł. Co z tego wynika, nic, w sądach i prokuraturach nieoficjalnie przyjmowana jest zasada iż opinia nie może przekroczyć 2000zł. Jeżeli biegły wycenia opinię powyżej tego limitu, sekretariaty jednostek poszukują kogoś kto zrobi to taniej stąd nie wybiera się najlepszych lecz najtańszych. czasami zastanawiam się jak można zbadać 2000 płyt cd wraz z ich opisaniem w 75 godzin, wychodzi około 2 minut na płytę - a jednak zdarzają się i takie wyceny. Teraz należy sobie wyobrazić że biegły bada materiał i pracuje nad opinią przez 75godzin (dwa tygodnie 8h/dziennie), dostaje za nią 2000zł brutto czyli 1744,53zł netto. Jest w stanie zrobić dwie takie opinie w miesiącu. Z założenia biegły jest osobą o wysokich kwalifikacjach która zarabia 3500netto, po opłaceniu ZUS'u pozostaje mu 2500zł, zakładam że 500zł miesięcznie należy wydać na sprzęt/oprogramowanie czy tez szkolenia. W rezultacie mamy specjalistę z górnej półki o nieposzlakowanej opinii z 2000zł w portfelu / miesiąc i to przy optymistycznym założeniu że nie będzie przerw w których po prostu opinii nie ma (sezon ogórkowy lipiec-wrzesień). Śmiało można wypowiedzieć opinię iż w Polsce BIEGŁY zarabia gorzej niż sekretarka w urzędzie. A w temacie prestiżu: w CV nie wpisałem posady biegłego bo wiedząc jakimi tematami czasami się zajmujemy to nie uważam że należy się tym chwalić. /Pozdrawiam

  • 7: PODRYWAJĄCY AUTORYTET z IP: 77.255.249.* (2011-03-18 16:43)

    Gdy dyrektor się dowiedział, że jestem biegłym zażądał, abym zrezygnował z tego, bo jestem potrzebny. Potem ten sam dyrektor stwierdził, że powinien obniżyć wymagania, bo wybrańcowi narodu się to nie podoba. A poza tym to mamy czas układów, a nie bohaterów. Tym samy pozbawił wymiar sprawiedliwości jednego z ważnych biegłych. Potem wywierał naciski w imieniu owego wybrańca (dyrektora ważnego), by pokazać, że nie jest żadnym innym człowiekiem niż absolwenci. W końcu wybraniec kazał napisać, że podrywam autorytet tych absolwentów wymagając jakości wg wiedzy eksperckiej. Napisał to w wypowiedzeniu. Taki właśnie jest stosunek układowców do biegłych, którzy mogą zostać wykluczeni społecznie nawet.

  • 8: DOWOLNY z IP: 77.255.249.* (2011-03-18 16:35)

    Byłem biegłym. Żona oszkalowała mnie w walce o dziecko. Prezes sądu zażądał, aby psychiatra sprawdzał, czy mogę być biegłym. Twierdziłem, że psychiatra nie jest adekwatną osobą do tego, a moje opinie (oceniane jako dobre) można zweryfikować. Prezes się uparł jednak, w związku z czym kazałem się skreślić, co prezes ochoczo uczynił. Pozbawił tym samym sąd , a więc i strony dobrego biegłego! Ochoczo! Prawo tak podobno kazało.

  • 9: GAS z IP: 109.243.201.* (2011-02-26 12:58)

    Jak to się ma do zasady kontradykotoryjności? Obecnie to Sąd wykazuje inicjatywę dowodową powołując biegłego, z zamkniętej listy, na koszt stron. Strona jest natomiast pozbawiona możliwości obrony swoich racji, przez powołanie prywatnego biegłego. Wynika to ze zwykłego lenistwa sądów, w przypadku prywatnego biegłego sąd musiał by rozważyć wartość opinii, w przypadku biegłego sądowego może ją uznać za "prawdę objawioną". Tylko, że w tym przypadku biegły staje się faktycznym sędzią.

  • 10: Sm z IP: 83.4.32.* (2011-02-25 14:39)

    Problem leży gdzie indziej- Sąd powinien weryfikować formalną poprawność opinii i wskazaną przez biegłego liczbę godzin.
    Akurat uważam, że powinno się model wynagrodzenia przenieść do wynagrodzenia pełnomocników za urzędówki. Ryczałtowe stawki za dane sprawy to przeżytek i niesprawiedliwość. Powinno być albo wynagrodzenie za godziny pracy pełnomocników (tak jak u biegłych), albo chociaż w postępowaniu cywilnym powinno być tak jak w karnym- za każdą kolejną rozprawę podwyższenie stawki o 20%.
    Poza tym prof. Tomaszewski pisze o stawce 30 zł, ale nie widziałem opinii biegłego za taką kwotę- pan profesor przemilczał, że 30 zł to stawka godzinowa! Ciekawe więc jak w tym kontekście ocenić stawkę 60 zł dla pełnomocnika za prowadzenie sprawy o uznanie wypowiedzenia za bezskuteczne (to jest całość wynagrodzenia, a nie za godzinę pracy)?

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Wyszukiwarka kancelarii

SzukajDodaj kancelarię

reklama