Zgodnie z projektem, który przygotowało Ministerstwo Finansów, zakład ubezpieczeń będzie musiał poinformować właściciela samochodu, że kończy się okres jego polisy OC. Powiadomienie to ma trafić do kierowcy najpóźniej na 14 dni przed końcem ubezpieczenia. W dodatku ma ono zawierać informacje o wysokości składki w przypadku przedłużenia umowy ubezpieczenia. Oprócz tego zakład musi powiadomić swojego klienta o możliwości wypowiedzenia dotychczasowej umowy.

Zmiany te mają sprawić, że nie będzie już możliwe płacenie składek jednocześnie dwóm firmom. Obecnie takie sytuacje zdarzają się, gdy właściciel auta, zmieniając usługodawcę, zapomina o wypowiedzeniu umowy poprzedniej firmie lub robi to niewłaściwie.

Dodatkowym zabezpieczeniem ma być rozwiązanie, które pozwoli rozwiązać jedną z umów, gdyby jednak doszło do przedłużenia poprzedniej polisy i jednoczesnego zawarcia nowej z inna firmą. Z tym że rozwiązać będzie można umowę z dotychczasowym zakładem ubezpieczeń. Firmie tej będzie jednak przysługiwała składka za okres, przez jaki polisa chroniła pojazd.

Zgodnie z projektem wzrosną kary dla kierowców, którzy w ogóle nie wykupują obowiązkowego ubezpieczenia. W przypadku pojazdów osobowych taka kara wyniesie 2772 zł. Podstawą jej naliczania będzie minimalne wynagrodzenie za pracę. W przypadku samochodów osobowych kara będzie stanowiła dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę, które dziś wynosi 1386 zł. Za brak OC samochodu ciężarowego kara wyniesie równowartość trzykrotności minimalnego wynagrodzenia – 4158 zł.

Zmiana ta oznacza, że jeżeli wzrośnie minimalne wynagrodzenie, to automatycznie zostaną podniesione kary za brak OC. Obecnie kary te są uzależnione od kursu euro. Dziś właściciel nieubezpieczonego samochodu osobowego płaci kwotę odpowiadającą wartości 500 euro.

Dlatego obecnie wynosi ona poniżej 2 tys. zł i nie jest tak dotkliwa jak kilka lat temu. W 2003 roku kara taka w przypadku samochodów osobowych wynosiła 3400 zł.

2772 zł wyniesie kara za brak OC dla samochodu osobowego