statystyki

"Śluby kościelne często są unieważniane z powodu niedojrzałości małżonków"

autor: Adam Makosz01.02.2011, 03:00; Aktualizacja: 24.05.2011, 14:22
  • Wyślij
  • Drukuj

RAFAŁ KORNAT - Sądy kościelne najczęściej stwierdzają nieważność małżeństwa kościelnego z powodu psychicznej niezdolności do podjęcia obowiązków małżeńskich. Na zakończenie procesu trzeba dzisiaj czekać średnio 2 – 3 lata. Opłaty procesowe sięgają 1200 zł.





Na czym polega unieważnienie małżeństwa, które często jest błędnie nazywane rozwodem kościelnym?

Unieważnienie ślubu czy też rozwód kościelny są to sformułowania niewłaściwe i funkcjonują jedynie jako określenia potoczne. Proces kościelny, dotyczący procedowania w kwestii sakramentu małżeństwa, określamy jako proces stwierdzający nieważność małżeństwa. Prawo kanoniczne, regulujące procedurę orzekania o nieważności lub ważności umowy małżeńskiej, nie przewiduje wydania wyroku o rozwodzie, jak i nie ma możliwości procesowych, aby unieważnić ślub.

Proces małżeński stwierdza ważność lub nieważność umowy małżeńskiej od samego początku jej trwania, czyli następuje jakby weryfikacja umowy matrimonium contractum pod kątem prawidłowości jej zawarcia przez strony. Proces weryfikuje historię małżonków pod względem zasadności wystąpienia przesłanki procesowej, która najczęściej dotyczy wady zgody małżeńskiej. Jest to udowodnienie problematyki prawnej, która stwierdza, że zawarcie umowy małżeńskiej nastąpiło z wadą w oświadczeniu woli przez którąś ze stron.

W ciągu 10 lat trzykrotnie wzrosła liczba przypadków stwierdzenia nieważności małżeństw kościelnych, a liczba skarg powodowych sięga 40 tys. rocznie. Na co najczęściej powołują się małżonkowie?

Najczęstszą przyczyną stwierdzającą nieważność małżeństwa jest tytuł prawny określany według kodeksu prawa kanonicznego jako kan. 1095 n. 3, który stwierdza: „niezdolni do zawarcia są ci, którzy z przyczyn natury psychicznej nie są zdolni podjąć istotnych obowiązków małżeńskich”. Powyższy tytuł nieważności jest stwierdzeniem niezdolności do podjęcia i wypełnienia istotnych obowiązków małżeńskich. Istota niezdolności do podjęcia istotnych obowiązków małżeńskich polega na tym, że nie można zobowiązać się do czegoś, czego nie jest się w stanie wykonać, według zasady prawa rzymskiego ad impossibile nemo tenetur.

Jak wygląda w praktyce kościelny proces o unieważnienie ślubu?

Proces małżeński rozpoczyna się wniesieniem do sądu kościelnego skargi powodowej. Przewodniczący trybunału kościelnego wydaje dekret o przyjęciu lub odrzuceniu skargi. Jeżeli skarga została przyjęta do przewodu sądowego, następuje proces sądowy. W dalszej kolejności zostaje ustalony przedmiot sporu, czyli tytuł przesłanki procesowej, z jakiego będzie prowadzony proces o stwierdzenie nieważności małżeństwa. Obejmuje on etap instrukcji sprawy, gdzie sąd kościelny zbiera dowody, które pozwolą mu udzielić odpowiedzi na pytanie postawione w zawiązaniu sporu, mianowicie, czy zaskarżone małżeństwo z określonego tytułu jest faktycznie nieważne. Należy również pamiętać, że w procesie małżeńskim nie ma rozpraw. Zeznania stron mają posłużyć sędziom trybunału do zweryfikowania autentyczności stanu faktycznego zapisanego w skardze powodowej. Po wyczerpaniu środków dowodowych następuje publikacja akt sądowych, po czym zamknięcie postępowania dowodowego i przygotowanie sprawy do wyrokowania.

Wyrok stwierdzający nieważność małżeństwa podlega z urzędu apelacji w sądzie II instancji. Apelację mogą także złożyć strony procesowe. Dopiero dwa zgodne wyroki za nieważnością czynią orzeczenie prawomocnym i umożliwiają stronom zezwolenie na zawarcie sakramentalnego małżeństwa. Może się również zdarzyć, że jedna ze stron będzie mogła zawrzeć małżeństwo tylko za zgodą władzy kościelnej, tzn. ordynariusza lub sądu.

Ile kosztuje proces stwierdzający nieważność małżeństwa?

W zależności od diecezji, opłaty procesowe oscylują w granicy do 1200 zł. W Sądzie Radomskim l instancji opłata wynosi maksymalnie 800 zł, w II instancji – 400 zł. Niekiedy dodatkowe koszty wynikają z konieczności powołania biegłego sądowego. Czas trwania procesu w Sądzie Kościelnym (w dwóch instancjach) to około 2 – 3 lata.

Czy jest możliwe stwierdzenie nieważności małżeństwa, w stosunku do którego orzeczono sądowy rozwód, a następnie kobieta lub mężczyzna wstąpili w cywilne związki małżeńskie?

Prawo kanoniczne i świeckie wywodzi się z prawa rzymskiego. Są to jednak odrębne systemy prawne, w tym sensie, że prawo kanoniczne dotyczące procesu o nieważność małżeństwa jest niezależne w swoim działaniu od prawa świeckiego, tzn. można otrzymać orzeczenie o nieważności małżeństwa kościelnego nie posiadając rozwodu cywilnego i na odwrót. Nawet jeśli strony wnioskujące o proces małżeński wstąpiły w kolejne cywilne związki, mogą wnioskować o stwierdzenie nieważności małżeństwa kościelnego.

Jakie dowody mają największą wagę w tego rodzaju procesie kościelnym? Czy trybunał kościelny może poprzestać tylko na wysłuchaniu małżonków?

W procesie małżeńskim należy przedstawić właściwie uargumentowaną skargę powodową, popartą zeznaniami świadków. Ważnym materiałem dowodowym mogą być również dokumenty (np. zaświadczenia lekarskie, listy itp.). Trybunał może zakończyć postępowanie dowodowe, opierając się jedynie na zeznaniach stron, jednak zgłoszenie świadków jest niezbędne, aby sprawa została całościowo wyjaśniona.




  • Wyślij
  • Drukuj
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
czytaj więcej w e-DGPczytaj więcej w e-DGP

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Treść komentarza nie jest zgodna z regulaminem, nie będzie wyświetlana. Komentarz został uznany za spam.
Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Komentarze: 34

  • 1: Michał z IP: 95.51.103.* (2011-02-01 08:23)

    W dzisiejszych czasach nawet podstawy religii są na sprzedaż. Kwestia ceny i argumentacji..

  • 2: D. z IP: 82.145.69.* (2011-02-01 09:31)

    niedojrzałość - C. P. - kolejny raz unieważnienie? Powinien się zastanowić czy z obecną żoną będzie do końca życia, a małżonka przecież wiedziała że już miał 2 razy ślub kościelny. A ilu jeszcze jest takich niedojrzałych? Mają pieniądze, sławę i wydaje im się że wszystko można za nie kupić - rozwód kościelny również.

  • 3: gość z IP: 83.6.235.* (2011-02-01 09:46)

    do: 2. w prawie kanonicznym nie przewidziano rozwodu...

  • 4: bzyk z IP: 178.37.213.* (2011-02-01 09:52)

    Należy zatem wprowadzić coś na wzór ius prima nocti - prawa pierwszej nocy, tyle tylko, że zamiast po ślubie nupturientka udawałaby się jeszcze przed ślubem do księdza na noc, celem zbadania dojrzałości fizycznej i psychicznej :)Śmieszą mnie informacje o potrzebie wydłużenia okresu nauk przedślubnych czy badaniach psychicznych nupturientów. Zobaczymy za kilka lat jak księża podczas kolędy będą nakłaniać małżonków cywilnych do zawarcia małżeństwa kościelnego. Zwłaszca, gdy kasa za śluby znacząco zmaleje. Pozdr.

  • 5: M z IP: 95.51.104.* (2011-02-01 11:01)

    A ŚLUBUJE SIĘ W ZDROWIU, CHOROBIE , W BOGACTWIE W BIEDZIE A TU SIĘ OKAZUJE ŻE TE SŁOWA NIE MAJĄ ŻADNEGO ZNACZENIA , OGŁUPIANIE TYLKO LUDZI.WSTYD I TAK NAPRAWDĘ TEN ŚLUB NIE NA JUŻ CHYBA WIELKIEGO ZNACZENIA. POPROSTU ZAMIAST PIERWSZEJ WYPŁATY ZANIEŚĆ DO KSIĘDZA ZA ŚLUB LEPIEJ SOBIE KUPIĆ COŚ NA POCZATEK

  • 6: Łoj łomylny ten Pon Bócek. z IP: 87.207.247.* (2011-02-01 11:08)

    "Co Bóg złączył, niech człowiek nie waży się rozłączać" - i znów się pomylił ten sprzedajny Pon Bócek??

  • 7: ALA z IP: 83.2.24.* (2011-02-01 16:10)

    TYTUŁ JAK ZWYLE W TEJ PRASIE MUSI MYLIĆ CZYTELNIKA. A PRAWDA JEST TAKA ZE POKOLENIE DZOJSTIKA I MYSZKI ORAZ DURNYCH MEDIOW JEST PO PROSTU NIEDOJRZALE

  • 8: gusiek z IP: 89.229.134.* (2011-02-02 00:15)

    To sąd kościelny jest największym przeciwnikiem, miałem dowody a sędzie po zeznaniu poprzekręcał fakty i stwierdzono ważność małżeństwa

  • 9: anecz z IP: 77.255.232.* (2011-02-02 13:50)

    Denerwują mnie potocznie używane określenia rozwód kościelny, czy unieważnienie małżeństwa, podczas gdy mamy doczynienia że tak na prawdę mamy tutaj doczynienia ze stwierdzeniem nieważnosci. Dla laików jest to mało ważne i nie istotne ale dla osoby która się na tym zna jest to drażniące i w gruncie rzeczy ma kolosalne znaczenie.

  • 10: kika z IP: 89.206.41.* (2011-02-23 13:31)

    a mnie denerwuje wszystko, bo któż pisał tę bzdurną regułkę "co bóg połączył niech nikt nie rozdziela..." bóg czy filozofowie? Niestety ludzie i tak jak my wszyscy byli omylni.

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie