Posiadacz dowodu, który utracił ważność, ma 30 dni na jego wymianę. W przeciwnym razie może zostać ukarany grzywną lub karą ograniczenia wolności.
Publikacja: 10 lutego 2011, 03:00 Aktualizacja: 12 marca 2011, 09:57
Aby przeczytać całość artykułu, musisz się zalogować. Jeśli posiadasz już login i hasło, wprowadź je. Jeśli nie, zapraszamy do bezpłatnej aktywacji konta.
Dostęp do treści w serwisie jest całkowicie bezpłatny. Wystarczy się zalogować. Jeśli jeszcze nie posiadasz konta, zapraszamy do jego stworzenia. Zajmie to nie więcej niż kilka minut.
1: burrak z IP: 83.14.123.* (2011-02-10 07:59)
Rewelacja. A jeśli ktoś zawarł związek małżeński np. w Białymstoku, a mieszka we Wrocławiu, to musi przywieźć oryginał skróconego aktu małżeństwa z Białegostoku. Urzędy między sobą nie potrafią tego zrobić. Mało tego, drugi oryginalny akt małżeństwa musi też przywieźć z Białegostoku jego żona. Bo w aktach każdego z małżonków z osobna musi leżeć oryginał aktu małżeństwa. Jeśli ktoś nie wstąpił w związek małżeński, to musi dostarczyć oryginał aktu urodzenia (z tego urzędu, gdzie się urodził...). Nie daleko odeszliśmy od pewnych czasów, o których pisano :"każdy udał się na miejsce, gdzie się urodził, aby dać się zapisać...". A naszych urzędników coraz wiecej, i są komputery, a fotoradary, i każde wykroczenie będzie surowo karane, za brak dowodu grzywna...rewelacja. System sie sprawdza. Ale to nie jest państwo obywatelskie. To jest urzędnicza satrapia, i nie dziwię się młodym, że wolą cierpień na obczyźnie niż walczyć z polską biurokracją.
2: heja z IP: 89.239.79.* (2011-02-10 10:31)
do burraka ... system jest ten sam, zmieniła się tylko nazwa i ryje przy korycie
3: Klemens z IP: 193.19.165.* (2011-02-10 10:43)
System się zmienił a podłe nawyki urzedników jak widać ciągle mają się dobrze.Trzeba być niezwykle tępawym biurokratą aby straszyć ludzi karami za posiadanie "starego" dowodu.Instytucje,które żądają okazywania dokumentu tożsamości,jeśli stwierdzą jego nieważność,mogą odmówić obsłużenia posiadacza. Straszenie obywatela karami to gruba przesada i zwykłe sukinsyństwo.Niech dotrze wreszcie do urzędników,że to obywatel traci na ociąganiu się z wymianą a nie żaden urząd państwowy.Po co te świństwa urzędnicze? Pochodzenie ustawy /rok 1974/ jest wymowne.
4: skin z IP: 95.108.65.* (2011-02-10 11:13)
DO BURAKA i HEJA Naprawdę jesteś burak Ja w pierwszej klasie szkoły PODSTAWOWEJ! nauczyłem się jako tako pisać i załatwiam takie sprawy PRZY UŻYCU POCZTY!!!(polskiej) Co do urzędasów to powinni karać natychmiast i bezwzględnie -może nie byłoby wrzasków kolejek w ostatni dzeń n.p składania PIT-ów wniosków i innych przez zaspanych buraków .Logiki zacznijmy wymagać najpierw od SIEBIE!!!MYŚL TROCHĘ BURAKU JAK CIĘ NATO STAĆ
5: burrak z IP: 83.14.123.* (2011-02-10 14:18)
Do Pana skina:
wyrazu współczucia.
6: Polak z IP: 89.77.57.* (2011-02-10 21:02)
do skina - z ciebie jest burak pastewny do kwadratu. Zamiast twojej złośliwości przydałoby się trochę życzliwości.
7: Józef z IP: 46.113.149.* (2011-02-11 00:21)
To forumowicza, który krzyczy i broni ''prawa'' a nie wie...Pamiętam jak w latach 60 ubiegłego wieku prasa polska i innych ''światłych'' narodów, w tym także zachodnich krzyczała, jaki w Republice Południowej Afryki jest nieludzki reżim, w którym każą Murzynom posiadać i nosić przy sobie DOWODY OSOBISTE! Jak to wtedy politycy różnej maści z różnych krajów, i to nie tylko z demoludów, ale i z tych ''demokratycznych'' z zachodu, mordy darli o pogwałceniu praw człowieka Murzyna i takie tam różne głupoty, kiedy w tym samym czasie w cudownym ZSRR wysrać się za stodoła nie mógł Ruski obywatel, bo musiał mieć na to dowód podróżny (to nie śmichy chichy - w ZSRR nie wolno było ze wsi do wsi pojechać nawet na pogrzeb ojca bez ważnego dowodu podróży, a w Polsce Ludowej można było dostać w mordę od milicjanta, jeśłi zbyt wolno sięgnęło się po dowód osobisty, a za jego nieposiadanie przy sobie na ulicy szło się do aresztu i karano naprawdę wielkimi sumami w sądach, a kiedy jechało się na wakacje, to trzeba było od razu meldować się na komendzie milicji!) No i co się zmieniło w Polsce przez te ostatnie 40 lat? W Republice Południowej Afryki nastała demokracja a w naszej ojczyźnie nadal burdel jak za komuny i totalny zamordyzm! Wujaszek Stalin aż pęka ze śmechu patrząc a góry na polski burdel, bo bardziej bolszewickiego kraju na świecie, poza nami, Kubą i Koreą Pólnocną to już nie ma! Oby tak dalej, frajerzy obywatele PRLu!
8: d0ll4r z IP: 83.21.122.* (2011-02-11 15:59)
super, ekstra, ciekawe kiedy ci idioci każą smycz i kaganiec nosić, dla mnie to czysty idiotyzm
9: Miś z IP: 84.10.107.* (2011-02-12 11:00)
dziwne, że w chipie nie ma lokalizatora GPS, ale w najnowszym dowodzie pewnie będzie i nawet w pidżamie będzie trzeba go nosić, gdy sie wyjdzie na klatkę albo pod zsyp. Ilość posad urzędniczych musi przecież rosnąć. Jeśli nadal potrzebny będzie paszport Polakowi na wyjazd w świat to nasz polski dowód jest mało wart. Przy ostatniej wymianie dowodów było aż najdobitniej widać jak nasze państwo szanuje swych obywateli. Tym, którzy żyją bez pomocy państwa, dowód nie jest potrzebny, ale takich ludzi, naprawdę wolnych, jest niewielki procent.
10: MB z IP: 79.162.184.* (2011-02-12 11:12)
A z czego będą żyli, ci co wydają dowody osobiste, nie mieli by za co kupić sobie chleba, to dlatego żądanie przestrzegania terminów są od obywatela bezwzględne. Rządziciele muszą wspierać swoich ziomków i znajomków.

Kilkadziesiąt tysięcy nowych obowiązujących w Polsce patentów rocznie – to realna perspektywa, która może zdusić innowacyjność polskich firm.