Prezes UZP wyraźnie preferuje funkcjonalny opis przedmiotu zamówienia, stwierdzając nawet, że jest to „zasada ogólna opisu przedmiotu zamówienia na dostawę zestawów komputerowych”. Zasada ta polegać ma na „specyfikowaniu właściwości użytkowych zestawu, a nie jego szczegółowych parametrów konstrukcyjnych”. Ponadto specyfikacja istotnych warunków zamówienia (s.w.i.z.) powinna wskazywać „obszar zastosowań” zamawianego sprzętu. W konsekwencji niedopuszczalne ma być wskazywanie m.in. częstotliwości procesora lub liczby jego rdzeni, typów pamięci obsługiwanych przez płytę główną lub parametrów dotyczących wielkości i działania pamięci karty graficznej. Ma to zapobiegać sytuacjom, w których z postępowania eliminowany jest sprzęt, który z powodzeniem wykonywałby zadania stawiane przez zamawiającego, lecz który został skonfigurowany niezgodnie z s.w.i.z.

Rekomendacje przewidują odstępstwa od powyższej zasady „w przypadkach zakupów dla niszowych zastosowań”. Jednak nawet wówczas „wymaganie specyficznego parametru technicznego komponentów powinno jednoznacznie wynikać ze specyfiki zastosowań, dla których zestawy komputerowe są nabywane”, zaś „liczba takich zapisów powinna być minimalizowana”. Powyższe zalecenia domagają się kilku zdań komentarza. Po pierwsze wymóg specyfikowania właściwości użytkowych oraz wskazania obszaru zastosowań powinien być stosowany wszędzie tam, gdzie opisanie przedmiotu zamówienia wymaga wiedzy specjalistycznej. Taki zabieg umożliwi weryfikację poprawności opisu przez wykonawców profesjonalnie zajmujących się daną dziedziną jeszcze przed otwarciem ofert, kiedy istnieje możliwość wprowadzenia odpowiednich korekt do s.w.i.z. Po drugie warto poważnie zastanowić się nad wprowadzeniem do art. 180 ust. 2 prawa zamówień publicznych możliwości zaskarżenia w trybie odwołania opisu przedmiotu zamówienia ze względu na jego dyskryminacyjny charakter.

Na kilka słów krytyki zasługują uwagi prezesa UZP odnoszące się do wymogu wprowadzenia tzw. kryteriów równoważności w związku z wykorzystaniem określonego znaku towarowego. Może to sugerować, wbrew wyraźnemu zakazowi z art. 29 ust. 3 prawa zamówień publicznych, uprawnienie zamawiających do wskazania konkretnych produktów pod warunkiem dookreślenia zakresu równoważności. Tymczasem specyfika przedmiotu zamówienia, jakim jest sprzęt komputerowy, w zasadzie wyklucza opisanie go za pomocą znaków towarowych. Zarówno zestaw komputerowy, jak i każdy jego komponent można przecież opisać za pomocą obiektywnych cech, jakimi są choćby parametry techniczne czy użytkowe.

Ponadto prezes UZP nie skorzystał ze świetnej okazji, by jednoznacznie odnieść się do problemu zakupu systemu operacyjnego Windows. Niezależnie od tego, czy system kupowany jest w odrębnym postępowaniu, czy też razem z nabywanym sprzętem komputerowym, zamawiający nie może opisywać przedmiotu zamówienia przez wskazanie znaków towarowych. Zakładając nawet, że jest to uzasadnione specyfiką zamówienia, przedmiotem zamówienia mógłby być „system operacyjny Windows lub równoważny”, zamawiający zaś powinien precyzyjnie określić kryteria równoważności. Tymczasem umieszczony w rekomendacjach „Przykładowy opis wymagań dla zestawu komputerowego” zawiera wymóg wyposażenia sprzętu w „system operacyjny Windows 7 Professional 64-bit” oraz „pakiet biurowy Microsoft Office 2003 Professional”.